Michał Andryszak potrzebował zaledwie 2 minuty i 32 sekundy, by zakończyć swoją walkę z Valdrinem Istrefim na gali FNC 29 w Słowenii. Czy seria trzech efektownych zwycięstw przed czasem otworzy przed Polakiem drzwi do większych wyzwań?
Polak szybko przeniósł akcję do parteru, gdzie bezlitośnie rozbił rywala serią precyzyjnych ciosów, zmuszając sędziego do interwencji już w pierwszej rundzie. To kolejne błyskawiczne zwycięstwo „Longera”, który konsekwentnie kończy swoje pojedynki przed czasem – wcześniej podobnie szybko rozprawił się z Ednaldo Oliveirą i Wesleyem Martinsem.
Andryszak w przeszłości wygrywał między innymi z Dirleiem Broenstrupem i Marcinem Sianosem, przegrywał natomiast z Saidem Sowmą i Ivanem Vitasovicem. Istrefi, zawodnik urodzony w Macedonii, w ostatnich latach przeplatał wygrane z przegranymi, notując zwycięstwa nad Danielem Dorrerem, ale przegrywając z Jaredem Rosholtem czy Alim Isaevem.
Seria trzech efektownych wygranych z rzędu potwierdza, że doświadczony zawodnik ANKOS MMA wciąż potrafi narzucać swoje warunki w klatce i pozostaje niebezpiecznym przeciwnikiem w kategorii ciężkiej.
