Pojedynki w królewskiej kategorii wagowej na gali FNC 33 zakończył się przegraną Michała Andryszaka przed czasem. 

Walka w wadze ciężkiej pomiędzy Martinem Baturem a Michałem Andryszakiem rozpoczęła się od badania dystansu na środku klatki. Chorwat otworzył pojedynek próbą kopnięcia, jednak reprezentant Polski sprawnie odskoczył, unikając presji rywala. W kolejnych fragmentach obaj zawodnicy wymienili się uderzeniami, z których lewy prosty Andryszaka czysto doszedł do celu. Batur odpowiadał natomiast regularnymi kopnięciami, starając się zepchnąć swojego oponenta w kierunku siatki.

Sytuacja zaostrzyła się w momencie, gdy mocno ruchliwy zawodnik z Chorwacji wyprowadził celne wysokie kopnięcie. Uderzenie rozbiło się na gardzie, ale wstrząsnęło polskim ciężkim, co natychmiast zostało poprawione przez latające kolano. Akcja ta pozwoliła na udane sprowadzenie i zajęcie pleców przeciwnika w parterze. Kłopoty z wypadającym ochraniaczem na zęby u Batura zmusiły jednak sędziego do krótkiej interwencji, dając Polakowi chwilę cennego oddechu.

Chwilę potem Michał powrócił do stójki i momentalnie zrewanżował się rywalowi. Błyskawiczne podcięcie sprawiło, że to on przejął pozycję dominującą z góry, zmuszając przeciwnika do desperackiej obrony. Statystyki uderzeń wyraźnie przechyliły się na stronę fightera trenującego pod okiem Andrzeja Kościelskiego. Mimo późniejszych prób obaleń ze strony oponenta, Andryszak konsekwentnie utrzymywał równowagę i świetnie kontrolował swój środek ciężkości pod klatką.

Początek drugiej odsłony zwiastował pomyślny scenariusz, gdy Andryszak agresywnie zaatakował serią celnych ciosów na głowę. Dobrze rozwijająca się ofensywa została niestety zastopowana przez nieintencjonalne trafienie palcem w oko, które na moment wybiło go z rytmu. Po wznowieniu starcia inicjatywę błyskawicznie odzyskał Batur, wyprowadzając potężny prawy podbródkowy. Walka przerodziła się w bardzo twardą bójkę, w której celniejsze i mocniejsze ciosy lądowały na ciele wyraźnie słabnącego Polaka.

Zepchnięty do defensywy Andryszak starał się jeszcze odpowiadać pojedynczymi uderzeniami z kontry, jednak presja okazała się zbyt duża. Zwieńczeniem tej wymiany była próba obrotowego ciosu ze strony Chorwata, która dosięgnęła celu i ostatecznie zdemolowała obronę. Rozbity Polak osunął się na matę, a po kolejnej lawinie uderzeń sędzia zdecydował się na przerwanie pojedynku.

Michał Andryszak przegrał na FNC 33 przez TKO w drugiej rundzie.