Już 20 grudnia w Atlas Arenie do klatki KSW wróci jeden z najmocniejszych ciężkich z Czech. Michal Martinek zmierzy się z Arturem Szpilką i nie ukrywa, że to zestawienie traktuje jak poważny sprawdzian – sportowy i mentalny.
Podczas gali XTB KSW 113 numer pięć rankingu wagi ciężkiej stanie przed jednym z najgłośniejszych nazwisk w polskim MMA. Michal Martinek docenia klasę rywala i jasno podkreśla, że konfrontacja z Arturem Szpilką ma dla niego wyjątkowy ciężar.
Szpilka jest bardzo znany.
– przyznaje czeski zawodnik.
To popularny europejski bokser, który wyrobił sobie reputację na międzynarodowej scenie. Walczył z Wilderem, wielokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski. Stoczył wiele prestiżowych walk, które okazały się wymagające na poziomie fizycznym i mentalnym. Dla mnie to tylko dowód, że mierzę się z kimś, kto będzie dla mnie ostateczną próbą.
Martinek miał już okazję poznać Szpilkę poza sportową rywalizacją. Spotkanie twarzą w twarz tylko utwierdziło go w przekonaniu, że Polak to zawodnik z charakterem.
Jak go poznałem, zrobił na mnie wrażenie twardziela. Myślę, że wykształcił w sobie charakter typowego wojownika. Jest w porządku. Zaprosił mnie na premierę filmu o sobie i mieliśmy spotkanie twarzą w twarz. Podoba mi się, że jest autentyczny, w przeciwieństwie do wielu innych ludzi, którzy udają przed kamerą.
„Czarnobrody” wróci do klatki po lipcowym zwycięstwie nad Matheusem Scheffelem. Były mistrz Oktagon MMA w kategorii ciężkiej regularnie podkreśla, że interesują go walki z czołówką rankingu, ale starcie ze Szpilką traktuje jako wartościowe wyzwanie sportowe.
Pomyślałem, że to może być dobra próba dla mojej stójki.
– przyznaje Czech.
Szpilka to pięściarz najwyższej klasy, a je też lubię boksować. Wiele osób uważa, że polegam głównie na stójce, co udowodniłem w ostatnich latach. To moja główna broń, więc kto wie? To będzie głośna walka i będę mógł pokazać się polskim fanom, którzy ją obejrzą. Moim zdaniem to dobre zestawienie.
Martinek walczy zawodowo od 2016 roku. W jego bilansie znajduje się dwanaście zwycięstw, z czego aż dziewięć odniósł przed czasem. Osiem razy kończył rywali nokautami, pięciokrotnie już w pierwszej rundzie, co tylko podgrzewa oczekiwania przed grudniową konfrontacją.
Zobacz także: Szpilka o walce z Martinkiem: „Zawodnik nr 5 w rankingu. To chyba o czymś świadczy?”
źródło & foto: KSW
