Site icon InTheCage.pl

Michał Michalski przed walką o pas: „To są moje ostatnie podrygi. Wyrwę mu to zwycięstwo z gardła”

Michał Michalski przed walką o pas: „To są moje ostatnie podrygi. Wyrwę mu to zwycięstwo z gardła”

Michał Michalski stanie jutro przed największą szansą w swojej karierze. Podczas gali XTB KSW 118 w Kaliszu zawodnik Samuraj Fight Club zawalczy z tymczasowym mistrzem kategorii średniej Piotrem Kuberskim, a stawką pojedynku będzie pas. Pretendent nie ukrywa, że poziom motywacji osiągnął absolutne maksimum.

Michał Michalski przyznał w rozmowie dla naszej redakcji, że od miesięcy żyje wyłącznie tym pojedynkiem i jest gotów zostawić w klatce wszystko.

Przerabiałem to w głowie tysiąc razy, nawet więcej. Dążyłem całe życie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Wiem dokładnie, co muszę zrobić. Muszę zostawić tam całego siebie, całe zdrowie. Ile tylko będę mógł wyrwać Piotrkowi to zwycięstwo z gardła, to zrobię wszystko, żeby tak się stało.

„Rozumiem, dlaczego ludzie stawiają na Kuberskiego”

Choć większość ekspertów i kibiców wskazuje Kuberskiego jako faworyta, Michalski nie ma z tym problemu.

Rozumiem to całkowicie. Piotrek dłużej wygrywa, ma więcej efektownych zwycięstw, więcej wygranych przed czasem. To jest normalne, że ludzie tak typują. Nie gniewam się o to na nikogo. Każdy ma prawo do swojej opinii. Ja to po prostu zamieniam w sportową złość i zrobię wszystko, żeby utrzeć Piotrkowi nosa.

Pretendent podkreśla jednak, że jest przygotowany na każdy możliwy scenariusz.

Mam plan A, B i C. Wizualizowałem sobie tę walkę milion razy. Oczywiście są założenia taktyczne, których będę chciał się trzymać, ale walka żyje własnym życiem. Włącza się instynkt, emocje, dostajesz cios, oddajesz i wszystko może się zmienić. Jestem gotowy na wszystko.

„Umiem walczyć z dryblasami”

Michalski odniósł się również do teorii, że styl Kuberskiego może bardziej odpowiadać niższemu zawodnikowi, który potrafi dobrze skracać dystans.

Ja po prostu umiem walczyć z wysokimi zawodnikami. Od zawsze byłem niższy w tej kategorii, więc nauczyłem się robić z tego atut. Uwielbiam skracać dystans, wchodzić pod przeciwnika, walczyć blisko. To jest coś, co mam wypracowane przez lata.

Zawodnik Samuraj Fight Club uważa też, że od czasu wspólnych treningów w Ankos MMA bardzo mocno zmienił się jako zawodnik.

Jasne, trener Kościelski mnie zna, widział moje sparingi i wie, jak się ruszam. Ale ja od czasu Ankosu totalnie zmieniłem swoją grę. Kiedyś byłem tylko stójkowiczem. Dzisiaj czuję się dobrze wszędzie – w stójce, w parterze z góry, z dołu, w zapasach ofensywnych i defensywnych. I szykujemy taktykę, której raczej mało kto się spodziewa.

„Czuję się jeszcze lepiej niż przed Damianem”

Michalski zdradził również, że obecny obóz przygotowawczy był najlepszym w jego karierze.

Naprawdę wszystko poszło idealnie. Do walki z Damianem też czułem się fenomenalnie, ale teraz mam wrażenie, że jestem jeszcze poziom wyżej. Dziesięć tygodni byłem w ogniu, potem złapałem świeżość. Zero kontuzji, zero problemów. Nawet nie miałem momentu, że coś mi strzeliło i musiałem odpuścić kilka dni. Wszystko szło dokładnie tak, jak powinno.

Pretendent nie ukrywa, że ta walka może kompletnie odmienić jego karierę.

To są moje ostatnie podrygi. Nie w sensie końca kariery, tylko ostatnia prosta do naprawdę wielkich walk. Sam wywalczyłem sobie miejsce, w którym jestem. Nikt mi niczego nie dał. I teraz chcę wejść na sam szczyt. Jeśli wygram tę walkę, to mogą otworzyć się naprawdę ogromne drzwi.

„Na końcu roku chcę walczyć z Pawłem Pawlakiem”

Michalski przyznał też wprost, że jego celem jest starcie z pełnoprawnym mistrzem kategorii średniej.

Wszyscy już gadają o walce Kuberski vs. Pawlak, ale ja jeszcze stoję po drodze. I chciałbym na końcu roku zawalczyć właśnie z Pawłem. To jest moje założenie.

Jednocześnie zawodnik z dużym szacunkiem wypowiedział się o aktualnym mistrzu.

Paweł robi bardzo mało błędów. Może nie jest królem sali treningowej, ale jest królem walk. Ma swoją taktykę i wykonuje ją fenomenalnie. Wielu zawodników świetnie wygląda na sparingach, a potem pali się przy wejściu do klatki. Paweł jest odwrotnością.

„Już byłem w życiu w ciężkich sytuacjach”

Michalski nie ukrywał podczas rozmowy emocji i przyznał, że bardzo docenia miejsce, w którym dziś się znajduje.

Ja się po prostu cieszę, że mogę tutaj być. Byłem w życiu w różnych ciężkich sytuacjach i wiem, jak to wygląda, kiedy nie ma nic. A teraz mogę walczyć o pas KSW, spełniać marzenia i robić to, co kocham. Jestem za to bardzo wdzięczny.

Zobacz takżePiotr Kuberski: „To nie są łatwe walki”

Exit mobile version