Site icon InTheCage.pl

„Może się popłacz” – Strickland i Du Plessis w medialnej scysji

„Może się popłacz” – Strickland i Du Plessis w medialnej scysji

źródło: MMA Junkie

Sean Strickland już po pierwszej obronie pasa przestał być mistrzem wagi średniej. Ręka Dricusa Du Plessisa powędrowała do góry.

 Werdykt był niejednogłośny. Wiele osób podważa decyzję sędziów – w tym sam Amerykanin.

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Były już czempion opublikował wpis na Instagramie i wyjaśnił swoją optykę na przebieg pojedynku:

„Nie obsrałem się i nie powiedziałem lekarzowi, że nic nie widziałem, żeby walkę uznano za nieodbytą. Jedynym powodem, dla którego zabrałeś mi rundę, było to, że nie widziałem nic. Ja wygrałem ten pojedynek. Świat to wie. Sam pas nie zrobi z Ciebie mistrza… Musieli zszywać przez mięsień, żeby to domknąć.”

Afrykaner zareagował na tą wypowiedź:

źródło: instagram / Sean Strickland

„Może się popłacz… ZNÓW.”

napisał.

Zobacz również: Zdenerwowany White broni Stricklanda: “Smycz? Wolność słowa, Bracie”

Strickland załączył nagranie, w którym ewidentnie podkreślił, że jedna sytuacja zadecydowała o ostatecznym rozstrzygnięciu. Sędziowie punktowali 48-47, 48-47 i 47-48. Sam CEO UFC – Dana White stwierdził, że w jego oczach Amerykanin był lepszy tego wieczoru. Dalsze sportowe losy obu panów pozostają nieznane. Do gry medialnej włączył się m. in. Israel Adesanya.

źródło: instagram / Sean Strickland | fot. MMA Junkie

Exit mobile version