Choć dzielą ich rankingi i trajektorie karier, ogień konfliktu między Codym Garbrandtem a Seanem O’Malleyem wciąż płonie. Były mistrz wagi koguciej nie przebierał w słowach i otwarcie wyzwał „Sugar Seana” na pojedynek.
Odbierz nawet 300 zł NA START – obstawiaj walki MMA na Fortunie!
Cody Garbrandt ponownie zaatakował Seana O’Malleya, kwestionując jego umiejętności, osiągnięcia i miejsce w hierarchii UFC. W rozmowie z MMA Fighting były mistrz wagi koguciej nie owijał w bawełnę.
Chciałbym mu naj*bać. On cały czas gada bzdury. Myślę, że ma na moim punkcie obsesję. Jest zazdrosny i do dziś nie mogę uwierzyć, że został mistrzem świata.
– powiedział Garbrandt.
Nie potrafi zapaśniczo nic, nie broni obaleń. Merab go zdominował. Ale on od zawsze mnie wyzywa, więc jestem gotowy. Wiem, jak go pokonać i to będzie dla niego zła noc. Wszystko zależy od UFC – oznaczałem [Danę White’a – przyp. red.], jego też tagowałem. To byłaby świetna walka na PPV, dobre liczby.
Garbrandt zasugerował również, że O’Malley przyciąga młodą publiczność, ale w klatce nie ma charakteru.
Jego fani to dzieciaki z Twitcha i gierek. A ja jestem wilkiem. I chciałbym tej walki.
– dodał.
Na reakcję „Sugar Seana” nie trzeba było długo czekać. W programie The Ariel Helwani Show mistrz przyznał ironicznie, że „dopiero po zobaczeniu nowego wyglądu Garbrandta zrozumiał, jak żenujące są tatuaże na twarzy” – odpowiadając tym samym na wcześniejsze zaczepki Garbrandta dotyczące rewanżowej walki z Merabem Dvalishvilim.
Choć zestawienie tych dwóch nazwisk wydaje się mało logiczne z rankingowego punktu widzenia, emocjonalna podbudowa może wystarczyć, by UFC dało im zielone światło.
Zobacz także: Sean O’Malley cieszy się z zakończenia konfliktu z McGregorem: „Na zawsze będę jego fanem”
źródło: MMA Fighting, The Ariel Helwani Show | foto: Getty Images