Merab Dvalishvili nie ukrywał w przeszłości swojej niechęci do Umara Nurmagomedova, jednak nawet ich rywalizacja nie sprawiła, że cieszył się z brutalnego nokautu, którego Dagestańczyk doznał w starciu z Yadongiem Songiem. Były mistrz UFC docenił natomiast występ Chińczyka i już teraz widzi go jako potencjalnego przeciwnika w swojej kolejnej walce.
Umar Nurmagomedov w sierpniu tego roku zmierzył się z Yadongiem Songiem podczas gali UFC Shanghai. Dla Dagestańczyka było to niezwykle istotne starcie w kontekście dalszej walki o najwyższe cele w kategorii koguciej.
Pojedynek zakończył się jednak dla Nurmagomedova w najgorszy możliwy sposób. Song idealnie wyczuł moment i trafił rywala potężnym podbródkowym, nokautując go w walce, która zakończyła się pierwszą w karierze Dagestańczyka porażką przed czasem. Nurmagomedov przez lata pozostawał jednym z najbardziej niewygodnych zawodników w dywizji, a jego nazwisko przez długi czas przewijało się w kontekście walk o mistrzostwo. Jednym z jego największych rywali był właśnie Merab Dvalishvili, który pokonał go w pojedynku o pas.
Mimo wcześniejszej niechęci do Dagestańczyka Gruzin przyznał, że oglądanie tak brutalnej porażki byłego przeciwnika nie sprawiło mu żadnej satysfakcji.
Występ Yadonga Songa był imponujący. Zawsze wiedziałem, że ten gość jest niebezpieczny. Kiedy zobaczyłem, jak Umar przegrywa w taki sposób, nie byłem zadowolony, ponieważ nigdy nie życzę nikomu porażki ani nokautu w taki sposób. Nie byłem zadowolony, ale cieszyłem się z powodu Songa, ponieważ teraz jest nowym pretendentem.
Dvalishvili wyraźnie oddzielił więc swoją sportową rywalizację z Nurmagomedovem od tego, co wydarzyło się w oktagonie. Choć przez długi czas między oboma zawodnikami panowało spore napięcie, były mistrz nie chciał czerpać przyjemności z tak dotkliwej porażki rywala.
Jednocześnie nokaut Nurmagomedova otworzył przed Songiem zupełnie nowe możliwości. Chińczyk odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej dotychczasowej karierze i mocno zbliżył się do walki o najwyższe cele w kategorii koguciej.
„Będzie moim kolejnym przeciwnikiem”
Dvalishvili również zwrócił uwagę na ten fakt. Gruzin nie ukrywa, że chętnie zmierzyłby się z Songiem w przyszłości.
Na razie czeka go jednak kolejne niezwykle ważne zadanie. 24 października podczas UFC 333 w Abu Dhabi „The Machine” po raz trzeci spotka się z Petrem Yanem. Stawką pojedynku będzie walka o odzyskanie mistrzowskiego pasa kategorii koguciej.
Jeżeli Dvalishvili ponownie pokona Yana, ma już pomysł na to, z kim chciałby zmierzyć się w kolejnym występie.
Nowa krew, nigdy z nim nie walczyłem. Ekscytuje mnie, ponieważ ma siłę nokautującą. Jeśli Bóg pozwoli, pokonam Petra. Myślę, że Yadong Song będzie moim kolejnym przeciwnikiem, ponieważ nigdy ze sobą nie walczyliśmy.
Dla Dvalishviliego zestawienie z Songiem byłoby interesujące również z czysto sportowego punktu widzenia. Gruzin przez lata mierzył się z zawodnikami ze ścisłej czołówki dywizji, ale z Chińczykiem nie miał jeszcze okazji dzielić oktagonu.
Song natomiast po zwycięstwie nad Nurmagomedovem stał się jednym z najważniejszych zawodników w walce o kolejną mistrzowską szansę. Potencjalne starcie z Dvalishvilim mogłoby więc być pojedynkiem dwóch zawodników prezentujących zupełnie inne atuty.
Od niechęci do wspólnego celu
Rywalizacja Dvalishviliego z Nurmagomedovem miała swoją historię jeszcze przed ich wejściem do oktagonu. Gruzin początkowo nie chciał bronić mistrzowskiego pasa przeciwko Dagestańczykowi, zarzucając mu między innymi zbyt szybkie otrzymanie szansy na walkę o tytuł. Dvalishvili sugerował wówczas, że pozycja Nurmagomedova była w dużej mierze związana z jego pokrewieństwem z byłym mistrzem UFC i członkiem Galerii Sław organizacji, Khabibem Nurmagomedovem.
Ostatecznie obaj zawodnicy spotkali się w oktagonie, a Dvalishvili zwyciężył na punkty, zadając Umarowi pierwszą zawodową porażkę. Gruzin następnie jeszcze dwukrotnie obronił mistrzowski pas, zanim w grudniu ubiegłego roku stracił go na rzecz Petra Yana. Teraz Dvalishvili ma przed sobą trzeci pojedynek z Rosjaninem. Jeśli odzyska tytuł, wszystko wskazuje na to, że jednym z zawodników, których będzie chciał zobaczyć naprzeciw siebie, będzie właśnie Song.
Chińczyk zrobił już pierwszy krok, nokautując Nurmagomedova. Teraz pozostaje mu czekać na dalszy rozwój sytuacji w dywizji.
Zobacz także: Borys Mańkowski zdradził, dlaczego zniknął z MMA: „Tak trochę niechcący zakończyłem tę karierę”
źródło: wywiad Meraba Dvalishviliego z UFC on Paramount+

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















