Site icon InTheCage.pl

Odklejony Josh Hokit prowokuje Prochazkę i Ulberga oraz szokuje dziennikarzy przed UFC 327

Odklejony Josh Hokit prowokuje Prochazkę i Ulberga oraz szokuje dziennikarzy przed UFC 327

Josh Hokit postanowił zwrócić na siebie uwagę przed sobotnim UFC 327 w najbardziej kontrowersyjny sposób, jaki mógł sobie wyobrazić. Niezwyciężony prospekt wagi ciężkiej najpierw wszczął słowną awanturę z Jirim Prochazką, potem zaczepił Carlosa Ulberga, a następnie wygłosił szokujący monolog, który wprawił w zakłopotanie wszystkich obecnych dziennikarzy.

Wczorajszy media day przed UFC 327 przerodził się w groteskowy spektakl, którego głównym bohaterem został Josh Hokit. Zawodnik, który w sobotę zmierzy się z weteranem Curtisem Blaydesem, najwyraźniej uznał, że najlepszym sposobem na promocję będzie prowokowanie zawodników z zupełnie innej kategorii wagowej i wygłaszanie rasistowskich żartów.

Na nagraniach zza kulis media day widać, jak Hokit – trzymając w ręku miecz świetlny – konfrontuje się z Jirim Prochazką w hotelowym lobby. Czeski zawodnik, który w sobotę powalczy o pas wagi półciężkiej z Carlosem Ulbergiem, zachował spokój, mówiąc jedynie: „Zostań tam, gdzie jesteś”. Hokit odpowiedział groźbą:

Potnę cię tym mieczem świetlnym, ziomek. A potem przyszyję twoją głowę do ciała Alexa Pereiry, ziom!

To był jednak dopiero początek. Gdy Hokit stanął przed dziennikarzami, wygłosił monolog, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej niepokojących w historii UFC. Zawodnik opisał szczegółowo, jak stworzy „ludzką stonogę” z czołowych zawodników wagi półciężkiej, łącząc ich ciała w makabryczny sposób inspirowany kultowym horrorem. Następnie zmienił charakter swojego występu, próbując mówić z jakimś akcentem i żartując z latynoamerykańskich stereotypów.

Dziennikarz zapytał go o konfrontację z Prochazką. Odpowiedź?

Po prostu informuję wszystkich, jak bardzo jestem gotowy, ziom. Jestem najbardziej gotowym gościem na świecie, ziomek. Możemy stworzyć otwartą dywizję i wszyscy możemy walczyć. Robienie wagi jest dla tchórzy, ziom!

Występ Hokit zakończył się szybko, ku uldze wszystkich obecnych. Zawodnik próbował również zaczepiać Carlosa Ulberga, ale podobnie jak Prochazka, przyszły pretendent do pasa po prostu go zignorował. Niejasne pozostaje, dlaczego Hokit w ogóle konfrontował się z zawodnikami z innej kategorii wagowej, którzy mają przed sobą walkę mistrzowską.

W sobotę Hokit będzie miał szansę udowodnić, że jego umiejętności w oktagonie są równie głośne jak jego pozaklatkowe występy. Starcie z doświadczonym Curtisem Blaydesem to dla niego okazja do pokonania zawodnika z top 10 i realnego wejścia do elity wagi ciężkiej. Pytanie brzmi: czy cała ta kontrowersyjna promocja przełoży się na coś więcej niż tylko negatywne nagłówki?

https://twitter.com/MMAJunkie/status/2041901538357211495
Exit mobile version