Oleksandr Moisa odniósł zwycięstwo na gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim, jednak zakończenie walki z Wojciechem Kawą pozostawiło spory niedosyt. Pojedynek zakończył się po pierwszej rundzie z powodu poważnej kontuzji ręki Polaka. Ukrainiec przyznał po walce, że sam poczuł moment, w którym mogło dojść do złamania.
Starcie w kategorii lekkiej rozpoczęło się dynamicznie, choć dość niespodziewanie. Wojciech Kawa bardzo szybko zdecydował się na wejście w zapasy, co – jak przyznał Moisa – było dla niego zaskoczeniem.
To mnie zdziwiło. Może było widać to na mojej twarzy. Tak otwarcie poszedł w zapasy i trochę mnie to zaskoczyło.
„Poczułem trzask”
Decydująca dla losów pojedynku mogła okazać się jedna z wcześniejszych wymian kopnięć. Zdaniem Moisy właśnie wtedy ręka Kawy mogła zostać naruszona.
Wydaje mi się, że mocno trafiłem kopnięciem w rękę. Później w zapasach, gdy rozrywałem chwyt przy siatce, poczułem taki trzask.
Zawodnik zaznaczył jednak, że nie był świadomy skali kontuzji w trakcie walki.
Myślę, że to była złamana kość. Bardzo mi przykro, bo to poważna kontuzja. Niestety taki jest sport i takie jest ryzyko.
Niedosyt po krótkiej walce
Pojedynek zakończył się już po pierwszej rundzie, przez co Moisa nie miał okazji w pełni zaprezentować swoich umiejętności.
To była dopiero pierwsza runda. Zawsze na początku trzeba poczuć dystans, zasięg, rytm walki. Może w drugiej rundzie byłoby już widać większą przewagę.
Rewanż? „Dla mnie nie ma różnicy”
Po walce pojawiły się głosy, że starcie mogłoby zostać powtórzone ze względu na jego niejednoznaczne zakończenie. Sam Moisa nie wyklucza takiego scenariusza, choć przyznał, że wolałby iść dalej.
Ja chciałbym iść dalej, ale jeśli federacja powie, że trzeba powtórzyć tę walkę, to możemy ją powtórzyć. Dla mnie nie ma różnicy.
Czas na odpoczynek
Ukrainiec zdradził również, że po intensywnych miesiącach planuje chwilę przerwy od startów.
W ostatnie pół roku miałem trzy walki – we wrześniu, w styczniu i teraz w marcu. Chciałbym teraz trochę odpocząć, spokojnie potrenować i pomóc kolegom z klubu w przygotowaniach do ich walk.
Zobacz także: Piotr Kuberski vs. Michał Michalski na XTB KSW 118! Tymczasowy mistrz będzie bronił pasa w Kaliszu
foto: materiały prasowe KSW
