Site icon InTheCage.pl

Paddy Pimblett już wie, co usłyszy po UFC 324. „Jak wygram, to usłyszę, że był za stary”

Paddy Pimblett już wie, co usłyszy po UFC 324. „Jak wygram, to usłyszę, że był za stary”

Paddy Pimblett szykuje się do największej walki w karierze – starcia z Justinem Gaethjem o tymczasowy pas wagi lekkiej na UFC 324 – i przyznaje, że reakcje kibiców są dla niego przewidywalne jak nigdy. „The Baddy” uważa, że po ewentualnym zwycięstwie znów usłyszy, że „rywal był za stary” albo „to nie była prawdziwa walka o tytuł”. Brytyjczyk podkreśla jednak, że jest dziś innym zawodnikiem niż w chwili debiutu i zamierza to w pełni udowodnić 24 stycznia.

Paddy Pimblett nie ma wątpliwości: nawet jeśli pokona Justina Gaethje i zostanie tymczasowym mistrzem UFC, narracja części kibiców znów się odwróci. Brytyjczyk w rozmowie dla oficjalnych kanałów UFC przyznał, że przyzwyczaił się do wątpienia w jego umiejętności – niezależnie od wyników.

Mówili, że nigdy nie będę w rankingu. Że niczego nie osiągnę. Zawsze przesuwają mi poprzeczkę.

– stwierdził.

Kiedy skończę Gaethje, zacznie się gadanie: ‘miał 37 lat’, ‘i tak kończył karierę’, ‘dostał tę walkę w prezencie’. To jest norma.

Pimblett przypomniał wszystkie wcześniejsze prognozy na swój temat i to, jak systematycznie były obalane:

Przy debiucie słyszałem: ‘Vendramini go znokautuje’. Potem: ‘bije tylko średniaków’, ‘Gordon go ograł’, ‘Leavitt go podda’. Później: ‘Bobby Green go zniszczy’, ‘Chandler go odprawi’. Teraz jest: ‘Gaethje go znokautuje’. A kiedy wygram, nagle będzie: ‘był stary’. Jestem innym zawodnikiem niż w 2021 roku.

Brytyjczyk w ostatnich dwóch występach zgarnął bonusy za występ wieczoru – nokautując Bobby’ego Greena oraz Michaela Chandlera – i po raz pierwszy w karierze zawalczy w styczniu.

To rozwala mi święta i urodziny, ale wszystko wynagrodzi ten moment, kiedy uniosę pas nad głowę.

– przyznał.

Pimblett widzi już drogę po pełne mistrzostwo. Jeśli wygra z Gaethje, naturalnym krokiem będzie unifikacja z Ilią Topurią, który ma wrócić do akcji po pierwszym kwartale 2026 roku.

Nie oszczędził jednak także Armana Tsarukyana, obecnego numeru jeden rankingu.

Idę po pas tymczasowy, a potem zrobię z niego pas niekwestionowany, kiedy pokonam Topurię. Jeśli ten mały, ‘szlachetnie urodzony chłopiec’ w ogóle zawalczy do tego czasu, bo on lubi sobie posiedzieć i mówić, że boli go kręgosłup. Jeśli utrzyma ranking – też mu rozwalę łeb.

Dla Pimbletta UFC 324 to nie tylko walka o tytuł, ale przełomowy moment w karierze – i okazja, by raz na zawsze udowodnić, że jego marsz na szczyt nie jest przypadkiem.

Zobacz takżeMichael Chandler ostro o szansach Paddy’ego Pimbletta z Ilią Topurią. „To mismatch”

źródło: ufc.com

Exit mobile version