Site icon InTheCage.pl

Patryk Kaczmarczyk gotowy na pierwszą obronę: „To będzie prawdziwy main event”

Patryk Kaczmarczyk gotowy na pierwszą obronę: „To będzie prawdziwy main event”

Zmiana statusu, ale nie nastawienia. Patryk Kaczmarczyk z tymczasowego mistrza stał się pełnoprawnym czempionem wagi piórkowej KSW i już szykuje się do pierwszej obrony pasa. W Radomiu czeka go starcie z Leo Brichtą.

Po odejściu Salahdine’a Parnasse’a sytuacja w dywizji piórkowej się wyklarowała. Patryk Kaczmarczyk został promowany na pełnoprawnego mistrza i od razu otrzymał konkretne wyzwanie. Podczas gali w Radomiu stanie naprzeciw Leo Brichty w walce wieczoru.

Sam zawodnik nie ma wątpliwości, że to zestawienie gwarantuje widowisko.

Nigdy nie zawiodłem w main evencie jak walczyłem w KSW i wydaje mi się, że tym razem też tak nie będzie. Dowiozę i ta walka będzie naprawdę bardzo mocna. Stylistycznie to jedno z najciekawszych zestawień, bo to nie będzie tylko walka na papierze – to będzie prawdziwy main event.

Kaczmarczyk odniósł się również do wyboru rywala, jasno wskazując, że właśnie taki profil przeciwnika daje największy potencjał na efektowny pojedynek.

Były różne opcje, ale stylistyka Leo sprawia, że to zestawienie może być naprawdę widowiskowe. Z całym szacunkiem do innych zawodników, ale to właśnie ten pojedynek ma największy potencjał, żeby zrobić show.

Kulisy pasa i decyzji KSW

Nowy mistrz zdradził, że o zmianie statusu wiedział wcześniej i nie zamierzał sztucznie podkręcać narracji wokół walki z Parnassem.

Ja wiedziałem o tym już wcześniej. Nie chciałem robić jakiegoś sztucznego wyzywania, bo wiedziałem, że on nie zawalczy w tej kategorii. To byłoby dziecinne zachowanie. Po walce z Marcinem Heldem jasno dałem sygnał, że jestem gotowy, ale wszystko potoczyło się inaczej.

Radom, kibice i presja

Gala w Radomiu zapowiada się na jedno z największych wydarzeń w regionie, a Kaczmarczyk nie ukrywa, że czuje wagę tej sytuacji.

To dla mnie coś wielkiego, że KSW stawia na mnie w taki sposób. Samo ogłoszenie gali moją osobą to ogromna sprawa. Czuję, że zrobiłem duży krok w karierze i że to wszystko idzie w dobrym kierunku.

Jednocześnie realnie podchodzi do tematu frekwencji.

Ciężko będzie pobić rekordy, bo ceny biletów są wysokie, ale myślę, że zainteresowanie będzie duże. Gala na pewno odda, bo już wiem, jakie nazwiska się tam pojawią. Będą fajerwerki.

Forma i przygotowania

Kaczmarczyk przygotowuje się do walki w Polsce, po burzliwym okresie związanym z wyjazdami zagranicznymi.

Teraz jestem u siebie, trenuję w RKT w Radomiu i odwiedzam Nemesis Team w Warszawie. Skupiam się na pracy tutaj i czuję, że to jest dobry kierunek.

Mistrz nie ukrywa, że proces robienia wagi już się rozpoczął.

Dieta już jest, wszystko idzie zgodnie z planem. Jak zawsze zrobimy robotę.

O KSW 117 i Pawlaku

Kaczmarczyk odniósł się również do gali XTB KSW 117, wskazując największe zaskoczenie i doceniając występ Pawła Pawlaka.

Największą niespodzianką była dla mnie wygrana Tobiasza Le w takim stylu. A jeśli chodzi o walkę wieczoru, to Pawlak zrobił profesurę. Moim zdaniem wygrał wszystkie rundy i jeszcze skończył walkę przed czasem. Niesamowity występ. Bardzo się cieszę z jego wygranej. Patrząc na jego drogę i to, jakim jest człowiekiem, naprawdę mu się to należało. Mamed jest legendą, ale taka jest kolej rzeczy – czasu się nie oszuka.

Przed Kaczmarczykiem pierwszy test w roli pełnoprawnego mistrza. Jeśli zapowiedzi znajdą odzwierciedlenie w klatce, Radom może być świadkiem jednego z najmocniejszych main eventów.

Zobacz takżeKSW żegna swoją gwiazdę. Salahdine Parnasse odchodzi z organizacji

Exit mobile version