Site icon InTheCage.pl

Patryk Kaczmarczyk odpowiada fanom Parnasse’a: „Jestem najlepszy w tej kategorii”

Patryk Kaczmarczyk odpowiada fanom Parnasse’a: „Jestem najlepszy w tej kategorii”

Patryk Kaczmarczyk nie ma wątpliwości przed pierwszą obroną mistrzowskiego pasa KSW. Czempion kategorii piórkowej uważa, że dziś to on jest numerem jeden w dywizji do 66 kilogramów, a temat Salahdine’a Parnasse’a powinien zostać zamknięty. Przed galą XTB KSW 119 w Radomiu mistrz odniósł się również do potencjalnej walki z Francuzem i skomentował sensacyjne wydarzenia z UFC Freedom 250.

Już w sobotę Patryk Kaczmarczyk stanie do pierwszej obrony pasa w starciu z Leo Brichtą. Podczas media day w Radomiu sporo miejsca poświęcono jednak także Salahdine’owi Parnasse’owi, którego wielu kibiców wciąż postrzega jako prawdziwego króla kategorii piórkowej.

Mistrz KSW nie podziela jednak tej opinii.

„Parnasse’a nie było trzy lata w tej kategorii”

Patryk Kaczmarczyk przekonuje, że po zwycięstwie nad Adamem Soldaevem nie miał już żadnych wątpliwości, kto jest obecnie najlepszym zawodnikiem dywizji piórkowej.

Dla mnie już po walce z Adamem Soldaevem było jasne, że jestem najlepszy w tej kategorii. Nie oszukujmy się. Wiele osób mówi o tym, że Salahdine Parnasse jest prawdziwym mistrzem, ale jego nie było w tej wadze od trzech lat. To trochę tak, jakbyśmy dziś mówili, że Karol Bedorf nadal jest mistrzem kategorii ciężkiej. Parnasse od dawna nie walczy w tej wadze i szczerze mówiąc nie wierzę, żeby jeszcze do niej wrócił. Widziałem go podczas ważenia przed galą w Radomiu i od razu pomyślałem: „Ten gość już nie zejdzie do 65,8 kilograma”. Później sam próbował wywoływać mnie do walki w siedemdziesiątce, ale ja czuję się najlepszy właśnie w kategorii piórkowej i jeśli miałbym z nim walczyć, to tylko tutaj.

„Rozumiem, dlaczego nie idzie do UFC”

Mimo że Kaczmarczyk uważa się za najlepszego zawodnika dywizji, nie szczędził rywalowi słów uznania po jego zwycięskim debiucie na gali MVP.

Jednocześnie przyznał, że doskonale rozumie biznesowe decyzje Francuza.

Salahdine jest fenomenalnym zawodnikiem. To może być wzór dla wielu ludzi. Ostatnie UFC pokazało jednak, że nie ma zawodników niepokonanych. Widzieliśmy to na przykładzie Ilii Topurii. Każdego można pokonać. Jeśli chodzi o UFC, to rozumiem jego podejście. Łatwo powiedzieć komuś: „Idź do UFC”, ale będąc na jego miejscu też bym się zastanawiał. On ma rodzinę, dzieci, dom i bardzo dużo do stracenia. Jeśli jakaś organizacja zaproponuje mu pięć razy większe pieniądze niż UFC, to trudno dziwić się, że wybiera właśnie tę drogę. W UFC można później zarobić więcej, zostać mistrzem, zdobywać bonusy, ale nigdy nie wiesz, jak to się potoczy. Dlatego nie zdziwię się, jeśli będzie walczył dalej poza UFC. Na jego miejscu też mocno bym się nad tym zastanawiał.

Kaczmarczyk o upadku Topurii: „Jedna walka i wszystko się zmienia”

W rozmowie pojawił się także temat porażki Ilii Topurii z Justinem Gaethje na gali UFC Freedom 250. Zdaniem mistrza KSW ten pojedynek idealnie pokazuje brutalność MMA.

Kiedyś usłyszałem bardzo mądre zdanie: jesteś jedną walką od mistrzostwa i jedną walką od upadku. To idealnie opisuje ten sport. Zobaczcie, co stało się z Ilią Topurią. Jeszcze chwilę wcześniej był dla wszystkich bogiem, zawodnikiem nie do ruszenia. Wystarczyła jedna przegrana i nagle ludzie zaczęli po nim jechać. Sam uważałem go za gościa, który może nawet wygrać z Islamem Makhachevem w wyższej kategorii wagowej. Robiłem z nim trening i widziałem, że to absolutna bestia stworzona do tego sportu. A potem przyszedł Justin Gaethje, który jak Rocky Balboa rozwalił wszystkie przewidywania. Świetnie przygotowali ten plan z Trevorem Wittmanem. To było mistrzostwo świata. Dlatego MMA jest jednocześnie tak piękne i tak brutalne.

„Jeśli w domu nie ma spokoju, trudno dobrze walczyć”

Kaczmarczyk odniósł się również do doniesień dotyczących problemów osobistych Topurii przed walką z Gaethje. Jak przyznał, prywatne życie może mieć ogromny wpływ na występy zawodników.

Oczywiście, że ma to znaczenie. Jeśli nie masz spokoju w domu, to bardzo trudno jest dobrze walczyć. To przekłada się na każdy aspekt życia. Kiedyś usłyszałem też, że nikt nie zrobi ci takich problemów jak kobieta i trudno się z tym nie zgodzić. Oczywiście nie da się bez kobiet żyć, ale potrafią mocno namieszać w głowie. Jeśli faktycznie Ilia miał problemy prywatne, rozwód czy sprawy związane z rodziną, to absolutnie nie chciałbym być na jego miejscu. Sam bardzo cenię sobie spokój w domu. Kiedy wszystko układa się dobrze między mną a partnerką, życie jest po prostu dużo łatwiejsze.

W sobotę pierwsza obrona pasa

Już 20 czerwca podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu Patryk Kaczmarczyk po raz pierwszy stanie do obrony mistrzowskiego pasa kategorii piórkowej. Jego rywalem będzie Leo Brichta.

Sam mistrz nie ukrywa, że spodziewa się efektownego widowiska.

Leo jest zawodnikiem, który walczy bardzo efektownie. Nasze style są takie, że naprawdę trudno wyobrazić sobie nudną walkę. Jeśli będzie trzeba robić zapasy, będę robił zapasy. Jeśli będzie trzeba bić się w stójce, będę się bił. Jestem gotowy na wszystko. Wszystkie jego walki w tej wadze kończyły się bardzo szybko. Nikt jeszcze nie sprawdził go na dłuższym dystansie i jestem ciekawy, jak poradzi sobie wtedy. Reszta wyjdzie już w klatce.

Zobacz także: Kogo zobaczymy na XTB KSW 119 w Radomiu? Przegląd debiutantów

Exit mobile version