Patryk Kaczmarczyk odsłania kulisy zamieszania wokół swojej kolejnej walki i relacji z Wojsławem Rysiewskim. W rozmowie z Arturem Mazurem ujawnia, że był bliski opuszczenia KSW i… stoczenia pojedynku dla innej organizacji. Wszystko przez termin październikowej gali.
Odbierz nawet 300 zł NA START – obstawiaj walki MMA na Fortunie!
W rozmowie z Arturem Mazurem w programie „Klatka po klatce” Patryk Kaczmarczyk zdradził, że planowana walka z Leo Brichtą na gali w Czechach mogła nie dojść do skutku – i to nie z powodów sportowych.
Powiedziałem Arturowi [Ostaszewskiemu – przyp. red.], że jeśli oni będą cisnąć na ten październik, to ja wolę już nigdy nie walczyć w KSW. Nawet były rozmowy o tym, żebym zawalczył dla innej organizacji.
– ujawnił bez ogródek Kaczmarczyk.
Nie wyobrażałem sobie nie pójść na ślub mojej siostry. Była na każdej mojej walce, od semi-pro. Co ja miałbym jej powiedzieć? Że nie przyjdę, bo mam walkę?
Ostatecznie sytuację rozwiązał… brutalny nokaut Adama Soldaeva na Leo Brichcie, który pokrzyżował scenariusz gali w Czechach i otworzył drogę do starcia Soldaev vs. Kaczmarczyk w listopadzie.
Wstałem i powiedziałem: super. Mam walkę.
– wspomina z ulgą Kaczmarczyk.
Co więcej, Soldaev tuż po walce zgłosił chęć występu w listopadzie, a Mateusz Borek, który przeprowadzał wywiad ze zwycięzcą w klatce – od razu wskazał Patryka jako naturalnego rywala.
To musi być pięć rund i pas. My z Adamem jesteśmy gotowi.
– zaznaczył Kaczmarczyk, domagając się tymczasowego tytułu mistrza kategorii piórkowej.
Z uznaniem wypowiedział się także o walkach Wiktorii Czyżewskiej i Marcina Wójcika. O mocnym pojedynku „Chicatoro” powiedział:
Po dwóch knockdownach Wiktoria nie miała nóg, ale nie było w niej chwili zawahania. Przetrwała piekło i ruszyła do ataku. Zawstydziła niejednego faceta.
Kaczmarczyk odniósł się też do przygotowań do listopadowej walki.
Nie zamierzam wyhamowywać. To będą najcięższe miesiące przygotowań w moim życiu. Mam świetny sztab w Radomiu i będę pracował jak nigdy. Chcę pokazać, że jestem zawodnikiem z formatem mistrzowskim.
Zapowiada się kapitalna wojna w listopadzie. Soldaev vs. Kaczmarczyk o pas tymczasowy? KSW, piłka jest po waszej stronie.
Patryk Kaczmarczyk to jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia w polskim MMA, który większość swojej kariery związał z organizacją KSW. Zadebiutował tam w 2021 roku, szybko zyskując rozgłos efektownymi zwycięstwami nad Michałem Sobiechem i Michałem Dominem. Przełomowy był dla niego nokaut na Pascalu Hintzenie podczas KSW 77, a największym skalpem pozostaje jednogłośna wygrana z Danielem Rutkowskim w Radomiu. W 2024 roku przyszła jednak bolesna porażka w rewanżu z Robertem Ruchałą – druga w karierze z tym samym rywalem – która okazała się dla Kaczmarczyka nie tylko sportowym, ale i mentalnym ciosem. Po kilku miesiącach przerwy powrócił w styczniu 2025 roku, pokonując Ahmeda Vilę na gali KSW 102 i dając sygnał, że znów wraca do gry.
źródło & foto: program „Klatka po klatce”