Paulo Costa podjął decyzję dotyczącą swojej reprezentacji i dołączy do Matchroom Talent Agency prowadzonej przez Eddiego Hearna. Brazylijczyk pozostaje związany z UFC, ale ma przed sobą ostatnią walkę na obecnym kontrakcie i w ostatnich miesiącach nie ukrywał frustracji związanej z decyzjami organizacji.

Paulo Costa ma za sobą udane zwycięstwo nad Azamatem Murzakanovem, którego w kwietniu tego roku zatrzymał przed czasem. Brazylijczyk liczył następnie na występ w walce o tymczasowy pas mistrzowski, jednak UFC nie zdecydowało się przyznać mu takiej szansy.

Sytuacja ta wyraźnie nie przypadła do gustu 35-latkowi, który ma obecnie jeszcze tylko jedną walkę na swoim kontrakcie z największą organizacją MMA na świecie.

Teraz Costa zdecydował się na zmianę w swoim otoczeniu. Zawodnik potwierdził, że zakończył współpracę z Tikiem Ghosnem i rozpocznie pracę z Matchroom Talent Agency, której przewodzi Eddie Hearn.

W tej samej agencji znajdują się już między innymi mistrz UFC w wadze ciężkiej Tom Aspinall oraz były pretendent do pasa kategorii półśredniej Ian Machado Garry.

„Jestem bardzo podekscytowany”

Costa bardzo pozytywnie wypowiedział się o swoim nowym przedstawicielu podczas rozmowy w programie The Ariel Helwani Show. Brazylijczyk podkreślił, że darzy Hearna dużym szacunkiem i liczy na owocną współpracę.

Mam ogromny szacunek do tego, co robi. Jest świetnym człowiekiem i świetnym profesjonalistą. Myślę, że razem zrobimy wielkie rzeczy. Muszę tylko odpisać na maila. Myślę, że wszystko jest już ustalone i jestem bardzo podekscytowany.

Costa zwrócił również uwagę na doświadczenie Hearna w świecie sportów walki. Brytyjski promotor od lat działa przede wszystkim w boksie, jednak w ostatnim czasie coraz mocniej angażuje się również w MMA.

Bardzo dobrze zajmuje się biznesem. Jest niezwykle ważną osobą w świecie sportów walki. Nie tylko w MMA, ale również w boksie, a teraz wchodzi do MMA. Myślę, że to świetne wzmocnienie dla całej społeczności MMA.

Costa nie obawia się konfliktu Hearna z Daną Whitem

Współpraca Costy z Hearnem może być interesująca również ze względu na jego relacje z UFC. Brytyjczyk od dłuższego czasu pozostaje w konflikcie z prezesem organizacji, Daną Whitem. Costa nie uważa jednak, aby spór obu biznesmenów miał negatywnie wpłynąć na jego sytuację.

Brazylijczyk podkreślił, że konflikt między Hearnem a Whitem nie jest jego osobistym problemem.

Nie zwracam zbyt dużej uwagi na ich konflikt. Jeśli mają między sobą złą krew, to nie dotyczy mnie. Jesteśmy profesjonalistami.

Costa przywołał również relacje pomiędzy Ryanem Garcią i Oscarem De La Hoyą, wskazując, że biznes w świecie sportów walki może funkcjonować niezależnie od osobistych konfliktów promotorów.

Widzę, jak Ryan Garcia walczy z tym gościem (Bennem), a wydaje mi się, że nadal reprezentuje go Oscar De La Hoya, prawda? A Oscar miał konflikt z Daną. Myślę, że oni są dużo bardziej profesjonalni, niż nam się wydaje. Mogą robić ze sobą interesy, a jednocześnie gadać o sobie różne rzeczy.

Dla Costy najważniejsze będzie teraz wykorzystanie ostatniej walki na kontrakcie z UFC i wynegocjowanie możliwie korzystnej pozycji przed kolejnym etapem kariery. Dołączenie do agencji Hearna może mieć przy tym istotne znaczenie, szczególnie jeśli Brazylijczyk zdecyduje się na dalsze publiczne naciski na organizację w sprawie swojej pozycji w wadze półciężkiej.

Zobacz także: Paulo Costa chciał uratować UFC 332. UFC odrzuciło jego pomysł na walkę o pas

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: Instagram / @fightdigitale