Paulo Costa nie ukrywa frustracji związanej z brakiem kolejnej walki. Brazylijczyk zdradził, że od kwietniowego zwycięstwa nieustannie szuka następnego pojedynku, był gotów wystąpić nawet w kategorii ciężkiej, jednak ze strony UFC wciąż słyszy tylko jedną odpowiedź – „czekaj”.
Ostatni raz Paulo Costa pojawił się w oktagonie podczas gali UFC 327, gdzie efektownie znokautował niepokonanego wcześniej Azamata Murzakanova kopnięciem na głowę w trzeciej rundzie. Było to drugie z rzędu zwycięstwo Brazylijczyka, który wcześniej jednogłośną decyzją sędziów pokonał Romana Kopylova.
Paulo Costa: „Chcę walczyć, nie chcę czekać”
Na platformie X były pretendent do mistrzowskiego pasa kategorii średniej przyznał, że od kilku miesięcy próbuje doprowadzić do kolejnego występu.
Since I defeated Azamat in April, I have been looking for the next fight. I ve eventually opened the door to fight at heavyweight. UFC told me to wait…wait…
Here we are it’s already July and I still looking to fight someone else at Lightheavyweight, middleweight or even…— Paulo Costa (@BorrachinhaMMA) June 29, 2026
„Od czasu mojej walki w kwietniu cały czas szukam kolejnego pojedynku. Ostatecznie otworzyłem nawet drzwi do walki w kategorii ciężkiej. UFC powiedziało mi tylko: „Czekaj… czekaj…”. Jest już lipiec, a ja wciąż szukam rywala w wadze półciężkiej, średniej, a nawet ciężkiej. Jednak odpowiedź ze strony UFC i Huntera Campbella cały czas jest taka sama – „Czekaj”.”
Costa podkreślił, że nie rozumie stanowiska organizacji, zwłaszcza że do końca obecnego kontraktu pozostał mu już tylko jeden występ.
„Chcę walczyć. Nie chcę czekać. Do końca mojego kontraktu została mi już tylko jedna walka i chciałbym stoczyć ją jak najszybciej, ale z jakiegoś powodu oni tego nie chcą.”
Dwie wygrane z rzędu i wciąż bez kolejnego zestawienia
Po słabszym okresie, w którym Costa przegrał z Israelem Adesanyą, Marvinem Vettorim, Robertem Whittakerem i Seanem Stricklandem, Brazylijczyk wrócił na zwycięską ścieżkę.
Najpierw pokonał Romana Kopylova, a następnie jako pierwszy zatrzymał niepokonanego Azamata Murzakanova, przerywając jego imponującą serię zwycięstw.
Mimo dwóch cennych wygranych z rzędu UFC nie ogłosiło jeszcze nazwiska kolejnego rywala Brazylijczyka. Sam Costa daje jednak jasno do zrozumienia, że jest gotowy zaakceptować praktycznie każde wyzwanie – niezależnie od kategorii wagowej.
Zobacz także: Patryk Kaczmarczyk chce zdobyć drugi pas KSW? Zaskakujący wpis mistrza
źródło: X / Paulo Costa | foto: X / UFC
