Petr Yan po dziesięciu miesiącach przerwy wróci do oktagonu, aby po raz trzeci zmierzyć się z Merabem Dvalishvilim. Mistrz kategorii koguciej nie ukrywa, że podczas jego nieobecności wydarzenia w dywizji nie zrobiły na nim większego wrażenia.

Do trylogii dojdzie 24 października podczas UFC 333. Yan ostatni raz walczył z Dvalishvilim na UFC 323, kiedy pokonał Gruzina i po raz drugi w karierze został mistrzem UFC. W styczniu Rosjanin przeszedł operację związaną z kontuzją pleców, która wykluczyła go z rywalizacji na kolejne miesiące.

Pod jego nieobecność Song Yadong znokautował Umara Nurmagomedova, Mario Bautista wyprzedził w rankingu Cory’ego Sandhagena, a Sean O’Malley zatrzymał serię zwycięstw Aiemanna Zahabiego. Yan nie jest jednak szczególnie poruszony tymi wynikami.

Szczerze mówiąc, obserwowałem dywizję i nic nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Jedni wygrywają, inni przegrywają. Weźmy Songa i Umara – Song znokautował Umara, ale ja już pokonałem Songa. Ciągle przewijają się ci sami ludzie, więc z przyjemnością wyjdę, zawalczę z każdym i każdego pokonam.

Historia Yana i Dvalishviliego rozpoczęła się w marcu 2023 roku, kiedy Gruzin pewnie zwyciężył na punkty. Rosjanin odpowiedział serią trzech wygranych, która doprowadziła go do rewanżu na UFC 323. Tym razem to Yan zdominował rywalizację na dystansie pięciu rund i odebrał Dvalishviliemu mistrzowski pas.

Po zakończeniu trylogii 33-latek nie zamierza sam wybierać kolejnego pretendenta.

Mistrz nie wybiera sobie przeciwników. Nie bez powodu mamy ludzi odpowiedzialnych za zestawianie walk. Myślę, że kogokolwiek mi dadzą, będę gotowy z nim walczyć.

Oba dotychczasowe starcia Yana z Dvalishvilim zakończyły się decyzjami sędziowskimi. Tym razem Rosjanin chciałby rozstrzygnąć rywalizację przed czasem.

Myślę, że ta walka będzie nie mniej ekscytująca. Chcę udowodnić sobie i wszystkim innym, że poprzednie zwycięstwo nie było przypadkiem i że był ku niemu powód. Mam nadzieję, że tym razem skończy się nokautem.

Po dwóch pojedynkach bilans bezpośrednich starć wynosi 1-1, dlatego UFC 333 ma definitywnie rozstrzygnąć rywalizację obu zawodników. Dla Yana będzie to jednocześnie pierwsza obrona pasa od czasu ponownego zdobycia mistrzostwa.

Zobacz także: Alexander Volkov zakpił z Josha Hokita: „Zawodnik z poważnym problemem psychicznym walczy o pas”

Źródło: MMA Fighting | fot: MMA Fighting