Piotr Kuberski 19 grudnia zmierzy się z Pawłem Pawlakiem w walce unifikacyjnej o mistrzostwo KSW w wadze średniej. Tymczasowy mistrz przyznał, że na samą myśl o pojedynku zbliżają mu się ręce i zapowiedział, że zrobi wszystko, aby osiągnąć największy sukces w swojej dotychczasowej karierze. „Qbear” nie zamierza również nastawiać się na szybkie skończenie starcia, zdając sobie sprawę z ogromnego doświadczenia Pawlaka w mistrzowskich rundach.
Do długo wyczekiwanej walki w końcu dojdzie. Piotr Kuberski oraz Paweł Pawlak spotkają się 19 grudnia podczas gali XTB KSW 124 w Gliwicach, a stawką pojedynku będzie unifikacja pasów mistrzowskich kategorii średniej.
Tymczasowy mistrz KSW pojawił się w programie OKTAGON LIVE na Kanale Sportowym, gdzie opowiedział o emocjach związanych z oficjalnym dopięciem pojedynku, swoich przygotowaniach oraz podejściu do pięciorundowej konfrontacji z Pawlakiem.
„Jestem gotowy na wielki sukces”
Kuberski nie ukrywa, że długo oczekiwane starcie budzi w nim ogromne emocje. Zawodnik podkreślił, że nie stracił wiary w doprowadzenie do pojedynku, nawet gdy wcześniej sytuacja nie układała się po jego myśli.
Ja się naprawdę nie mogę doczekać, aż powiem wam, że jak o tym mówię, to mi się ręce pocą. Całe te ręce mi drżą i cieszę się bardzo, że jest tak ogromne zainteresowanie i to pomimo tego, że może mam część antyfanów i fanów, ale najważniejsze, że Polska jest podzielona na pół, czyli team Pawlak, team Kuberski. Nieważne, kto przyjdzie komu kibicować, a najważniejsze jest to, że na pewno będzie pełna hala i my damy z siebie, myślę, no to co najlepsze w MMA, czyli tę elektrykę. No ja myślę, że mogę ją śmiało powiedzieć, że ją będę zapewniał, bo gdzieś no siedzi mi ta walka bardzo i też bardzo chciałbym sobie wszystkim i sobie przede wszystkim udowodnić, że faktycznie ten pas, który był wielokrotnie nazywany tym tymczasowym, przepraszam, tym marketingowym, będzie tym prawowitym, tym prawdziwym i ja w to głęboko wierzę.
„Qbear” zdradził również, że jeszcze przed rozmową z prowadzącymi konsultował temat pojedynku z jednym ze swoich trenerów. Wnioski były dla niego bardzo pozytywne. Kuberski jest przekonany, że może sięgnąć po najważniejsze zwycięstwo w swojej karierze.
Dzisiaj właśnie rozmawiałem chwilę z moim jednym z trenerów i powiem wam szczerze, ja jestem gotowy na wielki sukces i zrobię wszystko, żeby ten wielki sukces osiągnąć. Jak wyjdzie, oczywiście nie wiemy, ale zrobię wszystko, żebyśmy dali jak najlepszą walkę, żebym dał jak najlepszą walkę, żeby o tym gadali miesiącami.
Kuberski nie rozpamiętuje wcześniejszego oczekiwania
Tymczasowy mistrz został również zapytany o wcześniejsze medialne przepychanki z Pawlakiem i o to, czy po tak długim czasie emocje związane z tym pojedynkiem nie wygasły. Kuberski przyznał, że wcześniejsze opóźnienie ostatecznie pozwoliło mu zdobyć dodatkowe doświadczenie, bronił bowiem mistrzowskiego pasa tymczasowego dwukrotnie, czekając na to, aż drogi ich drogi z Pawlakiem w końcu się skrzyżują.
W międzyczasie stoczył bowiem kolejne mistrzowskie pojedynki, dzięki czemu przed grudniową walką będzie miał za sobą jeszcze więcej przygotowań pod pięciorundowe starcia.
Wyszło jak wyszło, było troszkę kulawo, ale też dzięki temu mogłem zawalczyć, sprawdzić się na kolejnych dwóch mistrzowskich starciach, między innymi właśnie czy z Radkiem Paczuskim, czy z Michałem Michalskim. I tak naprawdę mogę powiedzieć, że dobrze wyszło z racji tego, że to doświadczenie, które nabyłem w dwóch kolejnych przygotowaniach do dwóch kolejnych mistrzowskich walk, na pewno przełoży się na to, co będzie mnie czekało tego 19.
Kuberski podkreślił, że ani przez moment nie zwątpił w to, że ostatecznie stanie naprzeciwko Pawlaka. Jego zdaniem wystarczyło konsekwentnie wygrywać kolejne walki, aby w końcu doprowadzić do unifikacji.
„To moja życiowa szansa”
Przed Kuberskim pierwsze przygotowania do walki od czasu rozstania z trenerem Andrzejem Kościelskim. Zawodnik zapewnił jednak, że jego nowy sztab jest już przygotowany do pracy nad odpowiednim planem na Pawlaka.
„Qbear” ma korzystać z mocnych sparingpartnerów, w tym zawodników przygotowujących go pod zapasy. Jak sam przyznał, nie zamierza w żaden sposób oszczędzać się podczas przygotowań.
Wstępnie gdzieś tam, kiedy zacznie się ten mój okres przygotowawczy, ten, nazwijmy to, sparingowy, no to na pewno takowy będzie. Na pewno będę mieć mocne przygotowania. Wiecie, no to jest moja, można powiedzieć, życiowa szansa i nie mogę w jakikolwiek sposób zaprzepaścić. Dołożę wszelkich starań, bym tutaj był naprawdę mocno obciążony. A wiecie, no wydaje mi się, że sobie poradzę z tym.
Kuberski zaznaczył przy tym, że będzie to jego pierwszy pojedynek poza dotychczasowym układem treningowym związanym z Andrzejem Kościelskim. Nie zamierza jednak traktować tego jako wymówki. Jak podkreślił, ma odpowiednio dobranych trenerów i sparingpartnerów, a przygotowania będą oparte również na dokładnej analizie Pawlaka. Tymczasowy mistrz bierze pod uwagę ponowne udanie się do Londynu, by potrenować z Michaelem „Venomem” Pagem, który wg niego – ma bardzo podobny styl poruszania się do Pawlaka.
Nie będzie polowania na szybkie skończenie
Kuberski w swoich występach regularnie kończył walki przed czasem, jednak w przypadku Pawlaka nie zamierza od początku szukać nokautu czy poddania. Tymczasowy mistrz zdaje sobie sprawę, że jego przeciwnik doskonale zna realia pięciorundowych pojedynków.
W tej walce może stać się wszystko. Możemy się bić przez 25 minut, ale może to się skończyć przed czasem. Ja będę oczywiście zawsze podchodził do każdej walki, że chcę bić się 25 minut. Na chwilę obecną wychodzi to dobrze, na chwilę obecną kończę te walki przed czasem, ale tutaj z Pawłem nie będę się na pewno nastawiał na kończenie przed czasem, no bo ten człowiek zjadł zęby na tych mistrzowskich rundach.
Zawodnik ma również za sobą wiele pięciorundowych przygotowań. Jak sam przypomniał, w swojej karierze wielokrotnie trenował pod dystans 5 x 5, co jego zdaniem może zaprocentować w starciu z Pawlakiem.
Tych pięciorundówek już w swoim czasie, w swoim życiu już przerobiłem kilka, bo to były trzy walki w KSW i trzy walki w FEN-ie, więc każde z tych przygotowań miały 5×5. A jedyny mój plus jest taki, że faktycznie jestem zawodnikiem takim, że często na treningu, na sali podczas sparingów jestem szmacony, czyli mi wychodzi dużo gorzej jak na walce. Więc wierzę w to głęboko, że nawet jeżeli zostanę wywieziony na czwartą i piątą rundę, to i tak ta moja dyspozycja podczas walki jest dużo lepsza jak na treningu. (…) Mówię, tych rund już trochę spędziłem w oktagonie na tych pięciorundówkach w przygotowaniach i mocno wierzę, że po prostu się sprawdzę na tych kolejnych mistrzowskich rundach.
19 grudnia w Gliwicach dojdzie więc do starcia dwóch mistrzów kategorii średniej. Piotr Kuberski będzie chciał udowodnić, że tymczasowy pas, który posiada, powinien stać się pełnoprawnym tytułem. Po drugiej stronie stanie Paweł Pawlak, dla którego będzie to okazja do obrony regularnego mistrzostwa KSW.
Zobacz także: Piotr Kuberski o walce z Pawlakiem: „Spotyka się dwóch najlepszych”
źródło: rozmowa z Piotrem Kuberskim w programie OKTAGON LIVE na Kanale Sportowym

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)




















