Site icon InTheCage.pl

Quillan Salkilld po poddaniu Mateusza Gamrota: „Jestem ku*wa prawdziwym zagrożeniem”

Quillan Salkilld po poddaniu Mateusza Gamrota: „Jestem ku*wa prawdziwym zagrożeniem”

Jeszcze niespełna dwa lata temu Quillan Salkilld walczył o kontrakt z UFC podczas Dana White’s Contender Series. Dziś Australijczyk ma na koncie sześć zwycięstw w największej organizacji MMA na świecie, a ostatnie z nich odniósł przeciwko Mateuszowi Gamrotowi. Po poddaniu Polaka już w pierwszej rundzie 26-latek nie ma wątpliwości, że udowodnił swoją przynależność do ścisłej czołówki kategorii lekkiej.

Salkilld od momentu dołączenia do UFC błyskawicznie wspina się w hierarchii dywizji do 70 kilogramów. Mimo tak szybkiego rozwoju kariery Australijczyk przyznał, że nigdy szczegółowo nie zastanawiał się nad tym, jak będzie wyglądała jego droga do mistrzowskiego pasa.

Tak naprawdę nie wybiegałem myślami aż tak daleko. Zawsze moim ostatecznym celem była walka o pas i założenie go sobie na biodra. Nigdy przesadnie nie zastanawiałem się nad tym, jak będzie wyglądała droga do tego miejsca. Zawsze wierzyłem, że w taki czy inny sposób tam dotrę. Nie jestem jednak zaskoczony, że wszystko potoczyło się właśnie w ten sposób. W stu procentach wierzę w swoje umiejętności.

Starcie z Gamrotem miało być zdecydowanie najpoważniejszym sprawdzianem Australijczyka. Polak od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce kategorii lekkiej, a jego zapasy i umiejętności parterowe wielokrotnie sprawiały problemy najlepszym zawodnikom na świecie.

Salkilld nie tylko zdał ten test, ale zrobił to w płaszczyźnie, która przed pojedynkiem była uznawana za największy atut Gamrota. Australijczyk przejął plecy byłego podwójnego mistrza KSW, zapiął duszenie zza pleców i zmusił go do poddania jeszcze przed zakończeniem pierwszej rundy.

Po tak efektownym zwycięstwie Salkilld nie zamierzał ukrywać pewności siebie.

Właśnie pokazałem wszystkim, że jestem, ku*wa, prawdziwym zagrożeniem i zasługuję na miejsce w ścisłej czołówce kategorii lekkiej.

Australijczyk podkreślił również swoją wszechstronność. W poprzednich pojedynkach udowadniał, że potrafi kończyć przeciwników w stójce, natomiast przeciwko Gamrotowi pokazał, że równie dużym zagrożeniem może być w parterze.

Jestem wszechstronnym zawodnikiem. Mam wiele broni w swoim arsenale i wykorzystam każdą z nich, żeby wykonać zadanie. Tym razem udało mi się dostać za jego plecy, złapać szyję i udowodnić wszystkim, że należę do ścisłej czołówki tej dywizji. Potrafię skończyć walkę nie tylko jednym uderzeniem w stójce, ale również w parterze.

Salkilld pozostaje niepokonany od czasu swojego zawodowego debiutu w lutym 2021 roku. W UFC może pochwalić się perfekcyjnym bilansem 6-0, a pokonanie Gamrota jest bezsprzecznie najcenniejszym zwycięstwem w jego dotychczasowej karierze.

Australijczyk powinien teraz zanotować znaczący awans w rankingu kategorii lekkiej i znaleźć się w pierwszej dziesiątce dywizji. Po takim występie trudno już traktować go wyłącznie jako utalentowanego prospekta. Salkilld pokonał zawodnika od lat należącego do światowej czołówki i zrobił to przed czasem, dlatego jego kolejne zestawienie może mieć już bezpośredni wpływ na rywalizację o najwyższe cele w wadze lekkiej.

Zobacz także: To nigdy nie miał być Oezdemir – Iwo Baraniewski zdradza kulisy zestawienia na UFC 331

Zródło: UFC | Fot: MMA Junkie

Exit mobile version