Site icon InTheCage.pl

Reinier de Ridder definitywnie kończy z wagą średnią: „Nigdy tam nie wrócę”

Reinier de Ridder definitywnie kończy z wagą średnią: „Nigdy tam nie wrócę”

Chris Unger/Zuffa LLC

Reinier de Ridder podjął decyzję dotyczącą dalszej kariery w UFC. Były podwójny mistrz ONE Championship po dwóch kolejnych porażkach przenosi się do kategorii półciężkiej i zapewnia, że nie zamierza już więcej schodzić do 84 kilogramów.

Przygoda Reiniera de Riddera z kategorią średnią UFC dobiegła końca. Holender rozpoczął starty w największej organizacji na świecie od czterech kolejnych zwycięstw, jednak później jego świetna seria została przerwana.

De Ridder najpierw przegrał z Brendanem Allenem, a następnie musiał uznać wyższość Caio Borralho. Szczególnie pierwsza z tych porażek pokazała, jak dużym obciążeniem dla jego organizmu mogło być regularne zbijanie kilogramów. Podczas UFC Fight Night 262 Holender nie był w stanie kontynuować pojedynku po czwartej rundzie.

W 2025 roku de Ridder aż czterokrotnie pojawiał się w oktagonie. Duża aktywność w połączeniu z koniecznością regularnego schodzenia do limitu kategorii średniej ostatecznie skłoniła go do zmiany dywizji.

W rozmowie z MMA Junkie Radio 35-latek jednoznacznie stwierdził, że decyzja ma charakter permanentny.

Waga średnia nadal jest świetna i dużo ciekawych rzeczy się tam dzieje, ale ja już nigdy tam nie wrócę. To koniec. Kategoria półciężka jest moim domem.

Dla Holendra rywalizacja w limicie do 93 kilogramów nie będzie jednak niczym nowym. Przed transferem do UFC de Ridder z powodzeniem występował w ONE Championship, gdzie zdobywał mistrzowskie tytuły zarówno w kategorii średniej, jak i półciężkiej.

Z perspektywy czasu były czempion przyznaje, że być może powinien wcześniej dostrzec, jak dużym obciążeniem stało się dla niego zbijanie wagi. Szczególnie że w niewiele ponad rok aż sześciokrotnie przechodził przez cały proces.

Jestem bardzo zadowolony z tego, co się wydarzyło. Gdybym jednak był trochę bardziej szczery sam ze sobą, to robienie limitu 185 funtów sześć razy w niewiele ponad rok było najgłupszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem. To nie jest normalne.

De Ridder poszedł o krok dalej i zwrócił uwagę na sam problem ekstremalnego zbijania kilogramów w MMA. Jego zdaniem obecny system negatywnie wpływa między innymi na częstotliwość startów zawodników.

Myślę, że i tak nadszedł czas, żeby coś zrobić z całym tym zbijaniem wagi, ponieważ bardzo ogranicza nas, zawodników, pod względem aktywności. To dziwne, że znaleźliśmy się w takim miejscu. Każdy zbija dziesięć procent masy swojego ciała. Każdy przystępuje przez to do walki w jakiś sposób osłabiony. Dlaczego nadal to robimy?

Pierwszy występ de Riddera po powrocie do kategorii półciężkiej odbędzie się 22 sierpnia. Podczas UFC Sacramento w Golden 1 Center jego przeciwnikiem będzie Roman Dolidze.

Holender legitymuje się zawodowym bilansem 21-4, natomiast w UFC wygrał cztery z sześciu dotychczasowych pojedynków. Starcie z Dolidze rozpocznie kolejny etap jego kariery, tym razem już bez konieczności schodzenia do limitu kategorii średniej.

Zobacz takżeDana White przekazał hiobowe wieści w temacie powrotu Conora McGregora do oktagonu

źródło: wywiad z MMA Junkie | foto: Chris Unger/Zuffa LLC

Exit mobile version