Robert Bryczek przygotowuje się do czwartej walki w UFC, w której już w najbliższą sobotę zmierzy się z Rodolfo Vieirą podczas gali UFC Vegas 121. Polak przed pojedynkiem trenował w Las Vegas między innymi z mistrzem UFC Seanem Stricklandem, z którym miał okazję odbyć kilka rund sparingowych.
Robert Bryczek wraz ze sztabem Uniq Fight Club przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie przygotowuje się do kolejnego występu w UFC. Polak już w sobotę zmierzy się z Rodolfo Vieirą w co-main evencie gali UFC Vegas 121.
Do Las Vegas Bryczek udał się między innymi wspólnie z Damianem Piwowarczykiem. „Damsyn” przygotowuje się do swojego występu na Dana White’s Contender Series, w którym powalczy o kontrakt z UFC. Zawodnicy wykorzystali pobyt w Stanach również na wspólne treningi oraz wizyty w lokalnych klubach.
Jednym z miejsc, w których mieli okazję trenować, był Xtreme Couture. To właśnie tam Bryczek spotkał między innymi Seana Stricklanda, aktualnego mistrza UFC w kategorii średniej.
„Udało się zrobić kilka rundek ze Stricklandem”
Bryczek opowiedział o treningach podczas programu OKTAGON LIVE na Kanale Sportowym. Jak zdradził, miał okazję odbyć kilka rund z Amerykaninem. Polak podkreślił również, że atmosfera podczas treningów była bardzo dobra, a zawodnicy z klubu byli otwarci i pomocni.
Nie, nie było okazji akurat o teoriach spiskowych. A szkoda, ale może będzie możliwość nadrobić. Parę rundek na szczęście udało się ze Stricklandem zrobić. Zresztą to jest bardzo otwarta ekipa. Wbrew pozorom i tym szalonym sparingom, które często wrzucają, to trenują bardzo rozsądnie, bardzo z głową. Są bardzo pomocni.
Strickland nie był jednak jedynym zawodnikiem, z którym Bryczek miał okazję pracować podczas pobytu w Xtreme Couture. Polak otrzymał również możliwość korzystania z sali treningowej i współpracy z miejscowymi zawodnikami oraz trenerami.
To też w pierwszy, drugi dzień tak naprawdę po przyjeździe, jak byliśmy w Extreme, to spotkaliśmy trenera Erica, który tutaj jest head coachem. Od razu nas poznał, bo był przecież w narożniku Brada Tavaresa, którego też mieliśmy okazję w ogóle tutaj spotkać i udostępnił nam swoją salę, dał do dyspozycji, powiedział, zaprosił, że możemy trenować o każdej porze, kiedy tylko chcemy, więc miałem okazję poprzerabiać rundki i z zawodnikami właśnie z Extreme, między innymi właśnie Strickland, Chris Curtis, który walczył z moim przeciwnikiem i też dał nam kilka cennych wskazówek z trenerem, więc bardzo, bardzo to był efektywny czas.
„Nie szliśmy na śmierć i życie”
Bryczek został również zapytany o charakter treningów ze Stricklandem. Polak zaznaczył, że nie były to oczywiście sparingi prowadzone na zasadzie pełnej walki, szczególnie że przygotowuje się obecnie do konkretnego pojedynku.
Zdawał sobie sprawę, że mam walkę, więc nie szliśmy na śmierć i życie. To był sparing taki, no nie powiedziałbym, że na 100%, ale dobre rundy. Trener jest zadowolony, ja jestem zadowolony, więc myślę, że to zaprocentuje.
Ważnym elementem pobytu w Stanach była również wspólna praca Bryczka z Piwowarczykiem. Polak obserwował przygotowania „Damsyna” przed najważniejszym występem w jego dotychczasowej karierze i miał okazję zobaczyć, jak młodszy zawodnik radzi sobie z otoczką związaną z UFC.
Bryczek pozytywnie ocenia przygotowania „Damsyna”
Piwowarczyk przebywa w Las Vegas już od około półtora tygodnia. W tym czasie zawodnicy mieli możliwość skorzystania z zaplecza UFC Performance Institute, a Bryczek zwraca uwagę, że „Damsyn” bardzo dobrze prezentował się podczas treningów.
Dla Damiana na pewno był podekscytowany, bo też jakby dzięki temu, że ja jestem na wyjeździe, to miał możliwość skorzystania z UFC PI, jakby zobaczyć tych wszystkich zawodników, ale myślę, że koniec końców to też doda mu pewności siebie. Miał super zaplecze, atmosfera była wesoła, więc nie widziałem po Damianie, żeby gdzieś tam zbytnio się stresował całą otoczką. Bardzo dobrze wyglądał na treningach. Oczywiście te ostatnie dni, kiedy zbijał wagę, no to już musiał troszeczkę wyluzować, ale wcześniej naprawdę, naprawdę wyglądał dynamicznie, wyglądał świeżo. Wiem, że jest bardzo zmotywowany, więc spodziewam się dobrej, zwycięskiej walki z jego strony.
Bryczek podważa analizę rywala Piwowarczyka
Podczas rozmowy pojawił się również temat Emilio Quissuy, z którym Piwowarczyk zmierzy się na Dana White’s Contender Series. Bryczek i jego sztab mieli okazję zapoznać się z wypowiedziami Niemca przed pojedynkiem.
Według Polaka analiza przygotowana przez rywala „Damsyna” nie była jednak w pełni trafna.
Słuchaliśmy tego wywiadu, ale szczerze mówiąc uważam, że analiza Damiana w większości nie była zbyt trafna. Słabiutko.
Bryczek uważa również, że Piwowarczyk może zostać przez rywala nieco zlekceważony, co jego zdaniem może mieć znaczenie podczas samego pojedynku.
Poza tym takie odbieramy wrażenie, że być może lekceważy Damiana jego przeciwnik i może się trochę zdziwić.
Sam Bryczek już w sobotę będzie miał natomiast własne zadanie do wykonania. W co-main evencie UFC Vegas 121 zmierzy się z Rodolfo Vieirą, a będzie to jego czwarty występ pod sztandarem największej organizacji MMA na świecie.
Zobacz także: Damian Piwowarczyk przed walką o kontrakt z UFC: „Liga mistrzów zawsze była moim marzeniem”
źródło: OKTAGON LIVE, Kanał Sportowy

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















