Robert Whittaker wraca do klatki z jasnym celem – wygrać i nie wypaść z mistrzowskiego peletonu. W starciu z Reinierem de Ridderem nie ma marginesu na błędy.
Odbierz nawet 300 zł NA START – obstawiaj walki MMA na Fortunie!
Robert Whittaker wie, co jest stawką jego sobotniego starcia na gali UFC Abu Dhabi. Po porażce z Khamzatem Chimaevem były mistrz kategorii średniej nie może pozwolić sobie na drugi przegrany pojedynek z rzędu.
Chcę wrócić na zwycięską ścieżkę.
– powiedział w rozmowie z MMA Junkie.
Po każdej porażce stawałem się lepszy i wracałem z wygraną. To ważne, jeśli chcę znów walczyć o tytuł.
Whittaker docenił styl Reiniera de Riddera, który błyszczał wcześniej w ONE Championship i zaskoczył wielu swoją postawą przeciwko Bo Nickalowi.
On potrafi przenieść walkę tam, gdzie czujesz się niekomfortowo. Bo przekonał się o tym boleśnie. Ale ja chcę być pierwszy, chcę narzucić swoje warunki. Kocham agresję, jestem stójkowiczem i chcę go dorwać.
– podkreślił Whittaker.
Jeśli Australijczyk zwycięży, utrzyma miejsce w czołówce wagi średniej. Porażka może odsunąć go od pasa na dobre.
Nie chcę bajki bez happy endu.
– zakończył.
Robert Whittaker to były mistrz UFC wagi średniej, który od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce dywizji. Australijczyk zdobył pas po dwóch wojnach z Yoelem Romero i dzierżył go do 2019 roku, gdy przegrał z Israelem Adesanyą. Choć dwukrotnie ulegał „The Last Stylebenderowi”, pozostał groźnym pretendentem, pokonując takich rywali jak Kelvin Gastelum, Jared Cannonier, Darren Till, Paulo Costa czy Marvin Vettori. Ostatnio przegrywał z Khamzatem Chimaevem, wcześniej notując jednak nokaut na Ikramie Aliskerovie. Whittaker w UFC walczy nieprzerwanie od 2012 roku i ma na koncie ponad 20 występów w oktagonie.
Zobacz także: Reinier de Ridder: „Jeśli efektownie skończę Whittakera, mogą do mnie zadzwonić przed UFC 319”
źródło: wywiad dla MMA Junkie | foto: DAZN