Rodolfo Vieira odniósł zwycięstwo nad Robertem Bryczkiem po jednogłośnej decyzji sędziów. Brazylijczyk po pojedynku nie ukrywał jednak uznania dla Polaka i przyznał, że był to jeden z najtrudniejszych rywali, z jakimi przyszło mu się mierzyć.

Vieira od początku miał konkretny plan na pojedynek. Zdawał sobie sprawę z umiejętności stójkowych Bryczka, dlatego chciał wykorzystać przede wszystkim zapasy i parter.

Tak, zdecydowanie. Taki był nasz cel w tej walce, ponieważ wiedzieliśmy, że jest bardzo dobrym i bardzo niebezpiecznym zawodnikiem w stójce. Nie mogłem z nim walczyć w stójce, więc musiałem wykorzystać swoją walkę w parterze i grappling, żeby go zmęczyć, obalić i skończyć walkę. Nie udało mi się jednak tego zrobić.

Brazylijczykowi udało się realizować swój plan przede wszystkim w pierwszej rundzie. Później Bryczek skuteczniej bronił prób sprowadzeń, co zmusiło Vieirę do dłuższej rywalizacji w stójce.

Oczywiście, to jeden z najtrudniejszych przeciwników, z jakimi kiedykolwiek walczyłem. Nie wiedziałem, że jego obrona w parterze jest aż tak dobra, jak pokazał w pierwszej rundzie. W drugiej i trzeciej rundzie nie mogłem go obalić. Pokazał świetną obronę przed obaleniami i nie mogłem prowadzić swojej walki.

Największe słowa uznania pod adresem Polaka padły jednak, gdy Vieira został zapytany o siłę jego uderzeń. Brazylijczyk postawił Bryczka pod tym względem najwyżej spośród wszystkich swoich dotychczasowych przeciwników.

Myślę, że był najmocniej bijącym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek walczyłem. Uderzał naprawdę mocno, ale wiedziałem o tym, ponieważ oglądaliśmy wszystkie jego walki w UFC i wiedzieliśmy, że jest bardzo, bardzo niebezpieczny. Dlatego od początku naszym celem było wykorzystanie zapasów i jiu-jitsu, ponieważ walka z nim w stójce mogła być bardzo, bardzo niebezpieczna i zdecydowanie mógł mnie znokautować.

Vieira przyznał również, że w trakcie pojedynku odczuł wiele uderzeń Bryczka. Jednocześnie był zadowolony ze swojej defensywy i pracy na nogach, nad którymi mocno pracował podczas przygotowań.

Ostatecznie Brazylijczyk przetrwał pełny dystans i zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów. Jak sam podkreślił, dwie trudne ostatnie rundy mogą okazać się dla niego cennym doświadczeniem, które pomoże mu w dalszym rozwoju.

Zobacz także: Patricio Pitbull chce walki z Jeanem Silvą! „Gdybym to był ja, byłoby po wszystkim”

Źródło: UFC | fot: MMA Junkie