Site icon InTheCage.pl

Roman Szymański mógł poczekać na walkę o pas

Roman Szymański mógł poczekać na walkę o pas

KSW

Ostatnimi startami Roman Szymański utorował już sobie drogę do mistrzowskiego trofeum. Chęć rywalizacji przed kolejną szansą na wywalczenie pasa była zależna wyłącznie od niego. 

Wielkimi krokami zbliża się XTB KSW Colosseum 2 na PGE Narodowym. Będziemy wówczas świadkami wielu interesujących potyczek, jednakże jeśli trzeba by było wskazać jednego faworyta do walki wieczoru, wiele osób na pewno zwróciłoby uwagę na rewanż Romana Szymańskiego (17-6) z Valeriu Mirceą (28-8-1).

Wiadomo, jaki przebieg miała ich pierwsza potyczka. Reprezentant Czerwonego Smoka wygrał przed czasem, jednakże warto pamiętać, iż jego oponent szybko nabawił się kontuzji. Od tego momentu brutalnie rozprawił się z dwoma kolejnymi zawodnikami, więc na pewno jest bardzo zmotywowany, by udowodnić, że był to jedynie wypadek przy pracy.

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Co ciekawe – Szymański wcale nie musiał akceptować tego starcia. Spokojnie mógł poczekać na rozwiązanie pojedynku pomiędzy Marianem Ziółkowskim (25-8-1) oraz Salahdinem Parnassem (17-1) i następnie zmierzyć się z wygranym o pas. Zdecydował jednak, że nie może go zabraknąć na tak ogromnym evencie.

Wygraną z [Raulem] Tutaraulim wywalczył sobie status pierwszego pretendenta. Z uwagi na wcześniejszą kontuzję Mariana [Ziółkowskiego] i występ na PGE Narodowym, to wszystko też się obsunęło. Podeszliśmy do Romka w tych negocjacjach sprawiedliwie i powiedzieliśmy, że jak chce poczekać i nie ryzykować, to po wakacjach możesz walczyć o tytuł. Ale wtedy masz dłuższą przerwę i nie wytępujesz na tak wielkmi evencie. Szanuję, że Romek podjął rękawice.

przyznał dyrektor sportowy organizacji Wojsław Rysiewski, w rozmowie z naszym portalem.

Rozpiska sobotniego wydarzenia na ten moment liczy 11 zestawień, jednakże nie wiadomo dokładnie, jak rozwiąże się sytuacja z pretendentem do pasa wagi koguciej Werllesonem Martinsem (18-5). Ze względu na problemy zdrowotne Brazylijczyk przestrzelił dopuszczalny limit o ponad 5 kilogramów. Szykowany jest natomiast zawodnik rezerwowy w osobie Mariusza Joniaka (10-4).

Zobacz także: Dramat pretendenta do pasa KSW. Czy walka Wikłacz – Martins w ogóle się odbędzie? [AKTUALIZACJA]

Exit mobile version