Site icon InTheCage.pl

Ruffy zapowiada wielki wieczór na UFC 331. „Jadę tam po nokaut”

Ruffy zapowiada wielki wieczór na UFC 331. „Jadę tam po nokaut”

Mauricio Ruffy stanie przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze podczas gali UFC 331. Brazylijczyk zmierzy się z Armanem Tsarukyanem w pięciorundowej walce poprzedzającej wydarzenie wieczoru i nie ukrywa, że zwycięstwo ma otworzyć mu drogę do mistrzowskiego pojedynku w kategorii lekkiej.

Ruffy przystąpi do tego starcia po dwóch efektownych zwycięstwach przez nokaut nad Rafaelem Fizievem i Michaelem Chandlerem. Teraz na jego drodze stanie Tsarukyan, który przez wielu był uważany za pierwszego pretendenta do walki o pas.

Brazylijczyk jest jednak przekonany, że po UFC 331 to właśnie on zajmie miejsce Ormianina w wyścigu po mistrzowski tytuł, o czym opowiedział na swoim Instagramie.

Wygrana w tej walce prowadzi nas prosto do walki o pas. Idziemy tam i damy z siebie wszystko. Nie czuję żadnej presji. Czuję się wyróżniony i jestem bardzo wdzięczny Bogu za wszystko, co mnie spotyka. Jadę tam po nokaut. Nie chcę opuścić oktagonu z innym rezultatem.

Zawodnik Fighting Nerds zdradził również, że rozpoczyna ostatni etap przygotowań do najważniejszego pojedynku w swojej karierze. Obóz treningowy spędzi w Australii, gdzie będzie szlifował formę przed wrześniowym występem.

Wyruszam właśnie do Australii, gdzie odbędę cały obóz przygotowawczy.

Starcie Mauricio Ruffy’ego z Armanem Tsarukyanem zapowiada się jako jeden z najważniejszych pojedynków w kategorii lekkiej w tym roku. Dla Brazylijczyka będzie to szansa na dołączenie do ścisłej czołówki dywizji, natomiast Tsarukyan stanie przed zadaniem obrony swojej pozycji w gronie kandydatów do walki o mistrzowski pas.

Zobacz także: Mateusz Gamrot: „Ludzie za dużo myślą. Ja po prostu wychodzę i walczę”

Źródło: Instagram, Mauricio Ruffy | fot: MMA Junkie

Exit mobile version