Scott Coker oficjalnie wraca do świata MMA. Doświadczony promotor, stojący wcześniej za sukcesami Strikeforce i Bellatora, ogłosił powstanie nowej organizacji Ki MMA, która ma rozpocząć działalność na początku 2027 roku. Jednym z pierwszych dużych projektów będzie 32-osobowy turniej Grand Prix w kategorii piórkowej.
Po zakończeniu współpracy z Bellatorem Scott Coker ponownie angażuje się w budowę własnej organizacji MMA. We wtorek doświadczony promotor oficjalnie ogłosił szczegóły swojego najnowszego projektu – Ki MMA (czyt. kij)
Coker jest jedną z najbardziej doświadczonych postaci współczesnego MMA. W przeszłości odpowiadał za rozwój Strikeforce, a później stanął na czele Bellator MMA. Teraz zamierza rozpocząć kolejny etap swojej działalności, tym razem pod szyldem własnej organizacji.
Ki MMA ma oficjalnie wystartować na początku 2027 roku. Coker nie będzie jednak budował projektu samodzielnie. Dołączy do niego Rich Chou, który przez lata pracował z nim zarówno w Strikeforce, jak i Bellatorze. Chou będzie pełnił funkcję matchmakera.
32 zawodników i wielki turniej Grand Prix
Jednym z najważniejszych elementów nowego projektu będzie turniej Grand Prix z udziałem aż 32 zawodników. Organizatorzy zamierzają zgromadzić fighterów z różnych części świata, a wydarzenia związane z turniejem mają odbywać się na czterech kontynentach.
Co istotne, wszystkie 32 miejsca zostaną przeznaczone dla jednej kategorii wagowej. Pierwszym limitem, który zostanie wykorzystany w Grand Prix Ki MMA, będzie 145 funtów, czyli kategoria piórkowa.
Taki format od razu wyróżnia nową organizację na tle większości współczesnych promocji. Turnieje Grand Prix były przez lata jednym ze znaków rozpoznawczych największych organizacji MMA, a Coker ma z nimi spore doświadczenie. To właśnie tego typu rywalizacja była jednym z charakterystycznych elementów Strikeforce oraz późniejszego Bellatora.
32 zawodników oznacza natomiast konieczność rozegrania aż pięciu rund turnieju, jeśli zawodnik chce sięgnąć po końcowy triumf. Przy odpowiednim rozłożeniu walk daje to ogromną liczbę potencjalnych zestawień i pozwala zbudować narrację wokół fighterów przechodzących przez kolejne etapy rywalizacji.
Walki nie w klatce, a w ringu
Ki MMA zamierza wyróżnić się również miejscem, w którym będą odbywać się pojedynki. Według zapowiedzianych planów zawodnicy nie będą walczyć w klasycznej klatce, lecz w ringu.
🚨 FIRST LOOK at Scott Coker's new #MMA promotion, KI MMA. The fights will take place in a ring!
— MMA Fighting (@MMAFighting) September 14, 2026
🎥 @MikeHeck_JR pic.twitter.com/DjL3NCYw0W
To kolejna decyzja odróżniająca nową organizację Cokera od największych współczesnych promocji MMA. Większość najważniejszych organizacji korzysta obecnie z klatek, choć ring przez lata był wykorzystywany przez część organizacji i pozostaje charakterystycznym elementem niektórych formuł sportów walki.
W przypadku Ki MMA ring ma być częścią tożsamości nowego projektu, a nie jedynie jednorazowym eksperymentem.
Coker i Chou ponownie razem
Dla Cokera szczególnie istotna może być również współpraca z Richiem Chou. Obaj znają się doskonale z czasów pracy przy Strikeforce i Bellatorze, a więc organizacjach, które w swoich najlepszych okresach przyciągały wielu zawodników światowej klasy.
Ich ponowne połączenie sugeruje, że Ki MMA ma być budowane w oparciu o ludzi dobrze znających realia rynku MMA. Szczególnie interesująco zapowiada się kwestia rekrutowania zawodników do 32-osobowego Grand Prix.
Turniej będzie bowiem wymagał stworzenia szerokiej i możliwie mocnej sportowo dywizji. Przy formule obejmującej zawodników z całego świata Ki MMA będzie musiało dotrzeć zarówno do uznanych nazwisk, jak i do fighterów, którzy dopiero chcą przebić się do światowej czołówki.
Ki MMA wystartuje w 2027 roku
Na tym etapie Coker i jego współpracownicy nie przedstawili jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących funkcjonowania organizacji. Wiadomo natomiast, że oficjalny start Ki MMA planowany jest na początek 2027 roku, a pierwszym dużym przedsięwzięciem ma być właśnie 32-osobowe Grand Prix w kategorii piórkowej.
Szczegółowe informacje dotyczące nowej organizacji mają zostać przedstawione podczas konferencji prasowej poświęconej Ki MMA. Wtedy powinniśmy poznać między innymi więcej szczegółów dotyczących lokalizacji gal, uczestników turnieju oraz dokładnego formatu rywalizacji.
Dla Scotta Cokera będzie to natomiast powrót do roli promotora stojącego za nową organizacją. Po latach pracy przy Strikeforce i Bellatorze Amerykanin rozpoczyna kolejny projekt, który już na starcie ma bardzo wyraźnie postawiony cel: stworzyć globalny turniej w jednej z najbardziej konkurencyjnych kategorii wagowych MMA.
Zobacz także: „Ta droga jeszcze się nie skończyła” – Michael Chandler nie zamierza kończyć kariery
źródło: konferencja prasowa dotycząca startu Ki MMA | foto: fightersonlymag.com

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















