Sean Strickland miał kolejny niebezpieczny incydent na drodze. Mistrz UFC opublikował nagranie, na którym pokazał otarcia na głowie i ramieniu, tłumacząc, że podczas jazdy quadem jego znajomy stracił panowanie nad pojazdem, a ten kilkukrotnie dachował.

Strickland miał wypadek na quadzie

Sean Strickland opublikował we wtorek w mediach społecznościowych nagranie, na którym pokazał obrażenia odniesione podczas wypadku. Amerykanin jechał quadem razem ze swoim znajomym Chrisem, który prowadził pojazd.

Według relacji Stricklanda pojazd poruszał się z prędkością około 60 mil na godzinę, czyli blisko 100 km/h, po czym doszło do wypadku. Quad miał przewrócić się około sześciu razy. Strickland nie miał na głowie kasku i podczas zdarzenia uderzył głową o podłoże.

Mistrz UFC pokazał również mocne otarcia na ramieniu. W pierwszym nagraniu przyznał, że po wypadku czuł się bardzo źle.

Chłopaki, jestem teraz w naprawdę złym stanie. Kurde. Pozwoliłem mojemu kumplowi prowadzić, przewrócił nas, jadąc jakieś 60. Przewróciliśmy się chyba sześć razy. To jest od tego, że moja głowa uderzyła o ziemię przy prędkości 60, nie miałem kasku. Jestem idiotą. To na ramieniu jest po prostu od tego, że przewracaliśmy się i uderzaliśmy o beton oraz ziemię. Kurde, jestem teraz w naprawdę złym stanie. Chyba po prostu się tutaj położę i utnę sobie na chwilę drzemkę. Trochę snu. Trochę snu powinno pomóc, prawda? Po prostu to prześpię.

„Chris stracił na chwilę przytomność”

Niedługo później Strickland opublikował kolejne nagranie, w którym przekazał aktualizację dotyczącą swojego stanu oraz poinformował o obrażeniach znajomego.

Jak wynika z jego relacji, Chris stracił na pewien czas przytomność i trafił do szpitala. Strickland zaznaczył jednak, że jego zdaniem znajomy powinien dojść do siebie.

Myślę, że ze mną wszystko w porządku. Chris stracił na chwilę przytomność, więc jest w szpitalu, ale myślę, że będzie z nim dobrze. Po prostu na chwilę zasnął, ale szczerze mówiąc, to była największa frajda, jaką miałem od bardzo, bardzo dawna. Mój portfel trochę ucierpiał. Rainbet powiedział, że to pokryje, więc to było miłe. To była najfajniejsza rzecz, jaką zrobiłem od bardzo dawna. Mam nadzieję, że z Chrisem wszystko będzie dobrze. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby ktoś stracił przytomność. To było interesujące.

To nie pierwszy groźny wypadek Stricklanda

Dla Stricklanda nie jest to pierwszy poważny incydent związany z pojazdem. W grudniu 2018 roku zawodnik uczestniczył w wypadku motocyklowym, po którym przez niemal dwa lata pozostawał poza rywalizacją.

Wówczas Strickland występował jeszcze w kategorii półśredniej. Po powrocie zdecydował się jednak na przejście do kategorii średniej, w której ostatecznie wspiął się na sam szczyt i dwukrotnie sięgnął po mistrzowski pas UFC.

Amerykanin nie wydaje się jednak szczególnie ostrożny również obecnie. Niedawno opublikował nagranie z kolejnego upadku z motocykla. Tym razem przynajmniej miał na sobie odpowiedni sprzęt ochronny.

Zobacz także: Damian Piwowarczyk przed walką o kontrakt z UFC: „Liga mistrzów zawsze była moim marzeniem”

źródło: Instagram Seana Stricklanda