Sean Strickland twierdzi, że jego rewanż z Nassourdinem Imavovem jest bliski finalizacji. Dwukrotny mistrz UFC zdradził, że obecnie prowadzone są rozmowy dotyczące wynagrodzenia, a po ich zakończeniu pojedynek powinien zostać oficjalnie potwierdzony.

W ostatnich dniach pojawiały się informacje dotyczące potencjalnej kolejnej walki o pas UFC w kategorii średniej. Jednym z rozważanych zestawień jest rewanż pomiędzy Seanem Stricklandem a Nassourdinem Imavovem, którzy po raz pierwszy spotkali się w klatce w 2023 roku.

Według Stricklanda, rozmowy w sprawie organizacji pojedynku są już bardzo zaawansowane. Mistrz poinformował za pośrednictwem platformy X, że obecnie strony negocjują przede wszystkim kwestie finansowe.

„Rozmawiamy teraz o wynagrodzeniu. Kiedy ten szczegół zostanie ustalony, walka jest zaklepana. Problem polega na tym, że nikogo nie obchodzi ten udawany Francuz. Jesteśmy prawie na miejscu.”

Strickland zasugerował tym samym, że to właśnie ustalenie warunków finansowych jest obecnie ostatnią przeszkodą przed oficjalnym dopięciem pojedynku.

Rewanż po ponad trzech latach

Pierwsze starcie Stricklanda z Imavovem odbyło się w styczniu 2023 roku. Amerykanin zwyciężył wówczas jednogłośną decyzją sędziów po pięciorundowym pojedynku.

Od tamtej pory kariera obu zawodników potoczyła się w różnych kierunkach. Strickland zdobył mistrzostwo UFC w wadze średniej, następnie stracił pas na rzecz Dricusa Du Plessisa, a w czerwcu tego roku ponownie sięgnął po tytuł, pokonując Khamzata Chimaeva.

Imavov od czasu porażki ze Stricklandem nie przegrał żadnej walki. Francuz odniósł pięć kolejnych zwycięstw, pokonując między innymi Caio Borralho oraz Israela Adesanyę w walkach wieczoru gal UFC.

Potencjalny rewanż byłby więc konfrontacją dwóch zawodników znajdujących się obecnie w zupełnie innym miejscu niż podczas pierwszego spotkania. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Stricklanda szczegóły finansowe pozostają obecnie ostatnim elementem negocjacji.

Zobacz także: Sean Strickland nie zwalnia nawet po wypadku. Dzień później pojawił się na treningu

źródło: wpis Seana Stricklanda na X