Cris Cyborg zaskoczyła fanów propozycją powrotu do UFC. Legendarna Brazylijka chce odłożyć na bok plany dotyczące zakończenia kariery i „uratować” galę UFC 332, proponując wielki rewanż ze swoją dawną rywalką Amandą Nunes.

Cris Cyborg, zaledwie dwa tygodnie temu stoczyła kolejny pojedynek pod szyldem PFL. Brazylijka pokonała wtedy byłą zawodniczkę UFC Ketlen Vieirę, prezentując się bardzo dobrze w starciu z jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek kobiecego MMA.

Po zwycięstwie nie ogłosiła jednak definitywnie zakończenia kariery. 41-letnia legenda sugerowała, że sportowa emerytura jest prawdopodobnym kolejnym krokiem, choć jednocześnie nie chciała całkowicie zamykać sobie drzwi do następnego występu.

Teraz okazuje się, że jednym z pojedynków, które mogłyby skłonić ją do zmiany planów, jest powrót do oktagonu UFC.

Brazylijka chce „uratować” galę UFC 332

UFC 332 w Salt Lake City zbliża się wielkimi krokami, a organizacja wciąż nie ogłosiła walki wieczoru. W pewnym momencie mówiło się, że galę może uświetnić mistrzowskie starcie Valentiny Shevchenko z Natalią Silvą, jednak według pojawiających się informacji potencjalne zestawienie zostało pokrzyżowane przez kontuzję mistrzyni.

W tej sytuacji Cyborg postanowiła przedstawić niezwykle zaskakującą propozycję.

Brazylijka zwróciła się w mediach społecznościowych bezpośrednio do Amandy Nunes, pytając swoją wieloletnią rywalkę, czy nie byłaby zainteresowana wielkim rewanżem na UFC 332.

„Amando Nunes, zmęczyłaś się już czekaniem na Kaylę Harrison? Masz ochotę uratować galę UFC?”

Propozycja jest szczególnie interesująca, ponieważ oznaczałaby powrót jednej z największych rywalizacji w historii kobiecego MMA.

Jedna z największych rywalizacji kobiecego MMA mogłaby wrócić

Cyborg i Nunes zmierzyły się ze sobą w 2018 roku na UFC 232. Stawką pojedynku był należący wówczas do Brazylijki pas mistrzowski kategorii piórkowej, a Nunes potrzebowała zaledwie 51 sekund, by znokautować swoją przeciwniczkę i odnieść jedno z najbardziej pamiętnych zwycięstw w całej karierze.

Dla Cyborg byłaby to więc okazja do rewanżu za jedną z najboleśniejszych porażek w jej sportowym życiu i co ciekawe, doszłoby do tego rewanżu po 100 numerowanych galach UFC!

Sama Cyborg również zapisała wcześniej ważny rozdział w historii UFC. Przed odejściem do Bellatora zdobyła inauguracyjny pas mistrzowski kobiecej kategorii piórkowej, pokonując Tonyę Evinger podczas UFC 214.

Dziś dywizja kobiet do 66 kilogramów nie funkcjonuje już w UFC, ale potencjalny rewanż dwóch legend mógłby sprawić, że organizacja zdecydowałaby się przywrócić ją przynajmniej na jeden wyjątkowy wieczór.

Czy Amanda Nunes odpowie na propozycję?

Na ten moment Amanda Nunes nie odpowiedziała publicznie na wezwanie Cyborg. Była podwójna mistrzyni UFC zakończyła karierę po UFC 289, jednak w zeszłym roku wznowiła karierę, będąc zestawioną na styczeń tego roku z Kaylą Harrison, jednak przez kontuzję szyi mistrzyni, starcie zostało odłożone w czasie i do tej pory nie poznaliśmy nowej daty ani lokalizacji tej wyczekiwanej walki na szczycie dywizji koguciej.

Cyborg najwyraźniej uważa, że sytuacja związana z UFC 332 jest idealnym momentem na wykorzystanie jednej z największych możliwych walk w kobiecym MMA. Dla UFC byłoby to ogromne wydarzenie, dla fanów – powrót legendarnej rywalizacji, a dla samej Cyborg – szansa na rewanż, na który czeka od niemal ośmiu lat i wielokrotnie daje znać, że nie może się pogodzić z tą porażką.

Pytanie brzmi jednak, czy Nunes będzie zainteresowana takim rozwiązaniem i czy największa organizacja MMA na świecie rzeczywiście zdecyduje się postawić na starcie dwóch legend jako walkę wieczoru gali w Salt Lake City.

źródło: wpis Cris Cyborg w serwisie X | foto: Hans Gutknecht/MediaNews Group/Los Angeles Daily News