Štefan Vojčák już w najbliższą sobotę zmierzy się z Marcinem Wójcikiem w walce wieczoru XTB KSW 121 w Libercu. Słowak początkowo miał stanąć naprzeciwko Phila De Friesa, jednak kontuzja mistrza doprowadziła do zmiany rywala na trzy tygodnie przed galą. W rozmowie z naszą redakcją podczas Media Day XTB KSW 121 Vojčák opowiedział między innymi o zmianie przeciwnika, swoich oczekiwaniach wobec Wójcika oraz wsparciu polskich kibiców.
Kontuzja Phila De Friesa sprawiła, że Štefan Vojčák wypadł z pierwotnie zaplanowanego pojedynku o pełnoprawny pas mistrzowski. W jego miejsce wskoczył Marcin Wójcik, a stawką starcia pozostał tymczasowy tytuł kategorii ciężkiej. Słowak przyznaje, że przede wszystkim ucieszył się z faktu, iż ktokolwiek zdecydował się przyjąć walkę na tak krótkim wyprzedzeniem.
Tak, przede wszystkim ucieszyło mnie to, że ktoś tak szybko wziął walkę, bo w zasadzie zostały trzy tygodnie do gali. To, że udało się również ustalić, że walczymy o tymczasowy pas, bardzo mnie ucieszyło. W końcu mamy szansę sięgnąć po pas wagi ciężkiej, z kimś innym niż Phil. Wierzę też, że po tym pojedynku będę miał możliwość ponownie spotkać się z Philem i powtórzyć naszą pierwszą walkę.
Vojčák nie ukrywa jednak, że początkowo był mocno rozczarowany wypadnięciem De Friesa. Jego obóz przygotowywał się przecież konkretnie pod mistrza, z którym miał zmierzyć się w Libercu.
Byłem z tego powodu rozczarowany, bo bardzo cieszyłem się na ten pojedynek. Przygotowywaliśmy się bezpośrednio pod niego, ale niestety taki jest nasz sport. Kontuzje zdarzają się również takim mistrzom. Na pewno nie jest to jakiś wymysł, bo przez wiele lat nie był kontuzjowany, ale niestety coś takiego może się wydarzyć. Musimy więc iść dalej.
Vojčák od dawna miał Wójcika na oku
Zmiana rywala nie oznacza jednak dla Vojčáka walki z przypadkowym zawodnikiem. Słowak już wcześniej zwracał uwagę na Wójcika i uważał go za jednego z czołowych ciężkich w organizacji. Szczególnie istotne było dla niego zwycięstwo Polaka nad Augusto Sakaiem.
Na pewno mnie to ucieszyło. Traktuję to tak, że pokazał, że potrafi łatwo pokonać bardzo dobrego zawodnika, w zasadzie pokonał go w pierwszej rundzie. Na pewno nie uważam go za łatwego przeciwnika. Miałem go już wcześniej gdzieś z tyłu głowy jako zawodnika, z którym możemy się kiedyś spotkać, ponieważ jest w tej topowej trójce wagi ciężkiej, jak bym to nazwał. Jest też wysoko w światowym rankingu. Ma zwycięstwo nad Sakaiem, przegrał tylko z De Friesem, więc wiedziałem, że kiedyś możemy się spotkać. To, że był w stanie przyjąć tę walkę tak szybko, bardzo mnie ucieszyło.
Wójcik zdecydował się na pojedynek z Vojčákiem po tym, jak jego pierwotne plany dotyczące powrotu do kategorii półciężkiej zostały zmienione przez ofertę walki na XTB KSW 121.
Szpilka i rewanż z Wrzoskiem byli wśród rozważanych opcji
Vojčák zdradził również, że przed ostatecznym zestawieniem jego walki z Wójcikiem w grę miały wchodzić inne nazwiska. Słowak rozmawiał na ten temat ze swoim menedżerem Filipem i usłyszał między innymi o Arturze Szpilce oraz potencjalnym rewanżu Arkadiusza Wrzoska.
Rozmawiałem z naszym menedżerem. Wspominał, że rozważali kilka opcji. Z tego, co pamiętam, pojawiał się chyba Szpilka, ale podobno nie był zainteresowany przyjęciem walki na tak krótko. W grze był też teoretycznie rewanż z Wrzoskiem. Myślę jednak, że ostatecznie wyszło tak, jak powinno wyjść. To jest walka, która pasuje nam również rankingowo. Myślę, że obaj na nią zasługujemy.
Polscy kibice dodatkowym wsparciem
Vojčák od dłuższego czasu cieszy się sympatią części polskich fanów. Słowak zwrócił uwagę na wiadomości, które otrzymywał od kibiców znad Wisły, a także na zainteresowanie jego osobą po ostatnich występach.
W ostatniej walce Vojčák zdecydował się również na wyjście do klatki przy polskiej muzyce. Jak tłumaczył, ma to związek z jego rodzinnymi korzeniami.
Na Słowacji mamy to trochę podzielone. Północ jest bardzo blisko Polski, górali, a na południu jest trochę bliżej Węgier. Mam jedną stronę rodziny właśnie z tej części. Mój tata jest góralem. Często słucham też takich stacji radiowych, gdzie na Morawie puszczają polską muzykę. Jakoś mi to pasowało i całkiem mi się spodobało.
W Libercu Vojčák może liczyć na liczne wsparcie słowackich kibiców. Spodziewa się również dopingu ze strony czeskich fanów, choć zdaje sobie sprawę, że Marcin Wójcik również przyciągnie na halę swoich sympatyków.
Wierzę, że kibice przyjadą. Z Czech i ze Słowacji nie jest tutaj wcale tak daleko, choć wiem, że ze Słowacji przyjedzie sporo fanów, co bardzo mnie cieszy. Wierzę również, że Czesi będą po mojej stronie. Z drugiej strony, ponieważ polska granica jest tutaj blisko, nie jest daleko, to jestem pewien, że Marcin również będzie miał tutaj swój fanklub. Mam nadzieję, że będzie to taki dodatkowy punkt dla mnie, który będzie mnie trochę pchał do przodu.
Vojčák chce wejść do klatki z ponad 120 kilogramami
Słowak zdradził również, jak wygląda jego sytuacja wagowa przed pojedynkiem. Vojčák zamierza wnieść do klatki ponad 120 kilogramów.
Będzie to na pewno ponad 120 kg. Obecnie mam około dwóch kilogramów do zrobienia przed ważeniem. W poniedziałek ważyłem 125 kilogramów, więc wierzę, że w dniu walki mogę ważyć około 123-124 kilogramów.
Już w sobotę Vojčák i Wójcik spotkają się w walce wieczoru XTB KSW 121. Stawką pojedynku będzie tymczasowy pas mistrzowski kategorii ciężkiej, a zwycięzca ma następnie znaleźć się w kolejce do walki unifikacyjnej z Philem De Friesem.
Zobacz także: Michał Michalski byłby gotów wejść na zastępstwo do walki mistrzowskiej w grudniu: „Takich rzeczy się nie odmawia”

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















