Site icon InTheCage.pl

Szef GROMDY odpowiada „Jurasowi”: „Nie można jednego mówić publicznie, a za plecami robić drugiego”

Szef GROMDY odpowiada „Jurasowi”: „Nie można jednego mówić publicznie, a za plecami robić drugiego”

Łukasz Jurkowski publicznie oskarżył Mariusza Grabowskiego o nieuczciwe działanie za plecami i ignorowanie prób kontaktu. Szef Gromdy w rozmowie z Kanałem Sportowym odpowiedział na zarzuty frontmana Fight Mode, nie szczędząc przy tym gorzkich słów pod adresem konkurencji.

Kilka dni temu Łukasz Jurkowski opublikował nagranie, w którym zarzucił właścicielowi Gromdy nieszczerość i zapowiedział koniec respektowania wcześniejszych ustaleń dotyczących zawodników. Teraz przyszedł czas na ripostę Mariusza Grabowskiego, który w rozmowie z Antonim Partumem z Kanału Sportowego odniósł się do narastającego konfliktu.

Gdy dziennikarz zapytał o nową federację walk na gołe pięści – Fight Mode – i o to, czy konkurencja na rynku podnosi jakość, Grabowski nie ukrywał swojego stanowiska.

Konkurencja jest dobra, ale na normalnych zasadach. Nie można jednego mówić publicznie, a za plecami robić drugiego. To jest śmieszne, dlatego nie będę się publicznie wypowiadał o żadnej konkurencji. (…) Dzisiaj znowu o Gromdzie robi się głośno. Ktoś mówi, że tworzy swoją historię, a tylko czuję się ciągle wywoływany do tablicy. To niech tworzą swoją historię, a nie próbują się wypromować na plecach Gromdy.

Właściciel Gromdy wyraźnie zasugerował, że problem nie leży w samej konkurencji, ale w sposobie jej działania. Choć nie wymienił Jurkowskiego z nazwiska, kontekst wypowiedzi nie pozostawia wątpliwości, do kogo były skierowane te słowa.

Czasem nawet żona do mnie zadzwoni, a ja nie odbieram. Żona ma prawo się zdenerwować, bo wiadomo, jakie są kobiety… A teraz w internecie słyszę tylko lament i płacz. Ja tworząc Gromdę, nie patrzyłem na konkurencję, tylko robiłem swoje.

dodał Grabowski.

Warto przypomnieć, że „Juras” w swoim oświadczeniu stwierdził, iż wielokrotnie próbował nawiązać kontakt z Grabowskim – bez skutku. Dodatkowo były zawodnik MMA ujawnił, że docierają do niego informacje o tym, co szef Gromdy miał mówić za jego plecami na temat Fight Mode.

Od początku organizacji Fight Mode próbuję skontaktować się z Mariuszem Grabowskim z Gromdy. Piszę, dzwonię, w wywiadach proszę o kontakt. Tego kontaktu nie ma.

mówił Jurkowski w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Twórca Fight Mode poszedł jeszcze dalej, zarzucając Grabowskiemu hipokryzję w kontekście wartości, którymi szef Gromdy się chwali.

Mariusz, wiem co mówisz za moimi plecami na mnie i na moją organizację Fight Mode. I to nie są rzeczy, które przystoją osobie, która mówi o charakterności, której dogmatem głównym organizacji jest charakterność i bycie fair.

Jurkowski zakończył swoje oświadczenie jasną deklaracją: wcześniejsze ustalenia dotyczące niewabienia zawodników Gromdy przestają obowiązywać, a ci, którym kończą się kontrakty, są mile widziani w Fight Mode.

Grabowski w rozmowie z Kanałem Sportowym podkreślił natomiast, że budując Gromdę, nie patrzył na konkurencję, tylko robił swoje. Właściciel federacji zaznaczył również, że czuje się spełniony, bo zbudował organizację od podstaw, która cieszy się dziś zainteresowaniem.

Ja tworząc Gromdę, nie patrzyłem na konkurencję, tylko robiłem swoje.

stwierdził Grabowski.

Czy konflikt między Gromdą a Fight Mode będzie się dalej eskalować, czy strony znajdą wspólny język? Jedno jest pewne – atmosfera na polskim rynku walk na gołe pięści zaczyna robić się naprawdę gorąca.

 

Źródło: Kanał Sportowy

Exit mobile version