Site icon InTheCage.pl

Szymon Kołecki bez obaw przed Austinem: „Przygotowałem się na każdy scenariusz”

Szymon Kołecki bez obaw przed Austinem: „Przygotowałem się na każdy scenariusz”

Fightsport YouTube

Mistrz Babilon MMA nie ukrywa, że czeka go jedno z najtrudniejszych wyzwań w karierze. Szymon Kołecki przed starciem ze Stuartem Austinem zdradził w rozmowie z FightsportPL kulisy przygotowań, problemy zdrowotne i plan na walkę o pas wagi ciężkiej.

Już 27 marca na gali Babilon MMA 57 dojdzie do walki mistrzowskiej, która może przynieść Szymonowi Kołeckiemu drugi tytuł w organizacji. Polak zmierzy się ze Stuartem Austinem – zawodnikiem, który zdaniem wielu stanowi bardzo wymagające wyzwanie.

Problemy zdrowotne w przygotowaniach

Szymon Kołecki przyznał, że jego obóz nie przebiegł idealnie. Na kilka tygodni przed walką pojawiły się komplikacje.

Jakieś trzy tygodnie temu naciągnąłem łydkę. Potem złapałem przeziębienie, kilka dni temperatura, wszystko się odrywało z płuc i gardła. Organizm był mocno wyeksploatowany. Tydzień wcześniej robiłem sześć rund sparingów i nie robiło to na mnie wrażenia. A tydzień później wyglądałem jak z reklamy tabletek na przeziębienie. Na szczęście wszystko wróciło do normy.

Mimo problemów zdrowotnych, Kołecki podkreśla, że końcówka przygotowań przebiegła już bez zakłóceń.

„Nie ma słabych stron? Zobaczymy”

Rywal Polaka uchodzi za zawodnika bardzo solidnego i przekrojowego. Kołecki jednak podchodzi do tego na chłodno.

Walka pokaże. Jeżeli wszystko toczy się pod jego dyktando, to faktycznie ma dobrą kondycję i jest mocny fizycznie. Ja szukam sposobu, żeby przełamać jego tempo i jego waleczność.

Były mistrz olimpijski nie ma wątpliwości – to starcie na poziomie mistrzowskim i nie ma miejsca na przypadkowych rywali.

Plan na walkę: pełne pięć rund

Kołecki nie nastawia się na szybkie skończenie pojedynku. Jego podejście jest jasne.

Plan jest taki, żeby wygrać wszystkie pięć rund. A jeśli pojawi się okazja do skończenia – wtedy będę reagował.

Zawodnik podkreślił również ogrom pracy wykonanej pod kątem kondycji.

W 11-12 dni zrobiłem około 60 rund sześciominutowych. Co dwie, trzy minuty wchodzili świezi zawodnicy. Miałem sparingi z ludźmi ważącymi od 90 do 135 kilogramów.

„Może mnie obalić – to normalne”

Kołecki wprost przyznaje, że spodziewa się prób sprowadzeń ze strony Austina – i jest na to przygotowany.

Dwa albo trzy razy może mnie przewrócić. To jest bardzo prawdopodobne. Ja będę wstawał i walka może tak wyglądać. Celowo trenowałem z zawodnikami, którzy mnie przewracali setki razy, żebym nauczył się wstawać.

Polak dokładnie przeanalizował styl rywala i wskazuje jego najmocniejsze strony.

Najbardziej lubi spychać do siatki i obalać przy siatce. Ma kilka bardzo dobrych technik obaleń.

Kołecki o KSW i polskim MMA

W wywiadzie mistrz Babilon MMA odniósł się również do ostatnich wydarzeń w KSW. Szczególnie skomentował walkę Adriana Bartosińskiego z Madarsem Fleminasem z sobotniej gali w Gorzowie Wielkopolskim.

Werdykt był uczciwy. Trzy rundy dla Bartosińskiego, dwie dla Fleminasa. Natomiast walka nie była widowiskowa.

Kołecki zaznaczył też, że styl walki często schodzi na drugi plan przy takim bilansie.

Jeśli ktoś ma jedną porażkę na prawie 20 walk, to organizacje patrzą przede wszystkim na rekord.

Zobacz takżeWojsław Rysiewski ocenia i podsumowuje galę XTB KSW 115. Mamed vs. Pawlak, brak porozumienia z Kołeckim

źródło: wywiad z FightsportPL (YouTube) 

Exit mobile version