Tomasz Romanowski wraca do klatki podczas gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim. Przed pojedynkiem z Bartoszem Kurkiem zawodnik Berserkers Team odniósł się jednak przede wszystkim do Adriana Bartosińskiego. „Tommy” nie ukrywa, że wciąż chce wyjaśnić z mistrzem KSW sprawy z przeszłości.
W sobotę Tomasz Romanowski zmierzy się z Bartoszem Kurkiem, jednak podczas media day przed galą XTB KSW 116 najwięcej emocji wzbudził temat potencjalnej walki z mistrzem kategorii półśredniej – Adrianem Bartosińskim.
Romanowski jasno dał do zrozumienia, że jego podejście do tej rywalizacji wciąż się nie zmieniło.
„Mam z nim do wyjaśnienia porachunki”
„Tommy” przyznał, że jego relacja z Bartosińskim jest napięta od czasu wspólnego udziału w programie, w którym obaj brali udział przed laty.
To nie jest tak, że ja go nie lubię czy go nie trawię. Po prostu nie jest w moim typie. Ale mam z nim do wyjaśnienia porachunki z programu. Mieszkaliśmy razem kilka tygodni i zdążyliśmy się poznać.
Romanowski podkreślił, że jego zdaniem do ich walki mogło dojść już wcześniej.
Pięć razy nasze walki były składane. Pięć razy to on odmawiał. Dlaczego więc kiedy ja przegrałem walkę, wszyscy zaczęli mówić, jaki to ja jestem słaby?
„Wyjdź do mnie i się zmierz”
Zawodnik Berserkers Team nie ukrywa, że nadal chce starcia z mistrzem KSW.
Ja dalej mam ochotę się z nim zmierzyć. Nie chodzi o pas. Chodzi o niego.
Romanowski dodał, że nie zamierza unikać tego tematu.
Jeśli jest temat, to ja go nie unikam. Wyjdź do mnie i po prostu się zmierz.
„Nie cieszę się z porażek innych”
Romanowski odniósł się również do narracji, która – jego zdaniem – pojawiła się po jego przegranej walce z Pawłem Pawlakiem.
Ja nie jestem typem, który cieszy się z czyjejś porażki. To jest dla mnie słabość zawodnika.
Zawodnik podkreślił, że jego reakcja wynikała z tego, jak został potraktowany po przegranej walce.
Wkurzyłem się, gdy przegrałem, a wszyscy zaczęli na mnie siadać w wywiadach. No to ja też zacząłem odpowiadać.
„Ja jestem sobą”
Romanowski zaznaczył, że nie zamierza zmieniać swojego stylu bycia ani dopasowywać się do oczekiwań kibiców czy internetu.
Ja po prostu jestem sobą. Jeśli ktoś mnie kocha – to mnie kocha. Jeśli nie – to nie.
Najpierw walka z Kurkiem
Zanim jednak temat Bartosińskiego będzie miał szansę wrócić na poważnie, Romanowski musi skupić się na najbliższym pojedynku.
Podczas gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim „Tommy” zmierzy się z Bartoszem Kurkiem.
Zobacz także: Adrian Bartosiński przed XTB KSW 116: „Nie robi mi różnicy, kto stanie naprzeciwko”
