Adam Masaev miał 10 października zmierzyć się z Adrianem Bartosińskim o mistrzowski pas kategorii półśredniej KSW, jednak do tego pojedynku ostatecznie nie doszło. Trener Arbi Shamaev podczas transmisji oglądania UFC Paris na naszym kanale YouTube zdradził, w jakim stanie zdrowotnym Francuz przyjechał do Polski i dlaczego nie chciał dopuścić go do walki. Okazuje się, że Masaev miał złamanego z przemieszczeniem kciuka i mimo poważnego urazu robił wszystko, aby pozostać w zestawieniu. Jak relacjonował Adam Soldaev, zawodnik próbował nawet uzyskać blokadę przeciwbólową, a wcześniej uciekł ze szpitala we Francji, gdy został przygotowany do operacji. Ostatecznie jego sztab zdecydował, że walka z Bartosińskim nie może się odbyć.
Adam Masaev miał być kolejnym pretendentem do mistrzowskiego pasa Adriana Bartosińskiego. Niepokonany Francuz rozpoczął swoją przygodę z KSW od dwóch bardzo szybkich zwycięstw. Na XTB KSW 112 poddał w pierwszej rundzie Macieja Kazieczkę duszeniem zza pleców, a następnie podczas XTB KSW 119 zakończył przed czasem pojedynek z Konradem Rusińskim, również w pierwszej rundzie, tym razem balachą.
Kolejnym krokiem miała być walka o mistrzostwo z Bartosińskim. Masaev wypadł jednak z tego starcia, a jego miejsce zajął Tymoteusz Łopaczyk. Ostatecznie także ten pojedynek został przeniesiony na kolejną galę.
Podczas sobotniej transmisji UFC Paris na naszym kanale na YouTube gościli Adam Soldaev oraz trener Arbi Shamaev. To właśnie szkoleniowiec Masaeva ujawnił, że zawodnik przyjechał na przygotowania z poważnym urazem ręki.
Nie dopuszczę zawodnika, który nie ma ręki. Adam Masaev przyjechał ze złamaną ręką, który nie może robić niczego. Nie mógł w ogóle złapać ręką, w ogóle zrobić jakiegokolwiek obalenia czy klinczu. Więc szukał tak, żeby tej ręki nie dotykać, żeby starał się obalić, coś wymyślić. Z taką ręką powiedziałem, że nie stanę w narożniku, nie dopuszczę takiej walki, proszę tę walkę odwołać. Chcieli dać, dali tam zastrzyk, wszystko wymyślili tak, żeby mógł walczyć. Ale jak może człowiek walczyć, jeżeli ta ręka nie działa? Widziałem, że niektórzy ludzie tam mówili, jeżeli oni mają wyrąbane na swoich zawodników, mogą dopuścić, to ich nie jest sprawa, mnie to nie dotyczy. Ale ja nie dopuszczę zawodnika, który nie ma ręki.
Masaev chciał walczyć mimo kontuzji
Jak wynika z relacji Soldaeva, sam Masaev za wszelką cenę chciał pozostać w zestawieniu z Bartosińskim. Zawodnik miał nawet udać się do kliniki z zamiarem otrzymania blokady przeciwbólowej, która pozwoliłaby mu wejść do oktagonu.
Problem polegał jednak na tym, że zastrzyk nie leczył urazu, a jedynie mógł zamaskować ból. W przypadku tak poważnego uszkodzenia dalsza walka mogła doprowadzić do jeszcze większych problemów.
On chciał się bić. On robił wszystko, żeby się bić. Do MD Clinic pojechał: dajcie mi ten zastrzyk. Blokadę? Blokadę. Nie rozumiał, że blokada nie leczy, tylko po prostu ból zniknie i ty jeszcze gorzej możesz zrobić. Potem poszedł do fizjoterapeuty, żeby nakleił ten plaster. A on miał ten, bo to nie był palec. I to nie był po prostu złamany palec. Ten kciuk jest złamany z przemieszczeniem.
Uciekł ze szpitala przed operacją
Soldaev zdradził również zaskakujące kulisy pobytu Masaeva we Francji. Zawodnik miał zostać zabrany do szpitala, gdzie lekarze przygotowywali go do operacji. Masaev miał jednak nie zdawać sobie sprawy z tego, co dokładnie się dzieje, i ostatecznie opuścił placówkę.
Następnego dnia miał przyjechać do Polski, nadal licząc na możliwość przygotowania się do walki.
Co najlepsze, on z Francji uciekł, jak go zabierali na operację. On mówi, że go zabrali, już gdzieś siedzi i mówi: co oni tu robią? I że zastrzyk ten i on też nie rozumie po francusku, nie za bardzo, choć jest Francuzem. On mówi, że siedzi i potem, że tam zbierają naczynia i już go, jak to się mówi, przygotowują do operacji. Mówi: tu chyba coś się dzieje. I on wyszedł stamtąd i uciekł. Potem się dowiedział, że oni operację robili, to on już na drugi dzień przyjechał do Polski i mówi, że jest gotów, żeby trenować. Więc żeby odwołać tę walkę, to jego też trzeba było mocno uciszyć.
„Ścięgna może rozwalić”
Shamaev podkreślił, że problem nie ograniczał się wyłącznie do bólu, który można byłoby czasowo zamaskować. Zespół miał konsultować sytuację i otrzymać jasną informację, że próba walki z takim urazem może doprowadzić do dalszego uszkodzenia struktur ręki.
Trener zaznaczył również, że cała sytuacja trwała zaledwie kilka dni, podczas których zawodnik nie był w stanie normalnie trenować.
Chłopaki tam widzieli, że on nie może w ogóle trenować. Jeszcze jak zadałem pytanie, czy jeżeli dać blokadę, cokolwiek, w jakikolwiek sposób on zawalczy, czy może ten palec mieć problem, to powiedzieli, że może cały zepsuć. Ścięgna może rozwalić, więc to może być tak, że w ogóle normalnej ręki nie mieć.
Ostatecznie zdrowie zawodnika okazało się ważniejsze od walki o mistrzowski pas. Masaev musiał wycofać się z pojedynku z Bartosińskim, a jego miejsce zajął Łopaczyk.
Zobacz także: Adrian Bartosiński szydzi z wypadnięcia Masaeva
😅 Okazuje się, że Adam Masaev "uciekł z Francji przed operacją ręki" i nie od razu przyznał się trenerowi Arbiemu, że coś jest nie tak ⤵️ pic.twitter.com/yCX7oXJKUp
— InTheCage.pl (@InTheCagePL) September 5, 2026

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)




















