Eric Nicksick uważa, że Francis Ngannou wciąż ma wiele do osiągnięcia w MMA. Trener byłego mistrza UFC chciałby, aby Kameruńczyk częściej pojawiał się w klatce, ponieważ jego zdaniem „The Predator” może zapisać się w historii jako jeden z najlepszych zawodników wszech czasów.

Od rozstania z UFC w 2022 roku Ngannou łączy starty w MMA z karierą bokserską. W klatce pozostaje po dwóch kolejnych zwycięstwach przez nokaut w pierwszej rundzie – nad Renanem Ferreirą oraz Philipe Linsem.

Na ten moment nie wiadomo, jakie są dalsze plany 40-latka. Nicksick zapowiedział jednak, że w najbliższych dniach spotka się ze swoim podopiecznym i porozmawia z nim o przyszłości.

Zobaczę się z nim za kilka dni. Tak naprawdę niewiele mówił o tym wszystkim. Na początku miesiąca świętował 40. urodziny i urządził całkiem dużą imprezę. Porozmawiam z nim i zobaczę, co ma w głowie oraz co chce robić pod kątem boksu i MMA. Mam nadzieję, że będzie to MMA, bo uważam, że robimy tam naprawdę duże postępy.

Największe finansowo i medialnie możliwości Ngannou pojawiały się ostatnio w boksie, gdzie mierzył się między innymi z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą. Nicksick zdecydowanie bardziej chciałby jednak kontynuować pracę z Kameruńczykiem w mieszanych sztukach walki.

Rozwój Francisa od walki z Jairzinho aż do pojedynku z Cirylem Gane i tego, gdzie znajduje się teraz… Jest tak wiele elementów, w których robimy postępy. Chciałbym tylko, żebyśmy mieli więcej czasu w MMA, bo czuję, że moglibyśmy pobić wiele rekordów, a on mógłby zakończyć karierę jako najlepszy, jaki kiedykolwiek to robił.

Zdaniem Nicksicka Ngannou nadal ma niewykorzystany potencjał w MMA, a częstsze występy pozwoliłyby mu jeszcze bardziej rozwinąć umiejętności. Trener przyznaje więc, że najchętniej zobaczyłby byłego mistrza UFC ponownie skupiającego się przede wszystkim na rywalizacji w klatce.

Zobacz także: Mocne słowa Volkanovskiego przed starciem z Evloevem. „Odbiorę mu tę pewność siebie”

Źródło: MMA Junkie Radio | fot: BJPenn.com