Rafał Haratyk już podczas gali XTB KSW 120 po raz drugi stanie do obrony pasa w starciu z Bartoszem Leśką. Zdaniem trenera mistrza, Damiana Herczyka, pretendent będzie musiał zmienić swój sposób walki, jeśli chce myśleć o odebraniu tytułu.
Do pierwszej konfrontacji Rafała Haratyka z Bartoszem Leśką doszło w październiku ubiegłego roku. Po zaciętym, pięciorundowym pojedynku sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo mistrza, choć tuż po zakończeniu walki pojawiały się głosy sugerujące, że werdykt nie był oczywisty.
Z takimi opiniami zdecydowanie nie zgadza się trener Haratyka, Damian Herczyk, który od początku był przekonany, że jego podopieczny zasłużenie obronił pas.
Spekulacji było dużo, ale ja nie miałem w ogóle wątpliwości, że my tę walkę wygraliśmy. Zresztą, każdy kto obejrzy tę walkę ponownie, będzie widział, kto mocniej i celniej trafiał.
„Jeśli więcej zaryzykuje, skończy się nokautem”
Szkoleniowiec mistrza uważa, że Leśka nie może pozwolić sobie na powtórzenie taktyki z pierwszego pojedynku. Jego zdaniem pretendent będzie zmuszony do większego ryzyka, co jednocześnie może otworzyć Haratykowi drogę do zakończenia walki przed czasem.
Myślę, że w drugim starciu Bartek musi więcej zaryzykować, bo jak będzie walczył tak jak ostatnio, może się to skończyć dla niego podobnie. A jak więcej zaryzykuje, to wiadomo, że skończy się to dla niego nokautem.
Do rewanżowego pojedynku o mistrzowski pas kategorii półciężkiej dojdzie już 20 lipca podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni. Dla Haratyka będzie to trzecia obrona tytułu i szansa na podtrzymanie statusu niepokonanego zawodnika w okrągłej klatce KSW.
Zobacz także: XTB KSW 120 – karta walk. Gdzie i jak oglądać?
źródło: KSW
