Alexander Volkanovski uważa, że Mauricio Ruffy stanie w sobotę przed najtrudniejszym jak dotąd wyzwaniem w UFC. Aktualny mistrz kategorii piórkowej, który w ramach przygotowań do własnej walki trenował z Brazylijczykiem, jest przekonany, że jego rozwój w obronie przed obaleniami może odegrać kluczową rolę w starciu z Armanem Tsarukyanem. „The Great” poszedł nawet o krok dalej i wskazał, jak jego zdaniem zakończy się co-main event UFC 331.
Już w najbliższą sobotę Mauricio Ruffy zmierzy się z Armanem Tsarukyanem w co-main evencie UFC 331. Pojedynek zakontraktowano na pięć rund, a jego stawką może być bardzo wiele w kontekście przyszłości obu zawodników w kategorii lekkiej.
Ruffy pierwotnie nie miał być rywalem Tsarukyana. Ormianin miał zmierzyć się z Charlesem Oliveirą, jednak Brazylijczyk wycofał się z pojedynku po śmierci Allana Nascimento, swojego przyjaciela i klubowego kolegi. W jego miejsce wskoczył właśnie Ruffy. Brazylijczyk otrzymał tym samym ogromną szansę na bardzo szybki awans w hierarchii dywizji. Problem w tym, że naprzeciw niego stanie jeden z najlepszych grapplerów w kategorii lekkiej. Volkanovski doskonale zna mocne strony obu zawodników, a w przypadku Ruffy’ego ma również możliwość obserwowania jego przygotowań z bliska. Brazylijczyk trenował bowiem w tym samym obozie co mistrz kategorii piórkowej.
Zdaniem Volkanovskiego właśnie pojedynek pomiędzy efektowną stójką Ruffy’ego a zapasami Tsarukyana będzie kluczowym elementem całego starcia.
Jeśli chodzi o styl Ruffy’ego, on dosłownie ma swój własny styl i jest w nim bardzo dobry. Większość rzeczy, których uczysz, opiera się na prostych ciosach, odpowiedniej pozycji i podstawach. U niego jest inaczej, bo robi ten cały styl od tak dawna, że perfekcyjnie dopasował go do siebie.
„Nie wystarczy po prostu naśladować Ruffy’ego”
Volkanovski zwrócił uwagę na bardzo istotny aspekt stylu Brazylijczyka. Jego nietypowe ruchy, zmiany pozycji i niekonwencjonalne uderzenia mogą wyglądać efektownie, ale stoją za nimi lata pracy i przede wszystkim odpowiednie wyczucie momentu.
Australijczyk wspomniał nawet, że widział zawodników próbujących naśladować ruchy Ruffy’ego podczas treningów. Jego zdaniem samo skopiowanie techniki nie oznacza jednak, że można wykorzystać ją równie skutecznie.
Możesz próbować robić pewne rzeczy, które on robi, ale nie wiesz, jak do tego podejść. Nie masz jego reakcji. Możesz próbować wykonywać te efektowne podbródkowe z dziwnych pozycji i wszystkie te niesamowite rzeczy, ale czy naprawdę masz do nich wyczucie? Czy wiesz, jak je przygotować? Czy wiesz, kiedy najlepiej je wyprowadzić?
To właśnie dlatego Volkanovski uważa Ruffy’ego za jednego z najlepszych stójkowiczów w UFC. Brazylijczyk potrafi bowiem zmusić przeciwnika do popełnienia błędu, samemu pozostając poza zasięgiem jego ciosów.
Ruffy jest naprawdę świetny w kontrolowaniu tego, gdzie chce, żeby walka się toczyła, szczególnie w stójce. Nie ma problemu z tym, żeby stać przed tobą i mówić: „Spróbuj mnie trafić”. Większość zawodników to wie i nie chce ruszać, ponieważ wiedzą, że zostaną skontrowani.
Tsarukyan może mieć problem z wejściem w nogi
To może być szczególnie istotne w konfrontacji z Tsarukyanem. Ormianin słynie bowiem z doskonałych zapasów i niezwykle skutecznych obaleń, jednak aby je wykorzystać, musi najpierw znaleźć odpowiednią drogę do nóg Ruffy’ego.
Volkanovski uważa, że Brazylijczyk dzięki swojej pracy nad defensywą może sprawić, że zadanie to okaże się znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.
Ruffy jest bardzo dobry w wyciąganiu z ciebie ciosów, a następnie kontrowaniu. Możesz czuć, że cios jest w zasięgu, a on potrafi odsunąć się o kilka milimetrów i od razu skontrować. Albo skontrować dokładnie w momencie, w którym wyprowadzasz swój cios. To niesamowite, co potrafi zrobić.
Według mistrza właśnie tutaj może pojawić się największy problem Tsarukyana. Ormianin będzie chciał wejść w nogi rywala, ale jednocześnie nie może pozwolić sobie na lekkomyślne próby.
Myślę, że Arman będzie zmuszony od czasu do czasu panikować i zadawać ciosy. Będzie chciał obalać. Oczywiście to wiemy. Ale jeśli te obalenia nie będą przychodzić, zacznie popełniać naprawdę duże błędy.
Volkanovski spodziewa się więc, że wraz z upływem czasu Tsarukyan może być coraz bardziej sfrustrowany koniecznością szukania sposobu na skrócenie dystansu.
Jeżeli kolejne próby obaleń nie przyniosą efektu, Ruffy będzie miał natomiast coraz więcej okazji do wykorzystania swojej największej broni.
„Ruffy jest teraz na zupełnie innym poziomie”
W rozmowie nie mogło zabraknąć również odniesienia do poprzedniej walki Ruffy’ego z Benoîtem Saint-Denisem. Brazylijczyk miał w tamtym pojedynku problemy z zapasami Francuza, który kilkukrotnie zdołał sprowadzić go do parteru.
Volkanovski uważa jednak, że od tamtego czasu Ruffy wykonał ogromną pracę nad tym elementem.
Wszyscy będą wracać do walki z BSD. Okej, Ruffy miał tam pewne rzeczy, nad którymi musiał popracować, ale teraz jest już na zupełnie innym poziomie, jeśli chodzi o obronę przed obaleniami.
Mistrz podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o poprawę techniki. W jego ocenie Ruffy zmienił również sposób myślenia o sytuacjach zapaśniczych.
To jest kwestia nastawienia. To nie jest tylko obrona przed obaleniami. Jest w tym odpowiednie podejście, etyka pracy, walka o każdą małą pozycję i sprawianie, że przeciwnik nie dostaje jednej wielkiej, efektownej techniki, która nagle wszystko odwróci.
Ruffy miał podczas obozu regularnie zaczynać treningi z trudnych pozycji i mierzyć się z sytuacjami, w których jego zadaniem było wydostanie się z problemów.
Volkanovski sam brał udział w tych przygotowaniach, wykonując kolejne rundy zapaśnicze, dzięki czemu Brazylijczyk mógł przyzwyczajać się do presji i ciągłego bronienia kolejnych prób.
„Nikt inny nie może sprawić mu takiego problemu”
Zdaniem Volkanovskiego Tsarukyan może być wręcz idealnym sprawdzianem dla postępów Ruffy’ego.
To prawdopodobnie najtrudniejszy zawodnik w tej dywizji, który może stworzyć mu takie problemy. Jeśli będzie potrafił sobie z nimi poradzić bez większych problemów, to kto jeszcze będzie w stanie sprawić Ruffy’emu problem?
Australijczyk uważa, że kluczowe będzie nie tylko samo powstrzymywanie obaleń. Ruffy musi również zachować aktywność i nie pozwolić Tsarukyanowi na narzucenie mu walki, której sam nie chce toczyć.
Kiedy ktoś cały czas próbuje cię obalać, a ty walczysz o chwyty, zrzucasz jego ręce, bronisz się, przeciwnik robi sprawl, wydostajesz się, wracasz na nogi i nagle znowu jest przed tobą – to bardzo szybko cię męczy.
Volkanovski widzi więc prosty scenariusz na zwycięstwo swojego klubowego kolegi: Ruffy ma zatrzymywać próby obaleń, zmuszać Tsarukyana do coraz większego wysiłku, a następnie wykorzystać swoją przewagę w stójce.
Najprostszy sposób, żeby Ruffy wygrał, to zatrzymać obalenia, a potem znokautować go w stójce. I właśnie wierzę, że dokładnie tak się stanie.
Volkanovski typuje drugą rundę
Mistrz kategorii piórkowej nie ograniczył się jednak do wskazania zwycięzcy. W dalszej części rozmowy zdradził również, jakiego wyniku spodziewa się w sobotnim co-main evencie.
Volkanovski postawił na zwycięstwo Ruffy’ego przez nokaut w drugiej rundzie.
Postawię na TKO Ruffy’ego w drugiej rundzie.
Australijczyk przyznał jednocześnie, że chciałby, aby Brazylijczyk spędził nieco czasu w trudnych pozycjach, zamiast błyskawicznie kończyć pojedynek. Jego zdaniem możliwość przetestowania nowej defensywy przeciwko zawodnikowi takiego kalibru jak Tsarukyan może być dla Ruffy’ego niezwykle cenna.
Jeżeli Brazylijczyk rzeczywiście poradzi sobie z zapasami Ormianina, może nie tylko odnieść największe zwycięstwo w karierze, ale również wysłać całej dywizji jasny sygnał.
„Tym razem zobaczymy zupełnie innego Ruffy’ego”
Volkanovski jest przekonany, że Ruffy zasłużył na ogromne uznanie również za samo zaakceptowanie tego zestawienia. Brazylijczyk bierze bowiem walkę z jednym z najgroźniejszych zawodników kategorii lekkiej, mając świadomość, że zwycięstwo może natychmiast przenieść go do ścisłej czołówki.
To najtrudniejsza walka w UFC dla niego, jeśli chodzi o jego styl, ponieważ to największe zagrożenie zapaśnicze i grapplerskie. I naprawdę wierzę, że nikt inny nie sprawi mu takiego problemu w stójce.
W opinii Volkanovskiego kluczowa będzie jednak pewność siebie. Jeśli Ruffy przekona się w oktagonie, że rzeczy, nad którymi pracował podczas obozu, rzeczywiście działają przeciwko Tsarukyanowi, jego możliwości mogą jeszcze bardziej wzrosnąć.
Dla Brazylijczyka UFC 331 będzie zatem czymś więcej niż kolejną walką. To sprawdzian, który może odpowiedzieć na pytanie, czy jest już gotowy na rywalizację z absolutną czołówką kategorii lekkiej.
A Volkanovski nie ma większych wątpliwości, jaki będzie rezultat.
Zobacz także: Arman Tsarukyan przed UFC 331: „Jeśli przegram, nigdy nie dostanę walki o pas”


![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)


















