Czy Ian Garry ma szansę rozbić Islama Makhacheva? Conor McGregor obstawia, że tak, Tom Aspinall, że to raczej mistrz będzie górą po dominacji na dystansie 5 rund. A my? Oto nasze typowanie i kursy od niezawodnej Fortuny!
Islam Makhachev vs. Ian Garry – walka o pas mistrzowski
Grzegorz: Walka wieczoru gali UFC 330 to starcie, które na papierze wygląda jak klasyczna konfrontacja grapplera z zawodnikiem preferującym walkę w dystansie, ale w rzeczywistości obaj fighterzy są znacznie bardziej wszechstronni. Islam Makhachev po przejściu do kategorii półśredniej od razu otrzymuje jedno z najtrudniejszych możliwych wyzwań – naprzeciw niego stanie Ian Machado Garry, wysoki, mobilny i niezwykle zdyscyplinowany stójkowicz. Dla Irlandczyka będzie to największy test w dotychczasowej karierze, natomiast Makhachev po raz pierwszy będzie bronił pasa w nowej dywizji. Spodziewam się bardzo taktycznego pojedynku, w którym najmniejsze szczegóły mogą decydować o całych rundach.
Makhachev pozostaje jednym z najbardziej kompletnych zawodników w UFC, a jego największą bronią nie są już nawet same sprowadzenia, lecz sposób, w jaki potrafi przechodzić z jednej fazy walki do kolejnej. Dagestańczyk świetnie skraca dystans, znakomicie wyczuwa moment do wejścia w nogi, a kiedy znajdzie się na górze, potrafi błyskawicznie przejść do pozycji, z której rywalowi niezwykle trudno wrócić na nogi. Jego kontrola, praca przy siatce oraz groźby poddań sprawiają, że przeciwnik nie może pozwolić sobie nawet na kilka sekund nieuwagi. Jednocześnie Makhachev rozwinął swoją stójkę – zamiast bezustannie forsować presję, coraz częściej operuje z dystansu, wykorzystując kopnięcia i spokojne zarządzanie przestrzenią. Właśnie dlatego starcia z Dustinem Poirierem czy Alexandrem Volkanovskim są tutaj interesujące – Poirier potrafił utrudniać mu sprowadzenia, a Volkanovski pokazał, że odpowiednia praca nóg i kontrolowanie dystansu pozwalają rywalizować z Islamem także w stójce. Nie są to jednak elementy, które przekreślają jego przewagę – Makhachev ma znakomitą pamięć do takich problemów i potrafi dostosować się w trakcie pojedynku. W kategorii półśredniej pozostaje natomiast pytanie, jak jego zapasy przełożą się na większego rywala.
Garry ma wszystkie narzędzia, aby sprawić mistrzowi ogromne problemy. Jest wyższy, dysponuje większym zasięgiem, świetnie porusza się na nogach i bardzo dobrze kontroluje dystans. Jego stójka opiera się na cierpliwym punktowaniu, kopnięciach i wykorzystywaniu przewagi długości, a dodatkowo potrafi mieszać płaszczyzny i nie jest bezbronny w parterze. Dla Irlandczyka niezwykle istotne będzie jednak to, aby nie dać Makhachevowi pierwszych kilku sekund po sprowadzeniu. Samo wybronienie obalenia może nie wystarczyć – jeśli Dagestańczyk zdoła przejść do kontroli bocznej, półgardy albo innej stabilnej pozycji, może utrzymać rywala na dole przez większość rundy i jednocześnie polować na kimurę, dosiad czy kolejne przejścia. Garry powinien więc walczyć bardzo podobnie do tego, jak radził sobie z presją w poprzednich występach: dużo ruchu, kopnięcia, praca z dystansu i natychmiastowe odzyskiwanie pozycji po każdej próbie sprowadzenia. Jego przewaga fizyczna może być tutaj szczególnie istotna, bo Makhachev po raz pierwszy od dawna będzie próbował kontrolować zawodnika wyraźnie większego od siebie. Problemem Garry’ego jest jednak fakt, że pięć rund przeciwko Makhachevowi to zupełnie inne zadanie niż dotychczasowe pojedynki. Nie wiadomo, jak będzie wyglądała jego defensywa zapaśnicza w środkowych i mistrzowskich rundach, gdy każda kolejna próba obrony zacznie kosztować coraz więcej energii.
Wizualizuję ten pojedynek jako bardzo cierpliwą szachową partię. Nie spodziewam się, że Makhachev od pierwszej sekundy ruszy na Garry’ego i spróbuje go przewrócić za wszelką cenę. Bardziej prawdopodobne jest spokojne badanie dystansu, kopnięcia i oczekiwanie na moment, w którym Irlandczyk popełni błąd lub zostanie ustawiony przy siatce. Garry powinien wygrywać część wymian w stójce dzięki długości i mobilności, ale każda próba mocniejszego wejścia w półdystans będzie wiązała się z ryzykiem sprowadzenia. Jeżeli Makhachev raz czy dwa znajdzie stabilną pozycję na górze i utrzyma ją przez kilkadziesiąt sekund, może kraść całe rundy na kartach sędziowskich. Z drugiej zaś strony, jeśli Garry będzie natychmiast wracał na nogi i zmuszał mistrza do ponawiania prób, walka może stać się niezwykle wyrównana. Ostatecznie jednak bardziej ufam wszechstronności, doświadczeniu i umiejętności adaptacji Makhacheva. Nie wykluczam, że Garry wygra kilka minut w stójce, a nawet całe rundy, ale na przestrzeni 25 minut Islam powinien znaleźć wystarczająco dużo momentów do kontroli, by przekonać sędziów.
Mój typ: Islam Makhachev przez jednogłośną decyzję sędziów.
Kursy podstawowe na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Makhachev: 1,26
Garry: 3.70

![Who’s next In The Cage [#6] – Kto następny dla Makhacheva po obronie mistrzowskiego pasa?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-1-218x150.png)
![Who’s next In The Cage [#5] – Co dalej dla Gamrota po porażce z Salkilldem?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-218x150.png)





















