Iwo Baraniewski doznał pierwszej porażki w zawodowej karierze! Polak po trzech rundach przegrał z Alonzo Menifieldem niejednogłośną decyzją sędziów podczas UFC 331.

Runda 1:

Mocny prawy cios po stronie Iwo Baraniewskiego na rozpoczęcie pojedynku. Polak szybko wrócił do pracy lewym prostym. Alonzo Menifield odpowiedział mocnym niskim kopnięciem, następnie ruszył do przodu z sierpowymi z obu rąk i szukał kontr na akcje Polaka. Baraniewski pracował ciosami prostymi. Celny obszerny prawy Polaka! Iwo zaczął wywierać presję na Amerykaninie ze środka oktagonu. Mocny lewy prosty Menifielda. Wymiana ciosów, po której Baraniewski ponownie trafił prawym i wyraźnie naruszył rywala! Menifield desperacko wszedł w klincz, gdzie przyjął kolano na korpus. Rozerwanie klinczu i powrót do wymiany. Kolejny mocny prawy Baraniewskiego! Polak ruszył po sprowadzenie i skutecznie przewrócił Amerykanina. Pełny dosiad! Baraniewski przeszedł za plecy i spokojnie kontrolował rywala znajdującego się na kolanach. Menifield zdołał wrócić na nogi, lecz nie był w stanie uwolnić się spod kontroli Polaka. Baraniewski utrzymywał klincz, następnie zerwał uchwyt i przestrzelił prawym ciosem. Ostatnie sekundy zawodnicy spędzili w stójce.

Runda 2:

Menifield rozpoczął drugą rundę od pracy lewym prostym, po czym ruszył z mocnymi ciosami z obu rąk. Baraniewski wszedł w klincz, próbując zatrzymać ofensywę Amerykanina. Polak docisnął rywala do siatki i trafił kolanami na korpus. Kolejne kolano oraz łokieć po stronie Baraniewskiego, gdy tempo walki zaczęło spadać. Menifield zdołał się uwolnić lewym sierpowym. Wymiana ciosów prostych w centrum oktagonu. Baraniewski trafił serią sierpowych z obu rąk, lecz wyglądał już na zmęczonego. W połowie rundy to Menifield wszedł w klincz. Dobry boks w klinczu po stronie Amerykanina! Menifield trafiał zarówno na korpus, jak i głowę. Zawodnicy rozdzielili się i wrócili na środek oktagonu. Mocny prawy Baraniewskiego z góry. Wymiana ciosów prostych. Polak dołożył lewy podbródkowy oraz prawy sierpowy, po czym ponownie wrócił do pracy mocnym lewym prostym. Trzydzieści sekund do końca rundy. Menifield trafił kombinacją 1-2, uniknął lewego sierpowego i odpowiedział obszernym prawym. Wymiana ciosów do końcowej syreny.

Runda 3:

Prawdopodobnie po jednej rundzie dla każdego z zawodników przed rozpoczęciem ostatnich pięciu minut. Sędzia sprawdził kciuk Menifielda, który wyglądał na wyraźnie uszkodzony. Baraniewski skutecznie sprowadził rywala, lecz Amerykanin szybko wrócił na nogi. Zawodnicy trafili do klinczu. Polak wyraźnie odczuwał zmęczenie, a dodatkowo przeszkadzał mu uszkodzony nos. Baraniewski trafił kolanami na korpus. Akcja zatrzymała się przy siatce, a sędzia zachęcał zawodników do większej aktywności. Połowa rundy za nami. Menifield zagroził gilotyną, lecz szybko odpuścił próbę. Ponownie klincz, w którym kontrolę przejął Baraniewski. Kibice zaczęli gwizdać. Polak utrzymywał podwójny uchwyt pod ramionami i regularnie trafiał kolanami na korpus. Sędzia rozdzielił zawodników i wznowił walkę. Menifield ruszył z ciosami i okazjonalnie dokładał łokcie, następnie trafił prawym z góry. Baraniewski odpowiedział lewym prostym. Menifield ponownie wszedł w klincz. Po rozerwaniu uchwytu Amerykanin ruszył z ciosami, a w samej końcówce dołożył sprytne niskie kopnięcia.

Sędziowie niejednogłośnie wskazali Alonzo Menifielda jako zwycięzcę, punktując 2x 29-28, 28-29. Dla Polaka to pierwsza porażka w zawodowej karierze.