Charles Johnson wygrał z Bruno Silvą po bardzo wyrównanym, trzyrundowym pojedynku na gali UFC Vegas 114. Starcie obfitowało w klincz, mocne wymiany i kilka kontrowersyjnych przerw, a o zwycięstwie ostatecznie zdecydowali sędziowie punktowi.
Runda 1:
Zawodnicy przybili rękawice i szybko weszli w wymiany. Bruno Silva kontrolował środek oktagonu. Charles Johnson ruszył z ciosem i próbą sprowadzenia, jednak Brazylijczyk dobrze się wybronił. Johnson dołożył jeszcze uderzenie przy wyjściu z akcji. Kolejna próba wejścia w nogi ze strony Johnsona była czytelna i nieskuteczna. Silva zamknął rywala w klinczu pod siatką, ale Amerykanin bez większych problemów się uwolnił. Mocny prawy po stronie Silvy. Brazylijczyk ponownie docisnął przeciwnika do ogrodzenia. Johnson odpowiedział krótkim łokciem przed rozerwaniem klinczu. Silva trafił prawym sierpem, Johnson zaczął odpowiadać kombinacjami podczas pracy na nogach. W końcówce rundy zawodnicy wymienili się ciosami.
Runda 2:
Od początku rundy mocna wymiana ciosów. Silva szybko skrócił dystans i złapał klincz. Johnson dołożył kolano na korpus przed rozerwaniem. Brazylijczyk spróbował sprowadzenia, lecz bez powodzenia. Krótki łokieć Johnsona, walka wróciła na środek oktagonu. Niskie kopnięcie Silvy spowodowało chwilową przerwę. Po wznowieniu Johnson trafił dwoma kopnięciami. W tym samym momencie obaj poszli z łokciami, ale to Silva trafił czyściej. Kolejna próba sprowadzenia w wykonaniu Brazylijczyka ponownie zatrzymana. Silva zaczął budować przewagę w wymianach bokserskich. Mocne kopnięcie na korpus po stronie Johnsona. Następna próba obalenia zakończyła się zderzeniem głowami i kolejną przerwą w walce. Po wznowieniu Silva trafił jeszcze niskim kopnięciem poniżej pasa, jednak sędzia nie odjął punktu. W końcówce rundy Brazylijczyk lepiej wypadł w wymianie.
Runda 3:
Od początku szybkie tempo i wymiany ciosów oraz kopnięć. Johnson podkręcił tempo, jednak Silva szybko skracał dystans i wchodził w klincz. Amerykanin utrzymał walkę w stójce i dobrze trafił w kolejnej wymianie. Silva ponownie docisnął rywala do siatki. Johnson wyszedł z klinczu i sam spróbował sprowadzenia, ale Brazylijczyk się wybronił i odpowiedział kombinacją przy rozerwaniu. Silva zaczął wywierać presję i znów zamknął rywala w klinczu. Johnson uwolnił się, lecz chwilę później przyjął obrotowy łokieć. Brazylijczyk dalej napierał, mieszając uderzenia z klinczem. Próba sprowadzenia za jedną nogę po stronie Silvy nie powiodła się. Na środku klatki Johnson trafił kolanem na korpus i prawym prostym. Tempo wyraźnie wzrosło. Zawodnicy weszli w szaloną wymianę w końcówce walki, a Johnson dołożył jeszcze mocny łokieć.
Sędziowie wskazali Charlesa Johnsona jako zwycięzcę po niejednogłośnej decyzji punktowej (29-28, 28-29, 30-27).
