UFC po raz kolejny porządkuje swój rozbudowany roster, robiąc miejsce dla kolejnej grupy zawodników, którzy w ostatnich tygodniach wywalczyli kontrakty w Dana White’s Contender Series. Z organizacją pożegnało się tym razem aż dziewięciu zawodników, wśród których znaleźli się między innymi były mistrz Bellatora Lyman Good oraz Saygid Izagakhmaev, były zawodnik ONE Championship. Na liście zwolnionych znalazł się również Bekzat Almakhan, który w UFC mierzył się między innymi z Umarem Nurmagomedovem.
Roster UFC ponownie przeszedł sporą korektę. Organizacja zwolniła lub nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktów z dziewięcioma zawodnikami, którzy do tej pory byli związani z największą organizacją MMA na świecie.
Na liście znaleźli się Lyman Good, Saygid Izagakhmaev, Bruno Lopes, Bekzat Almakhan, Cody Gibson, Aoriqileng, Ravena Oliveira, Stewart Nicoll oraz Hailey Cowan.
Zmiany pojawiają się w momencie, gdy UFC regularnie wzmacnia swoją kadrę kolejnymi zawodnikami wyłonionymi podczas Dana White’s Contender Series. Cotygodniowe gale prowadzone przez Danę White’a dostarczają organizacji nowych nazwisk, co oznacza również konieczność zwalniania części zawodników znajdujących się już w rosterze.
Były mistrz Bellatora wraca na rynek
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk wśród zwolnionych jest Lyman Good. Amerykanin może pochwalić się rekordem 21-6 i bogatą historią występów na najwyższym poziomie.
Good był pierwszym w historii mistrzem kategorii półśredniej Bellatora, a później występował również w UFC oraz brał udział w 19. sezonie The Ultimate Fighter.
Jego przygoda z UFC zakończyła się bilansem 3-3. Problemem okazała się jednak przede wszystkim bardzo długa nieaktywność. Good nie pojawił się w oktagonie od czerwca 2020 roku, kiedy przegrał jednogłośną decyzją z Belalem Muhammadem.
Według źródłowego materiału na jego wieloletnią przerwę wpływały kontuzje oraz osobiste sprawy rodzinne. Ostatecznie 41-latek pożegnał się z UFC po ponad sześciu latach bez walki.
Bekzat Almakhan po serii trudnych zestawień
Jednym z bardziej interesujących przypadków jest Bekzat Almakhan, który opuszcza UFC z bilansem 1-3. Sam rekord nie oddaje jednak w pełni poziomu rywali, z jakimi mierzył się Kazach.
Almakhan zadebiutował w UFC przeciwko Umarowi Nurmagomedovowi. Choć przegrał pojedynek decyzją sędziów, potrafił sprawić niepokonanemu wówczas Rosjaninowi problemy i we wczesnej fazie walki posłał go nawet na deski.
Następnie Almakhan odniósł swoje jedyne zwycięstwo w oktagonie, nokautując dwukrotnego zwycięzcę The Ultimate Fighter, Brada Katonę.
Później przyszły jednak dwie kolejne porażki. Kazach przegrał z Aleksandrem Topurią, a następnie po bardzo wyrównanej walce z Jeanem Matsumoto. Ostatecznie przygoda Almakhana z UFC zakończyła się bilansem 1-3.
Zawodnik ma jednak dopiero 29 lat, dlatego po zebraniu kilku zwycięstw na regionalnej scenie może ponownie znaleźć się na radarze największej organizacji MMA na świecie.
Cody Gibson po raz drugi rozstaje się z UFC
Po raz drugi w karierze kontrakt z UFC stracił również Cody Gibson. „The Renegade” ma na koncie 21 zwycięstw i 13 porażek, a jego historia w organizacji sięga 2014 roku.
Pierwszy pobyt Gibsona w UFC trwał w latach 2014-2015. Zawodnik zanotował wówczas bilans 1-3, po czym opuścił organizację i przez niemal osiem lat próbował ponownie wywalczyć sobie miejsce w największej lidze MMA.
Szansę na powrót otrzymał po udziale w 31. sezonie The Ultimate Fighter. Gibson dotarł do finału programu, gdzie po niezwykle emocjonującym pojedynku przegrał decyzją z Bradem Katoną. Pomimo porażki UFC ponownie zaoferowało mu kontrakt.
Druga przygoda z organizacją nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Gibson wygrał dwie z siedmiu walk, przez co jego łączny bilans w UFC zatrzymał się na 3-8.
Aoriqileng również opuszcza organizację
UFC zakończyło również współpracę z Aoriqilengiem. Chińczyk przez kilka lat był jednym z bardziej charakterystycznych zawodników dywizji koguciej, ale ostatecznie nie zdołał ustabilizować swojej pozycji w organizacji.
„The Mongolian Murderer” stoczył w oktagonie 11 pojedynków. Wygrał cztery, przegrał sześć, a jedno starcie zostało uznane za nierozstrzygnięte.
W trakcie swojej kariery w UFC Aoriqileng odnosił zwycięstwa między innymi nad Cameronem Else’em, Jayem Perrinem, Johnnym Munozem oraz Codym Gibsonem. Jego ostatnim występem była walka z byłym mistrzem RIZIN, Kaiem Asakurą, podczas gali UFC w Szanghaju. Chińczyk przegrał wówczas przez nokaut w drugiej rundzie.
Bruno Lopes nie zdołał wykorzystać drugiej szansy
Z UFC rozstał się także Bruno Lopes, który do organizacji trafił po bardzo długiej drodze przez Dana White’s Contender Series. Brazylijczyk wystąpił w programie dwukrotnie, zanim ostatecznie udało mu się wywalczyć kontrakt.
„The Brazilian Hulk” stoczył w UFC cztery pojedynki. Wygrał tylko jeden, natomiast trzy pozostałe zakończyły się jego porażkami przed czasem.
Ostatecznie Lopes zakończył swoją pierwszą przygodę z organizacją z bilansem 1-3.
Trzech zawodników bez zwycięstwa w UFC
Na liście zwolnionych znalazły się również Ravena Oliveira, Stewart Nicoll oraz Hailey Cowan. Cała trójka zakończyła swoje pierwsze kontrakty z UFC bez odniesienia zwycięstwa w oktagonie.
Oliveira ma na koncie siedem zwycięstw, pięć porażek i jeden remis, podczas gdy rekord Nicolla wynosi 8-4. Cowan legitymuje się bilansem 7-6.
Cała trójka zanotowała w UFC bilans 0-4.
Saygid Izagakhmaev nie zagrzał miejsca w UFC
Organizacja rozstała się również z Saygidem Izagakhmaevem, którego zakontraktowanie było jednym z bardziej interesujących transferów z ONE Championship.
Rosjanin w przeszłości występował w singapurskiej organizacji, a do UFC trafił z rekordem 22-4. W oktagonie nie zdołał jednak odnieść zwycięstwa.
Izagakhmaev stoczył w UFC zaledwie dwa pojedynki i oba przegrał decyzjami sędziów. Najpierw musiał uznać wyższość Nicolasa Dalby’ego, a następnie Abubakara Vagaeva.
Po dwóch porażkach organizacja zdecydowała się zakończyć z nim współpracę.
UFC robi miejsce dla kolejnego pokolenia
Dziewięć nazwisk opuszczających roster nie musi oznaczać końca kariery tych zawodników na najwyższym poziomie. Szczególnie w przypadku Almakhana czy innych młodszych zawodników możliwy jest powrót do organizacji po zbudowaniu serii zwycięstw poza UFC.
Jednocześnie kolejne zwolnienia pokazują, jak dynamicznie zmienia się skład największej organizacji MMA na świecie. Każdego wtorku Dana White’s Contender Series dostarcza kolejnych zawodników walczących o kontrakty, a wraz z napływem nowych nazwisk część dotychczasowych członków rosteru musi pożegnać się z UFC. Już w najbliższą noc z wtorku na środę o kontrakt z UFC powalczy reprezentant Polski – Damian Piwowarczyk.
Wszystko wskazuje więc na to, że dziewiątka Good, Izagakhmaev, Lopes, Almakhan, Gibson, Aoriqileng, Oliveira, Nicoll i Cowan nie będzie ostatnią grupą zawodników, którzy w 2026 roku stracą miejsce w UFC.
Zobacz także: Demetrious Johnson wątpi w powrót Toma Aspinalla: „Byłbym zszokowany, gdyby jeszcze walczył”
źródło: MMA Mania | foto: Josh Hedges/Zuffa LLC

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)


















![XTB KSW 122 – wyniki ważenia [NA ŻYWO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/KSW-122-Wyniki-wazenia-218x150.jpg)

