Site icon InTheCage.pl

Usman Nurmagomedov przed wielką decyzją: „Najważniejsze jest dziedzictwo, dopiero potem pieniądze”

Usman Nurmagomedov przed wielką decyzją: „Najważniejsze jest dziedzictwo, dopiero potem pieniądze”

Getty Images

Usman Nurmagomedov stoi przed jedną z najważniejszych decyzji w swojej karierze. Niepokonany mistrz kategorii lekkiej PFL już wkrótce stoczy ostatnią walkę w obecnym kontrakcie, a spekulacje o jego przejściu do UFC nabierają coraz większego rozpędu. Sam Dagestańczyk zachowuje jednak spokój i podkreśla, że na razie liczy się dla niego wyłącznie najbliższa obrona pasa.

Już 31 lipca Usman Nurmagomedov stanie do walki z niepokonanym Archiem Colganem. Starcie może okazać się przełomowe nie tylko ze sportowego punktu widzenia. To właśnie po nim były mistrz Bellatora i obecny czempion PFL może zostać jednym z najgorętszych nazwisk na rynku wolnych agentów.

Wielu fanów i ekspertów zakłada, że naturalnym kierunkiem dla 28-latka będzie UFC. Zwłaszcza teraz, gdy Islam Makhachev przeszedł do kategorii półśredniej i nie blokuje już potencjalnej drogi swojemu kuzynowi do walk o najwyższe cele w wadze lekkiej.

Sam Nurmagomedov nie chce jednak wybiegać tak daleko w przyszłość.

„Mam bardzo dobre relacje z PFL”

Usman podkreśla, że jest zadowolony ze współpracy z organizacją i nie zamierza publicznie naciskać na zmianę otoczenia.

Mam bardzo dobre relacje z PFL i z całym zespołem. Nie wiem, co się wydarzy. Zobaczymy. Jeśli będą chcieli mnie zatrzymać i zostanę w tej organizacji, to myślę, że będzie dobrze. Dlaczego nie?

Choć UFC wydaje się najbardziej oczywistym kierunkiem dla zawodnika z takim nazwiskiem, Dagestańczyk nie zamierza zamykać sobie żadnych drzwi.

„Najpierw dziedzictwo, potem pieniądze”

W rozmowie został zapytany o to, co będzie najważniejsze przy podejmowaniu decyzji dotyczącej kolejnego kontraktu.

Odpowiedź była bardzo konkretna.

Oczywiście pieniądze są ważne. W czasach, gdy wszystko jest tak drogie, a ty masz dużą rodzinę, musisz myśleć nie tylko o sobie, ale także o ludziach wokół ciebie. Zobaczymy. Najważniejsze jest dziedzictwo. Na drugim miejscu są pieniądze. Myślę, że te dwie rzeczy są ze sobą połączone.

To właśnie sportowe osiągnięcia pozostają dla Nurmagomedova największą motywacją. Niepokonany mistrz doskonale zdaje sobie sprawę, że najlepsze lata kariery dopiero przed nim.

„Nie chcę patrzeć dalej niż na najbliższą walkę”

Mimo rosnących spekulacji Usman nie zamierza rozpraszać się rozmowami kontraktowymi. Jak sam przyznaje, wszystkie negocjacje pozostawia swojemu menedżerowi Alemu Abdelazizowi.

Takimi sprawami powinien zajmować się Ali. Czy podpiszę kontrakt przed walką, po walce, co dokładnie zrobimy – to już jego zadanie. Jeśli pokażę najlepszy występ w swoim życiu, może zrobię coś szalonego, może pojawi się jakiś spektakularny moment i wtedy ludzie będą jeszcze bardziej mną zainteresowani. Zobaczymy.

Dagestańczyk nie ukrywa również szacunku dla najbliższego przeciwnika.

Mam bardzo dobre relacje z PFL i nie chcę mówić nic złego o tej organizacji. Widzę ilu lwów jest dziś w PFL i ilu zawodników chce odebrać mi ten pas. Archie jest niepokonany. Nie da się długo pozostawać niepokonanym, jeśli nie jesteś jednym z najlepszych. Dlatego jest pretendentem numer jeden i chce zabrać wszystko, co mam.

Na razie Nurmagomedov nie chce myśleć o UFC, wolnej agenturze ani przyszłości.

Nie chcę wybiegać myślami do przodu i zastanawiać się nad przyszłością mojej kariery. Mam walkę. Mam przeciwnika. Musimy wyjść i się bić. Jeśli coś wydarzy się przed pojedynkiem, wtedy zobaczymy. Ale teraz nie ma to żadnego znaczenia. Liczy się tylko ta walka.

Zobacz także„To właśnie kosztowało go walkę” – Alexander Volkanovski wskazał błąd Ilii Topurii

źródło: MMA Fighting | foto: Getty Images

Exit mobile version