Usman Nurmagomedov pozostaje w centrum zainteresowania ze względu na swoją przyszłość. Zawodnik związany obecnie z PFL jest łączony z przejściem do UFC, jednak na ten moment nie może jeszcze prowadzić rozmów z innymi organizacjami.
Jak wyjaśnił w rozmowie z kanałem Red Corner MMA, wynika to z trwającego 90 dni okresu negocjacyjnego z PFL.
Mam 90 dni. Nie mogę prowadzić negocjacji, poza PFL, z żadną inną organizacją. Nie mogę nawet rozpoczynać rozmów. Kiedy negocjacje z PFL się zakończą i minie te 90 dni, wtedy zaczniemy rozmawiać ze wszystkimi organizacjami. Na razie jednak prawnie nie mogę kontaktować się z innymi organizacjami. Tak że nie ma tutaj nic więcej. Po prostu czekamy.
Nurmagomedov zapewnił przy tym, że cały czas pozostaje aktywny treningowo. Jak zdradził, po powrocie z Dubaju od kilku tygodni regularnie pracuje nad swoimi umiejętnościami.
Teraz byłem w Dubaju. Już od dwóch, trzech tygodni trenuję, pracuję, walczę i poprawiam swoje umiejętności. Takie są teraz moje sprawy.
Rosjanin nie potrzebuje „walki na rozgrzewkę”
W rozmowie pojawiło się również pytanie o potencjalny debiut Nurmagomedova w UFC. Rosjanin nie uważa, że po ewentualnym przejściu do największej organizacji MMA na świecie potrzebowałby pojedynku z zawodnikiem spoza ścisłej czołówki.
Nurmagomedov przypomniał, że ma już doświadczenie w pięciorundowych pojedynkach i jego zdaniem jest gotowy na każdego rywala z elity kategorii lekkiej.
Nie potrzebuję się rozgrzewać, ponieważ zawsze jestem rozgrzany pod tym względem, że mam doświadczenie w pięciorundowej walce z każdym zawodnikiem UFC. Czy to będzie TOP 10, mistrz, pretendent, nie wiem, ktokolwiek. Nazwij chociaż jedno nazwisko, z którym powinienem się obawiać wystąpić.
Gdy prowadzący zasugerował, że w przypadku przejścia do UFC sprawiedliwe byłoby od razu zestawienie go z jednym z czołowych zawodników, Nurmagomedov przyznał mu rację.
Niech dadzą kogokolwiek. Każdego, każdego zawodnika. Nie ma problemu. Arman, Justin, Oliveira, Holloway, nie wiem, można wymienić całe TOP 10. Mogę pokonać całą tę dywizję. Ale znowu, trzeba poczekać.
Nurmagomedov ocenił zwycięstwo Tsarukyana
Rosjanin został również zapytany o świeże zwycięstwo Armana Tsarukyana nad Mauricio Ruffym. „Ahalkalakets” pokonał Brazylijczyka przez nokaut w pierwszej rundzie, mimo że jego rywal był uznawany za jednego z najlepszych uderzaczy w kategorii lekkiej.
Nurmagomedov podkreślił, że Tsarukyan jest zawodnikiem najwyższej klasy i przestrzegł przed lekceważeniem jego umiejętności stójkowych.
To było całkiem niezłe wystąpienie. W MMA tak już jest. Jeśli coś nie wychodzi, musisz się dostosować, przełączyć i spróbować czegoś innego. Oczywiście wszyscy oczekiwali, że go przewróci, będzie go kontrolował i wygra w ten sposób. Nigdy jednak nie można wykluczyć, że ktoś może cię znokautować w stójce. Arman jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Jeśli skreślasz go pod względem tego, że nie potrafi walczyć w stójce, to jest to bardzo duży błąd dla każdego zawodnika.
„Kiedy klatka się zamknie, wtedy porozmawiamy”
W wywiadzie nie mogło zabraknąć tematu potencjalnego pojedynku Nurmagomedova z Tsarukyanem. Obaj zawodnicy od pewnego czasu są wymieniani w kontekście możliwego starcia, jednak Rosjanin na razie nie chce eskalować słownej rywalizacji.
Nurmagomedov uważa jednak, że Tsarukyan doskonale zdaje sobie sprawę z jego poziomu sportowego.
W głębi duszy Arman wie, na jakim jestem poziomie, choć nie chce tego przyznać. Kiedy klatka się zamknie, kiedy nadejdzie czas, wtedy porozmawiamy. Teraz nie chcę wypowiadać żadnych wielkich słów. Przy okazji gratuluję mu niesamowitego występu. To było naprawdę świetne. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Nurmagomedov o porażce brata
Rosjanin odniósł się również do ostatniej walki swojego brata, Umara Nurmagomedova, który doznał bolesnej porażki przez nokaut. Usman podkreślił, że rodzina przyjęła ten wynik bez zamykania się na otoczenie i skupia się na wyciągnięciu odpowiednich wniosków.
Alhamdulillah. Wiesz, jest, jak jest. Idziemy dalej, będziemy pracować nad błędami i wrócimy, jeśli Bóg pozwoli, silniejsi. A co mielibyśmy się zamykać? Kto nie upada, ten się nie podnosi. Wszystko jest w porządku. Oczywiście, jest to nieprzyjemne, kiedy coś takiego dzieje się z twoim rodzonym bratem. Ale jesteśmy w tym sporcie. To taki sport, my nokautujemy, nas nokautują. Jest to dość nieprzyjemne, ale żyjemy z tym, wracamy i walczymy. Jeśli Bóg pozwoli, wygramy następną walkę i pokażemy się z jeszcze lepszej strony.
Usman został również zapytany o sytuację z jednym z jego ostatnich pojedynków, kiedy pojawiły się komentarze dotyczące jego intencji przy jednym z ataków łokciem. Zawodnik nie zamierza jednak nadmiernie rozwodzić się nad tamtym wydarzeniem.
Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, jak tam wskoczyłem. Wszystko wydarzyło się na poziomie emocji. Były to bardzo silne emocje. I cóż, stało się, co się stało. Wszystko jest w porządku. Najważniejsze, że żyjemy i jesteśmy zdrowi. Idziemy dalej. Jeśli ktoś chce robić z tego jakąś dramę, to jego problem. Niech ją sobie robi. U mnie w życiu wszystko jest dobrze. U nas również nie wydarzyło się nic takiego.
Usman Nurmagomedov nie przewiduje więc powrotu do klatki jeszcze w tym roku. Jak sam stwierdził, bardziej prawdopodobny jest jego występ na początku 2027 roku. Na razie pozostaje jednak związany negocjacjami z PFL, a dopiero po zakończeniu tego procesu będzie mógł rozmawiać z innymi organizacjami.
Zobacz także: Usman Nurmagomedov ocenił sensacyjną porażkę Stevesona. „Nie jest zawodnikiem MMA ani stójkowiczem”
źródło: Red Corner MMA, wywiad z Usmanem Nurmagomedovem

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















