Alexander Volkanovski przygotowuje się do kolejnej obrony pasa mistrzowskiego UFC w wadze piórkowej. Na gali UFC 333 Australijczyk zmierzy się z niepokonanym Movsarem Evloevem, z którym miał okazję trenować wiele lat temu. Mistrz nie zamierza jednak przywiązywać większej wagi do tamtych sesji treningowych.

W przeszłości Alexander Volkanovski miał okazję trenować wspólnie z Movsarem Evloevem. Od tamtego czasu obaj zawodnicy przeszli jednak długą drogę, dlatego mistrz UFC nie uważa, aby wspólne sesje sprzed lat mogły być szczególnie pomocne w ocenie obecnych umiejętności jego najbliższego rywala.

Pamiętam, że trenowaliśmy razem, ale to było bardzo dawno temu. Nie można na podstawie tamtych treningów oceniać zawodnika. Tak jak sam powiedział, był wtedy młody. Interesuje mnie tylko to, jak wyglądał w swoich ostatnich występach.

Volkanovski podkreślił jednocześnie, że pomiędzy nim a Evloevem nie ma żadnych złych emocji. Australijczyk zaznaczył, że darzy swojego przeciwnika szacunkiem, jednak w dniu walki relacje zejdą na dalszy plan.

Myślę, że znam też kilka osób, które on zna, więc nie ma między nami żadnych złych emocji. To dobry gość i mam do niego dużo szacunku, ale 24 października wyjdziemy tam, żeby załatwić swoje interesy. Zamierzam pokazać mu, że to ja jestem najlepszy.

Volkanovski przed kolejną obroną pasa

Evloev pozostaje niepokonany w zawodowej karierze i będzie kolejnym dużym wyzwaniem dla Volkanovskiego, który w ostatnich latach mierzył się między innymi z Islamem Makhachevem oraz Ilią Topurią.

Australijczyk nie zamierza jednak skupiać się na przeszłości ani na tym, co wydarzyło się podczas wspólnych treningów. Dla mistrza liczyć będzie przede wszystkim aktualna forma Rosjanina oraz to, co obaj zaprezentują w oktagonie 24 października.

Zobacz także: Mocne słowa Volkanovskiego przed starciem z Evloevem. „Odbiorę mu tę pewność siebie”

źródło: wywiad dla MMA Fighting