Jose Delgado otrzymał największą szansę w dotychczasowej karierze. Amerykanin wskoczył na trzy tygodnie przed galą Noche UFC do walki wieczoru w zastępstwie za kontuzjowanego Yaira Rodrigueza i zmierzy się z Jeanem Silvą. 15. zawodnik rankingu wagi piórkowej nie zamierza jednak traktować tego pojedynku wyłącznie jako niespodziewanej okazji – już teraz przekonuje, że zwycięstwo może zaprowadzić go nawet do walki o mistrzowski pas.
Pierwotnie w walce wieczoru gali Noche UFC, która odbędzie się 12 września w Glendale w Arizonie, Jean Silva miał zmierzyć się z Yairem Rodriguezem. Meksykanin wypadł jednak z pojedynku, a organizacja zdecydowała się postawić na Jose Delgado, który przyjął największe wyzwanie w swojej karierze na zaledwie trzy tygodnie przed galą.
Dla 15. zawodnika rankingu kategorii piórkowej jest to wyjątkowa okazja również z powodów osobistych. Delgado od 18. roku życia mieszka w Arizonie, a walka wieczoru Noche UFC odbędzie się bardzo blisko jego rodzinnego Yuma. Amerykanin ma również meksykańskie korzenie, przez co występ podczas gali organizowanej z okazji meksykańskiego święta nabiera dla niego jeszcze większego znaczenia.
W rozmowie w The Ariel Helwani Show zdradził, jak wyglądały kulisy przyjęcia pojedynku.
„Miałem pięć godzin na podjęcie decyzji”
Delgado otrzymał telefon w zupełnie zwyczajnym momencie. Wraz ze swoją partnerką przygotowywał się do przeprowadzki i pakował rzeczy, gdy jego menedżerowie przekazali mu informację o potencjalnie ogromnej szansie.
Zawodnik dostał zaledwie pięć godzin na podjęcie decyzji i początkowo nie znał wszystkich szczegółów. Szybko dowiedział się jednak, że rywalem może być Silva, a Rodriguez prawdopodobnie nie będzie w stanie wystąpić.
Dostałem telefon z informacją o ogromnej szansie. Powiedzieli mi: „Czy możesz zrobić wagę? Czy możesz walczyć na Noche UFC?”. Miałem pięć godzin na podjęcie decyzji.
Delgado przyznał, że potrzebował trochę czasu, aby wszystko przeanalizować. Ostatecznie wystarczyło jednak około godziny lub dwóch, by zaczął wyobrażać sobie siebie w oktagonie naprzeciwko Brazylijczyka.
Po około godzinie czy dwóch oglądałem walki Jeana Silvy i zacząłem wyobrażać sobie siebie w klatce naprzeciwko niego. Widziałem, jak wykorzystuję jego błędy. Widziałem swoją rodzinę przy klatce. Widziałem wywiad po walce. Widziałem, na jaką pozycję może mnie wynieść to zwycięstwo w rankingu wagi piórkowej. Widziałem to wszystko z taką jasnością, że decyzja stała się oczywista. Musimy wykorzystać okazję, żeby osiągnąć wielkość.
Trzy tygodnie przygotowań? Delgado nie zamierza narzekać
Dla Amerykanina walka z Silvą będzie kolejnym występem przyjętym w krótkim terminie. Już wcześniej w karierze musiał mierzyć się z podobnymi sytuacjami, a do Noche UFC przystąpi po stosunkowo szybkim powrocie do klatki.
Delgado zapewnił, że jego ciało jest w dobrej formie, choć – jak sam przyznał – zawodnicy niemal zawsze przystępują do pojedynków z mniejszymi lub większymi problemami. Znacznie ważniejsze jest dla niego jednak to, co może zyskać dzięki zwycięstwu.
Takie rzeczy modliliśmy się dostać przez lata. Nie wiedziałem, kiedy nadejdzie taka okazja, ale ta historia nie mogła ułożyć się lepiej. Trzy tygodnie przygotowań, nie ma czasu na myślenie. Trzeba przejść w tryb wojny.
Delgado podkreślił, że właśnie takie sytuacje szczególnie go pociągają. Nie ukrywa, że perspektywa walki z jednym z czołowych zawodników dywizji w głównej walce wieczoru wiąże się z ogromną presją, ale nie zamierza przed nią uciekać.
Kocham ten tryb. Kocham uczucie strachu, które pojawia się w brzuchu przed przerażającymi okazjami. A to jest przerażająca okazja. Wiem, że będę musiał stanąć na wysokości zadania i właśnie to uwielbiam. Chcę się rozwijać. Chcę zobaczyć, jak dobry mogę być w tym sporcie.
Walka w Arizonie ma dla niego wyjątkowe znaczenie
Noche UFC będzie pierwszą walką wieczoru w karierze Delgado, ale miejsce i charakter wydarzenia sprawiają, że dla zawodnika jest to znacznie więcej niż tylko sportowa szansa.
Jego rodzice pochodzą z Meksyku. Ojciec urodził się w Totatiche w stanie Jalisco, a matka pochodzi z Guanajuato. Oboje wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych jako nastolatkowie i przez lata pracowali, aby zapewnić lepsze życie swojej rodzinie.
Ta historia nie mogła zostać napisana lepiej. Jestem po prostu za wszystko ogromnie wdzięczny. Słowami nie da się wyrazić mojej wdzięczności ani podekscytowania.
Szczególnie ważna dla Delgado będzie obecność całej rodziny. W poprzednich walkach nie wszyscy jego bliscy mogli pozwolić sobie na podróże związane z galami UFC, jednak tym razem mają pojawić się w komplecie.
Tym razem będą tam wszyscy. To jest dla mnie naprawdę wyjątkowe.
Delgado chce oddać hołd ojcu
Historia rodziny zawodnika kryje również niezwykle trudne doświadczenia. Ojciec Delgado zginął w wypadku samochodowym, gdy przyszły zawodnik UFC miał zaledwie dwa lata.
Jego ojciec pracował wcześniej nawet na kilku etatach, aby utrzymać liczną rodzinę. Ostatecznie znalazł stabilną pracę w kopalni, jednak pewnego dnia zginął w wypadku samochodowym wraz ze współpracownikami.
Delgado nie pamięta ojca, ale przez całe życie poznawał jego historię dzięki wspomnieniom pozostałych członków rodziny. Jak sam przyznał, walka stała się dla niego również sposobem na dawanie bliskim chwil szczęścia i odciąganie ich myśli od trudnych wspomnień.
Jedną z moich ulubionych rzeczy w tym sporcie jest możliwość spojrzenia po świetnym występie na swoją rodzinę siedzącą przy klatce. Widzę wtedy, jak wszystkie ich zmartwienia znikają choćby na kilka chwil. Dla mnie te chwile są tego warte.
W walkach przed podpisaniem kontraktu z UFC Delgado wychodził do pojedynków w kurtce należącej wcześniej do jego ojca. Ze względu na zasady dotyczące stroju w organizacji nie może robić tego podczas oficjalnego wyjścia do oktagonu UFC, ale nie ukrywa, że chciałby znaleźć sposób na oddanie ojcu hołdu również podczas wyjątkowego występu w Arizonie.
Zapytamy i spróbujemy coś wymyślić. Możliwość oddania hołdu mojemu ojcu byłaby dla mnie czymś naprawdę pięknym.
„Jeśli teraz mnie nie znasz, po tej walce będziesz kibicem”
Delgado zdaje sobie sprawę, że dla wielu kibiców zmiana Rodrigueza na mniej rozpoznawalnego zawodnika może początkowo wyglądać jak osłabienie walki wieczoru. Sam nie zamierza jednak przejmować się opiniami w mediach społecznościowych.
Najważniejsze jest dla niego to, że dostał miejsce w karcie i możliwość pokazania się szerokiej publiczności.
Dajcie mi tylko okazję. Dajcie mi wejście przez drzwi, a ja zrobię wszystko, co trzeba, żeby to był wielki sukces. Wyobrażam sobie niesamowity wieczór. Jeśli teraz nie wiecie, kim jestem, obiecuję wam, że po tej walce będziecie wiedzieć i zostaniecie moimi kibicami.
Amerykanin nie ma również wątpliwości, jakiego pojedynku oczekuje z Silvą.
Spodziewam się przemocy. Spodziewam się przemocy, spodziewam się złamać tego gościa i spodziewam się piekielnie efektownego nokautu.
Delgado już myśli o Volkanovskim
Zwycięstwo nad Silvą mogłoby błyskawicznie zmienić pozycję Delgado w wadze piórkowej. Amerykanin uważa, że sukces w walce wieczoru Noche UFC powinien otworzyć mu drogę do największych możliwych pojedynków.
Co więcej, już teraz wskazał konkretny cel – mistrzowski pas.
Volkanovski następny. Kto jest teraz następny w wadze piórkowej? Dlaczego w ogóle rozmawiamy, jakby istniała jakaś inna opcja? Gdyby Jean Silva pokonał Yaira Rodrigueza, po walce Volkanovskiego z Movsarem walczyłby o tytuł. Dlaczego nie miałbym ukraść tego miejsca?
Delgado przekonuje, że wszystko będzie zależało od skali jego występu 12 września.
Występ, jaki pokażę, ten wielki sukces, jaki zamierzam tam osiągnąć, sposób, w jaki wysadzę tę arenę w powietrze – jedynym logicznym rozwiązaniem będzie Volkanovski. Jedynym logicznym rozwiązaniem będzie walka o mistrzostwo świata.
„To iluzja. Pozwolę psu szczekać”
Silva znany jest z bardzo agresywnego zachowania przed i w trakcie walk. Brazylijczyk często prowokuje rywali, krzyczy i szczeka w ich kierunku, próbując wyprowadzić ich z równowagi.
Delgado nie tylko twierdzi, że nie zrobi to na nim wrażenia, ale otwarcie skrytykował sposób zachowania swojego rywala.
To dla niego iluzja. Jest tchórzem. Potrzebuje tej maski, żeby dobrze się ze sobą czuć. To przebranie, to farsa. Nie szanuję tego. Uważam, że to tchórzliwe.
Zapytany, jak zareaguje, jeśli Silva będzie próbował prowokować go przed walką, odpowiedział krótko.
Położę go jak psa. Możesz pozwolić psu szczekać.
Delgado zaznaczył jednocześnie, że chce zmierzyć się z najlepszą możliwą wersją swojego przeciwnika. Nie zamierza później słuchać wymówek dotyczących przygotowania czy lekceważenia zastępstwa.
Nie chcę żadnych wymówek. Chcę jego najlepszej wersji.
Niespodziewana zmiana walki wieczoru Noche UFC otworzyła więc Delgado drzwi do największej szansy w jego karierze. 12 września stanie naprzeciwko jednego z najgroźniejszych zawodników kategorii piórkowej, wystąpi w głównym pojedynku gali i zrobi to w stanie, który od lat nazywa swoim domem.
Sam Delgado nie zamierza jednak zadowolić się samym udziałem w tak dużym wydarzeniu. Już teraz zapowiada brutalne zwycięstwo, które – jego zdaniem – może błyskawicznie zaprowadzić go do walki o mistrzowski pas.
Zobacz także: „Absolutnie nie wziąłbym tego pojedynku” – Aljamain Sterling szczerze o walce z Jeanem Silvą
źródło: rozmowa Jose Delgado w The Ariel Helwani Show

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















