Site icon InTheCage.pl

Wiktoria Czyżewska komentuje przegraną Laury Grzyb na KSW 120

Wiktoria Czyżewska komentuje przegraną Laury Grzyb na KSW 120

Kilka tygodni temu to Laura Grzyb publicznie wbiła szpilkę Wiktorii Czyżewskiej po jej porażce. Teraz role się odwróciły i „Chicatoro” zabrała głos…

Po przegranej Laury Grzyb na gali XTB KSW 120, Wiktoria Czyżewska zdecydowała się odpowiedzieć na głośny wpis rywalki sprzed kilku tygodni. Zrobiła to z dużym dystansem, który sam w sobie był wymownym komunikatem.

Kontekst tej wymiany sięga maja tego roku. Po tym, jak Czyżewska przegrała z Sarą Luzar-Smajić w walce o inauguracyjny pas KSW w kategorii koguciej kobiet, Grzyb błyskawicznie skomentowała wynik na platformie X. „Pycha kroczy przed upadkiem. Zapraszam na treningi personalne z boksu” – napisała doświadczona pięściarka, oznaczając zarówno KSW, jak i samą „Chicatoro”. Wpis natychmiast rozgrzał kibiców i stał się jednym z głośniejszych momentów medialnych wokół polskiego MMA kobiet.

Los sprawił, że rewanż – póki co ten słowny – nastąpił szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Laura Grzyb poniosła pierwszą porażkę w zawodowym MMA – została poddana w drugiej rundzie przez Raylę Nascimento na gali XTB KSW 120. Wcześniej 31-letnia zawodniczka z powodzeniem wypunktowała Gabrielę Hristeę i efektownie znokautowała Karolinę Vankovą w zaledwie 56 sekund, budując wizerunek groźnej pretendentki w swojej kategorii.

Czyżewska odpłaciła pięknym za nadobne:

„Oznaczacie, oczekujecie ode mnie, że będę ku uciesze tłumu kopała leżącego. Nie będę. Laura Grzyb, pomyliłaś pychę z pewnością siebie i grą medialną. Pewnie poczułaś się wtedy dobrze, pisząc to. Teraz wiesz już, jak to smakuje” – napisała „Chicatoro”. Jej słowa spotkały się z szerokim odbiorem wśród kibiców.

Medialna rywalizacja między obiema zawodniczkami trwa od dłuższego czasu i konsekwentnie przyciąga uwagę polskiej społeczności MMA, ale szanse na realną walkę Czyżewska vs. Grzyb w okrągłej klatce są nikłe.

Exit mobile version