Phil De Fries nie obroni pasa wagi ciężkiej KSW podczas sobotniej gali XTB KSW 121 w Libercu, gdzie pierwotnie miał zmierzyć się w rewanżu ze Stefanem Vojčakiem. Mistrza wyeliminowała kontuzja odcinka szyjnego kręgosłupa, a jego miejsce zajął Marcin Wójcik, z którym Vojčak powalczy o tymczasowy tytuł. Dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski zdradził natomiast, kiedy należy spodziewać się powrotu dominatora królewskiej kategorii.
Phil De Fries od lat pozostaje niekwestionowanym dominatorem kategorii ciężkiej KSW, jednak jego imponująca passa kolejnych obron mistrzowskiego pasa została przerwana przez problemy zdrowotne. Brytyjczyk miał 19 września w Libercu po raz kolejny stanąć do obrony tytułu przeciwko Stefanowi Vojčakowi, ale kontuzja odcinka szyjnego kręgosłupa wykluczyła go z tego zestawienia.
KSW zdecydowało się w tej sytuacji na szybkie znalezienie zastępstwa. Do walki z Vojčakiem wskoczył Marcin Wójcik, czyli ostatni pretendent do pasa De Friesa. Stawką pojedynku będzie tymczasowe mistrzostwo kategorii ciężkiej, a zwycięzca ma następnie zmierzyć się z powracającym mistrzem w walce unifikacyjnej.
O sytuację zdrowotną De Friesa oraz przewidywany termin jego powrotu został zapytany Wojsław Rysiewski w rozmowie z Arturem Mazurem na kanale Klatka po Klatce. Dyrektor sportowy KSW nie pozostawił większych wątpliwości. Brytyjczyka nie należy spodziewać się już podczas żadnej z gal organizacji w 2026 roku.
No na pewno nie w tym roku. Oczywiście zawodnicy są w stanie walczyć z kontuzjami, no ale to też nie oznacza… Znaczy finalnie Phil zdecydował się jednak wycofać i też nie wiadomo, co by się wydarzyło, jakby zawalczył i czy wtedy po tej walce nie miałby jakiejś dłuższej przerwy.
Tym samym De Fries będzie musiał poczekać na kolejną obronę swojego mistrzowskiego pasa. Rysiewski zaznaczył również, że z perspektywy organizacji dyskusje dotyczące tego, czy Brytyjczyk mógłby mimo urazu przystąpić do walki, nie mają większego sensu.
KSW musiało bowiem przede wszystkim zadbać o utrzymanie sportowej stawki gali w Libercu. Vojčak był zainteresowany pozostaniem w rozpisce, a Wójcik szybko wyraził gotowość do wejścia na zastępstwo.
Wójcik i Vojčak powalczą o tymczasowy pas
Rysiewski przyznał, że Wójcik był praktycznie od początku pierwszym wyborem KSW jako zastępstwo dla De Friesa. Jego obóz miał być nastawiony na przyjęcie pojedynku, dlatego organizacja nie musiała szeroko poszukiwać alternatywnych nazwisk.
Marcin Wójcik był pomysłem i dość szybko… No, może to już było kilka dni, ale czułem, że jego obóz i on sam są bardziej na tak niż na nie, więc nawet nie otwierałem jakiejś tam opcji B i nie kontaktowałem się z innymi zawodnikami.
Wójcik jest dobrze znany kibicom KSW jako zawodnik, który w poprzedniej walce stanął naprzeciwko De Friesa. Polak przegrał wówczas z mistrzem, ale jego nazwisko znajdowało się w naturalnym kręgu kandydatów do zastępstwa.
Dzięki temu walka Wójcika z Vojčakiem nie będzie jedynie pojedynkiem mającym uratować rozpiskę. Na szali znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski, a zwycięzca otrzyma gwarancję kolejnego dużego pojedynku z De Friesem.
„To taki super eliminator”
Rysiewski podkreślił, że z punktu widzenia KSW organizacja chciała zachować mistrzowską stawkę walki wieczoru w Libercu. Jednocześnie tymczasowy tytuł nie ma według niego zastępować właściwego mistrzostwa na stałe.
Zwycięzca pojedynku Wójcik kontra Vojčak ma bowiem w dalszej perspektywie zmierzyć się z De Friesem w walce o unifikację obu pasów.
Vojcakowi zależało z oczywistych względów na utrzymaniu tego statusu dla gali, dla naszego… no też nawet samego faktu, że dobrze, żeby galę wieńczyła walka o pas. Myślę, że niezależnie, jak potraktujemy ten tytuł interim, no to jest taki super eliminator i tutaj faktycznie mogę powiedzieć, że zwycięzca zawalczy dalej z Philem i będzie miał, myślę, że niezależnie od wyniku, mocniejszą pozycję. Po prostu uważam, że warto, żeby każda gala miała to zwieńczenie w postaci walki o pas. W kolejnym kroku zwycięzca i tak będzie unifikował tytuł.
To oznacza, że kontuzja De Friesa nie przekreśliła całkowicie sportowej stawki pojedynku w Libercu. Wójcik i Vojčak powalczą o tymczasowy pas, a następnie zwycięzca będzie oczekiwał na powrót aktualnego mistrza.
Powrót mistrza dopiero w 2027 roku
Najważniejszą informacją z rozmowy Rysiewskiego pozostaje jednak termin powrotu De Friesa. KSW nie planuje korzystać z usług mistrza w końcówce tego roku. Oznacza to, że Brytyjczyk będzie miał przed sobą dłuższą przerwę, a jego następny występ nastąpi dopiero w 2027 roku.
Nie oznacza to jednak, że organizacja zamierza pozostawić kategorię ciężką bez wyraźnej stawki. W Libercu Vojčak i Wójcik powalczą o tymczasowy tytuł, a zwycięzca będzie mógł spokojnie przygotowywać się na unifikację z De Friesem. Rysiewski nie chciał również roztrząsać scenariusza, w którym De Fries mimo kontuzji zdecydowałby się wejść do oktagonu. Z perspektywy KSW najważniejsze było zabezpieczenie zarówno zdrowia mistrza, jak i sportowej wartości gali.
Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższych miesiącach waga ciężka KSW będzie miała dwóch mistrzów. Jeden z nich zostanie wyłoniony już w sobotę w Libercu, natomiast drugi, Phil De Fries, będzie w tym czasie przechodził proces powrotu do zdrowia. W przyszłym roku dojdzie do unifikacji, która ponownie postawi Brytyjczyka przed kolejnym pretendentem do jego dominującej pozycji w królewskiej kategorii.
Zobacz także: Marcin Wójcik o walce o tymczasowy pas KSW: „Nie mam nic do stracenia”
źródło: wywiad Wojsława Rysiewskiego dla kanału Klatka po Klatce


![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)

















