Kacper Formela wykorzystał przewagę zapaśniczą i przez trzy rundy konsekwentnie sprowadzał Leo Brichtę do parteru. Czech miał swoje momenty w stójce, szczególnie gdy zaczął mocniej trafiać w drugiej rundzie, ale Polak odpowiadał kolejnymi obaleniami i kontrolą na macie. Po piętnastu minutach sędziowie większościowo wskazali Formelę jako zwycięzcę, punktując 29-28, 28-28 i 30-27.

Runda 1:

Kopnięcie z wyskoku wykonane przez Kacpra Formelę. Niskie kopnięcie po stronie Leo Brichty. Szukanie middlekicka i ciosów przez Polaka. Kolejny lowkick Czecha, jab po stronie Formeli. Kopnięcie na korpus po stronie „Polish Machidy”. Mocny prawy krzyżowy Formeli. Polak szachował pozycjami, być może odczuwał już niskie kopnięcia, które masowo wyprowadzał jego oponent. Brichta zaznaczył rundę, napierając w końcówce.

Runda 2:

Lewy sierp Brichty, Formela przyjął cios i poszukał obalenia. Udanie je sfinalizował, jednak Czech szybko wstał. Formela ponownie szukał zapasów, przenosząc udanie starcie na matę, lecz Brichta znowu wrócił do stójki. Polski zawodnik bez problemu po raz trzeci grzmotnął przeciwnikiem o ziemię. To już kolejny Czech, którego obserwujemy na dzisiejszej gali, który za grosz nie dysponuje defensywą zapaśniczą. Walka ponownie w stójce. Wysokie kopnięcie Brichty. Formela zraniony! Inkasował coraz więcej ciosów, plecami oparty na siatce, nie miał zatem pola ucieczki. Brichta poszukał obrotowego łokcia, co go zgubiło – został ponownie obalony na białą matę KSW, ozdobioną krwią Adriana Dudka z drugiej walki na gali. Walka wróciła do stójki. Kolano na głowę w wykonaniu Brichty! Formela ponownie przeniósł walkę do parteru. Kacper chciał zająć plecy rywala, jednak ten wykorzystał moment i dokonał przetoczenia, znajdując się z góry na ostatnie kilka sekund drugiej odsłony.

Runda 3:

Już od pierwszych sekund w ostatniej odsłonie walki, Formela ruszył po obalenie. Oczywiście bez żadnego oporu ze strony przeciwnika je sfinalizował. Nie był jednak w stanie – jak w poprzednich odsłonach – zbyt długo skontrolować Czecha, który szybko wstał, by potem znowu zostać sprowadzonym do parteru. Tym razem jednak, z racji na duże zmęczenie Brichty, Formela zdołał znacznie dłużej utrzymać go w parterze. Dobra kontrola Polaka, ciosy.

Sędziowie większościowo wskazali Kacpra Formelę, jako zwycięzcę, punktując: 29-28, 28-28, 30-27.