Site icon InTheCage.pl

Yaroslav Amosov spełnił marzenie w debiucie UFC. Teraz celuje w drogę po pas

Yaroslav Amosov spełnił marzenie w debiucie UFC. Teraz celuje w drogę po pas

Facebook / UFC

Debiut marzeń, szybkie zwycięstwo i jasny przekaz do matchmakerów. Yaroslav Amosov udanie rozpoczął nowy rozdział kariery w UFC i nie zamierza tracić czasu na walki bez stawki. Były mistrz Bellatora chce jak najszybciej wejść na ścieżkę prowadzącą do walki o pas.

Yaroslav Amosov (29-1) zadebiutował w UFC podczas gali UFC on ESPN 73, gdzie w pierwszej rundzie poddał doświadczonego Neila Magny’ego. Ukrainiec bez problemów przeszedł pierwszy test w oktagonie i od razu dał do zrozumienia, że interesują go wyłącznie pojedynki z czołówką kategorii półśredniej.

Czuję, że jestem na swoim miejscu. To było moje marzenie.

– powiedział Amosov na konferencji prasowej po walce.

Nie ma dla mnie znaczenia, z kim będę walczył, bo znam swój poziom. Trenuję w najlepszym klubie i mogę bić się z każdym. Jeśli UFC da mi rywala – jestem gotowy. Ale oczywiście chcę kogoś z czołówki, bo to przybliża mnie do pasa. Jeśli trzeba walczyć – walczę.

Amosov planuje stoczyć co najmniej dwa pojedynki w 2026 roku. Po podpisaniu kontraktu z UFC dostępność walk nie powinna już być problemem – w przeciwieństwie do ostatnich lat, gdy po obronie pasa Bellatora w listopadzie 2023 roku Ukrainiec pozostawał długo poza rywalizacją. Jego jedynym występem przed debiutem w UFC była walka w marcu z Curtisem Millenderem.

Kariera Amosova od dawna nie przebiegała w standardowy sposób. Będąc mistrzem Bellatora, zawiesił sportową działalność i dołączył do ukraińskich sił zbrojnych po rosyjskiej inwazji. Dziś wrócił do sportu, ale jasno zaznacza, że porównywanie walk w oktagonie do wojny jest dla niego nie do zaakceptowania.

Zawsze wracam myślami do tego, jak ciężko było na wojnie.

– przyznał Amosov.

Kiedy ktoś mówi: „ta walka będzie jak wojna”, albo „jutro idę na wojnę”, to jeśli nie wiecie, czym naprawdę jest wojna – po prostu przestańcie. Wojna to nie oktagon. To nie sport. To zupełnie inne życie. W jednej sekundzie możesz zginąć, tak samo jak twój przyjaciel. Mój kraj doświadcza tego od lat. Jeśli mogę dać ludziom, żołnierzom, choć odrobinę pozytywnych emocji, to jestem szczęśliwy. Wiem, że Ukraina cały czas żyje problemami. Jeśli mogę dać coś dobrego mojemu krajowi – to ma dla mnie ogromne znaczenie.

Zobacz takżeBruce Buffer z ogromnym uznaniem o Janie Błachowiczu po UFC 323: „Zawsze zaszczyt cię zapowiadać” – pisze legenda oktagonu

źródło: UFC on ESPN 73 – konferencja prasowa | foto: Facebook / UFC

Exit mobile version