To była jedna akcja, która wstrząsnęła całą galą. Alexa Grasso nie tylko znokautowała Maycee Barber – dołożyła jeszcze duszenie, a scena w klatce wywołała ogromne poruszenie. Na brutalny finisz natychmiast zareagował Łukasz Jurkowski. Komentator nie miał wątpliwości – to jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów, jakie widział w kobiecym MMA.
Rewanżowe starcie Alexy Grasso z Maycee Barber na gali UFC Seattle zakończyło się w sposób, który długo będzie wracał w dyskusjach kibiców i ekspertów. Meksykanka potrzebowała zaledwie jednej sekwencji, by rozbić rywalkę – najpierw mocno ją naruszając, a następnie przechodząc za plecy i dopinając duszenie.
Barber była już wyraźnie zamroczona, a mimo to Grasso kontynuowała akcję – jednocześnie uderzając i zaciskając chwyt. Amerykanka straciła kontakt z rzeczywistością, a sędzia wkroczył dopiero po chwili.
„Niebezpieczne na maksa”
Na tę sytuację zareagował komentujący galę Łukasz Jurkowski, który w mediach społecznościowych nie krył swoich emocji.
Jeden z najbrutalniejszych nokautów w kobiecej dywizji od zawsze. Po przyjęciu ciosu który wyłączył Barber, Grasso wskakuje błyskawicznie za plecy i jeszcze ją dusi. Źle to wyglądało. Kilka minut Amerykanka leżała bez kontaktu. Kumulacja nokautu i odcięcia tlenu. Niebezpieczne… https://t.co/rl7kBumjfk
— Łukasz Jurkowski (@Jurasmma) March 29, 2026
„Jeden z najbrutalniejszych nokautów w kobiecej dywizji od zawsze. Po przyjęciu ciosu łokty wyłączyły Barber, Grasso wskakuje błyskawicznie za plecy i jeszcze ją dusi. Źle to wyglądało. Kilka minut Amerykanka leżała bez kontaktu. Kumulacja nokautu i odcięcia tlenu. Niebezpieczne na maksa.”
Słowa „Jurasa” dobrze oddają to, co wydarzyło się w klatce – była to sytuacja, w której doszło do połączenia dwóch najbardziej ryzykownych elementów walki: ciężkiego nokautu i duszenia.
Chaos w klatce i natychmiastowe zakończenie
Wszystko rozegrało się w ekspresowym tempie. Po spokojnym początku walki jedna kontra Grasso całkowicie zmieniła obraz pojedynku. Barber została trafiona, straciła równowagę, a Meksykanka natychmiast wykorzystała moment – wejście za plecy i zapięcie duszenia przyszło błyskawicznie.
To właśnie ta płynność i bezwzględność w przejściu z nokautującego ciosu do techniki kończącej sprawiły, że akcja została okrzyknięta jedną z najbardziej efektownych – ale i najbardziej niepokojących – w ostatnich latach.
Zobacz także: Rozdano bonusy po świetnej gali UFC w Seattle. Pyfer i Grasso wśród nagrodzonych
źródło: X / Łukasz Jurkowski | foto: Louis Grasse/PxImages
