Umar Nurmagomedov ma prezentować zupełnie inne oblicze przed walką wieczoru UFC Shanghai z Songiem Yadongiem. Jego menadżer Ali Abdelaziz przyznał, że podczas przygotowań zobaczył wersję Dagestańczyka, której wcześniej nie znał – a 30-latek miał nawet znokautować trzech sparingpartnerów.

Przed Umarem Nurmagomedovem kolejna niezwykle ważna walka w kategorii koguciej. Już w sobotę Dagestańczyk zmierzy się w walce wieczoru UFC w Szanghaju z Songiem Yadongiem, a zwycięstwo może przybliżyć go do kolejnej szansy na zdobycie mistrzowskiego pasa.

Według jego wieloletniego menadżera Alego Abdelaziza, Nurmagomedov znajduje się obecnie w wyjątkowo agresywnym nastroju. Założyciel Dominance MMA towarzyszył zawodnikowi podczas części przygotowań w New Jersey i przyznał, że po raz pierwszy zobaczył u niego taką wersję.

„Nigdy wcześniej nie widziałem takiego Umara”

Abdelaziz zdradził, że Nurmagomedov podczas treningów miał nawet nokautować swoich partnerów sparingowych. Jak podkreślił menadżer, wcześniej praktycznie nie zdarzało się, by Dagestańczyk kończył w ten sposób sparingi.

Powiem wam coś: nigdy wcześniej nie widziałem „złego Umara”. Odkąd tu jestem, Umar znokautował trzy osoby. Umar nigdy wcześniej nie znokautował nikogo na treningu. Musiałem z nim porozmawiać i powiedziałem: „Hej, nie możesz nokautować swoich partnerów treningowych w taki sposób”. A on odpowiedział: „Powinni trzymać ręce przy głowie”.

Abdelaziz przyznał, że zmiana nastawienia Nurmagomedova jest wyraźna. Jego zdaniem najbliższe tygodnie są wyjątkowo złym momentem dla każdego, kto miałby stanąć naprzeciwko pretendenta z Dagestanu.

Teraz stał się naprawdę zły. To nie jest odpowiedni moment na walkę z Umarem. Dla nikogo nie jest teraz odpowiedni moment na walkę z Umarem.

Trzecie zwycięstwo z rzędu i powrót do walki o pas?

Najbliższy pojedynek będzie dla Nurmagomedova kolejną okazją do umocnienia swojej pozycji w czołówce kategorii koguciej. W styczniu 2025 roku poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze, przegrywając walkę o mistrzowski pas z ówczesnym czempionem Merabem Dvalishvilim na UFC 311.

Od tamtej pory 30-latek wrócił jednak na zwycięską ścieżkę. Najpierw pokonał Mario Bautistę, a następnie zwyciężył z Deivesonem Figueiredo.

Wygrana nad Songiem Yadongiem byłaby jego trzecim kolejnym zwycięstwem i mogłaby dać mu bardzo mocny argument w rozmowach o kolejnej walce mistrzowskiej.

Na horyzoncie Merab Dvalishvili lub Petr Yan

Sytuacja na szczycie kategorii koguciej może wkrótce się wyjaśnić. 24 października podczas UFC 333 w Abu Zabi Merab Dvalishvili ma zmierzyć się z Petrem Yanem w trzecim pojedynku.

Jeśli Nurmagomedov efektownie pokona Yadonga, może znaleźć się w gronie głównych kandydatów do walki ze zwycięzcą tego starcia. Szczególnie interesujący byłby oczywiście rewanż z Dvalishvilim, który jako pierwszy znalazł sposób na pokonanie niepokonanego wcześniej Dagestańczyka.

Sam Nurmagomedov nie musi jednak – przynajmniej według swojego menadżera – koniecznie czekać na mistrzowską szansę.

„Chce tylko rozbijać ludzi i odbierać wypłaty”

Abdelaziz zdradził, że Nurmagomedov ma wyjątkowo otwarte podejście do dalszej kariery. Choć mógłby skoncentrować się na oczekiwaniu na kolejną walkę o pas, sam zawodnik podobno zdecydowanie bardziej woli po prostu pozostawać aktywnym.

Umar mógłby usiąść i czekać na walkę o tytuł. Ale Umar przeraża mnie, Seana Shelby’ego i Huntera Campbella. Jeśli mu pozwolicie, Umar będzie walczył cztery albo pięć razy w roku. Umarowi nie zależy. Umar powiedział: „Rankingi nic dla mnie nie znaczą. Chcę po prostu rozbijać ludziom twarze i odbierać wypłaty”.

Według Abdelaziza jego podopieczny nie zamierza budować kariery wyłącznie wokół pozycji w rankingu i kalkulowania kolejnych ruchów. Nurmagomedov ma przede wszystkim chcieć walczyć tak często, jak tylko będzie to możliwe.

Umarowi naprawdę nie zależy, stary.

Dla Nurmagomedova najważniejszym zadaniem pozostaje jednak najbliższa walka. Song Yadong może pokrzyżować jego plany dotyczące powrotu do mistrzowskiego wyścigu, ale jeśli słowa Abdelaziza znajdują odzwierciedlenie w formie Dagestańczyka, UFC Shanghai może pokazać wyjątkowo agresywną wersję jednego z najgroźniejszych zawodników kategorii koguciej.

Zobacz także: Umar Nurmagomedov: „To już sprawa osobista”. Dagestańczyk chce rewanżu z Merabem Dvalishvilim

źródło: rozmowa Alego Abdelaziza z MMA Junkie | foto: Chris Unger/Zuffa LLC